Mialem taki problem: dzien w dzien po kilkakrotnym wchodzeniu na rozne strony, albo np. do bitcometa albo dc++ sygnal z netu znikal (mam radiowke), chodzilo jedynie gg (przy probie wejscia na strony pisalo ze blad i serwer niedostepny, takze np. w DC++ nie laczylo czesto z hubami, Soulseeka tez resetowalo) . Musialem wiec albo isc na strych i resetowac access pointa albo resetowac kompa, po czym po kilku minutach znowu sie to powtarzalo, mordowalem sie z tym gdzies z pol roku i dopiero dzisiaj
zorientowalem sie ze jak wylaczylem zonealarma to siec chodzi idealnie bez tych roznych przestojow (popingowalem kilkakrotnie tez i wyszlo mi ze nie mam zadnych utraconych pakietow i czas dostepu 0ms, ale tak samo bylo tez gdy mialem te przestoje) z tego wszystkiego wnioskuje wiec ze sygnal jednak docieral caly czas tylko ten zonealarm musial jakos chyba raz puszczac a innym razem blokowac serwer dns. No ale bez firewalla dlugo nie pociagne wiec prosilbym o pomoc w dokladnym skonfigurowaniu zonealarma, albo polecenie jakiegos innego dobrego firewalla z ktorym nie bylo by takich problemow i ktory by za bardzo nie spowalnial transferu.