Mam w łazience grzejnik taki jak na zdjęciu.
Grzejnik nie grzeje. Odkręciłem na maksa zawór na dole po lewej stronie (wejściowy), następnie odkręciłem zawór na górze (z dziubkiem, do odpowietrzania).
Grzejnik nagrzał się w pionie, rurka wejściowa zrobiła się ciepła.
Następnie zakręciłem zawór od odpowietrzania. Poczekałem kilka minut, kaloryfer znowu zimny, rurka wejściowa też.
Wygląda jakby woda wchodziła, ale nie miała jak zejść. Po prawej stronie na dole nie mam zaworu, tylko zaślepkę metalową. Co może być powodem? Zapchany grzejnik, za małe ciśnienie (mieszkanie w bloku, na samym końcu)? Rozumiem, że jak odkręcę tę zaślepkę metalową i woda wyleci szybko, to znaczy że kaloryfer nie jest zapchany, a problem jest gdzieś dalej?