Witam,
mam w bloku z 1999 roku instalację, która jest zabezpieczona wyłącznikami nadprądowymi oraz jedną różnicówką.
Ta różnicówka zabezpiecza tylko łazienkę i to jest jej jedyne zabezpieczenie - poza różnicowoprądowym nie jest zabezpieczona nadprądowo.
Wiem to, bo w momencie wyłączenia zabezpieczenia różnicowo-prądowego mam prąd wszędzie, a nie tylko w łazience. Z kolei jak wyłączę wszystkie nadprądowe, a zostawię różnicówkę, to mam prąd w łazience.
Poza tym mam osobne zabezpieczenia nadprądowe dla oświetlenia, płyty indukcyjnej, piekarnika, gniazd w kuchni i gniazd w pokojach.
Wcześniej nawet nie wiedziałem, że tak to jest rozwiązane od oddania.
I teraz mam pytanie: czy w tamtych latach nie było konieczności stosowania różnicówki na pozostałe obwody, a jedynie musiała być na obwodach łazienki, czy ktoś to źle podłączył?
Dodam tylko, że obowiązkowe przeglądy mają status pozytywny.