logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Nowy blok, pęknięcia na ścianach są wszędzie. Proszę o radę.

drouge 23 Maj 2024 09:52 1758 17
REKLAMA
  • #1 21092906
    drouge
    Poziom 2  
    Posty: 2
    Dzień dobry,

    Proszę o pomoc. Od pewnego czasu czasu planuję zakup mieszkania. Byłem na prezentacji takiego naprawdę fajnie zapowiadającego się. Kameralna inwestycja z 2013/2014 roku, bardzo duży ogródek, przy samym lesie, takiej jakby skarpie i w dodatku świetna lokalizacja. Inwestycja z kategorii tych „premium”, dewelopera uznawanego za jednego z najdroższych. Zdjęcia części wspólnych i samego mieszkania robiły bardzo dobre wrażenie.

    I tu nagle na prezentacji czar prysł, czegoś takiego jeszcze nie widziałem. Już na klatce schodowej na ścianie przy wejściu do mieszkania dwa olbrzymie pęknięcia obok siebie. Po wejściu do środka nie jest lepiej. Praktycznie każda ściana popękana (pęknięcia poziome, pionowe, skośne o grubości od powiedzmy 1mm do 5mm). Dodatkowo przy samym suficie idzie równo rysa przez całą długość jednej ściany. Właściciele chyba próbowali coś z tym robić w niektórych miejscach, bo widać próby maskowania, ale nieskuteczne, wygląda to paskudnie, pęknięcia ponownie wychodzą :( W mieszkaniu wyczuwalny „zapach” wilgoci, na ścianach żółte naloty (jedna wielka plama przy suficie), tak jak na płytkach w łazience… Dramat.

    Nie znam się na tematach budowlanych, pośrednik twierdzi, że wystarczy to zaszpachlować albo, że to kwestia przyzwyczajenia… (średnio mnie przekonuje takie „rozwiązanie”). Z ciekawości zobaczyłem jak wygląda to na wyższych piętrach i pęknięcia są widoczne na całej klatce schodowej.

    Piszę na forum, bo męczy mnie temat tego mieszkania. Lokalizacja bardzo mi odpowiada, ale czy jest sens pakować się w takie coś? Czy Waszym zdaniem to kwestia remontu i „zamaskowania” pęknięć czy może jednak może to być grubszy temat?

    Będzie wdzięczny za odpowiedzi.
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #2 21092930
    clubber84
    Poziom 39  
    Posty: 5075
    Pomógł: 437
    Ocena: 1695
    Witam,
    od razu zapowiadam, że daj sobie spokój.
    Gra nie warta świeczki, będziesz się męczył i codziennie obawiał najgorszego.
    drouge napisał:
    dewelopera uznawanego za jednego z najdroższych...

    ...co nie oznacza najlepszych, przykładem jest właśnie ta inwestycja, o której piszesz.

    Pozdrawiam
  • Pomocny post
    #3 21092942
    sigwa18
    Poziom 43  
    Posty: 11818
    Pomógł: 1173
    Ocena: 3297
    Z tym szpachlowaniem jest jak z twierdzeniem przez sprzedawców samochodów że klima działa tylko wystarczy nabić. Jak by to było takie proste to by to zrobili. Wg mnie skoro były próby szpachlowania i wylazło to albo pracuje na tych szczelinach albo się powiększają. Tak czy siak jak kupisz to ty będziesz miał problem ,a z twojego opisu wynika że to nie jest jedna wada tylko jedna z wielu. Żółta plama to może być zaciek albo pozostałość po mega grzybie (środek na pleśń tak działa że jak jest powierzchowna to zostaje słaby cień a jak potężny wrośnięty to żółta plama.
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #4 21092945
    stellardrone90
    Poziom 20  
    Posty: 406
    Pomógł: 31
    Ocena: 70

    To chyba nie jest odpowiednie forum i myślę, że tutaj nie ma się nad czym zastanawiać. Patodeveloperka w Polsce to już temat kultowy.
  • #5 21092992
    drouge
    Poziom 2  
    Posty: 2
    Dziękuję Wam bardzo za odpowiedzi. Faktycznie to nie ma sensu żeby się pakować...

    Patodeveloperka to jedno i na pewno problem jest widoczny. To jednak nie jest wada typu mieszkam „okno w okno z kimś” i zastanawia mnie jakim cudem po niewiele ponad 10 latach, mieszkanie wygląda jakby miało się za chwilę zawalić…
  • REKLAMA
  • #6 21093614
    arekb81
    Poziom 30  
    Posty: 1629
    Pomógł: 132
    Ocena: 737
    Cytat:
    przy samym lesie, takiej jakby skarpie


    Może w tej skarpie leży problem.
  • #7 21093676
    Lisek64
    Poziom 33  
    Posty: 1816
    Pomógł: 218
    Ocena: 586
    drouge napisał:
    przy samym lesie, takiej jakby skarpie


    Wygląda to jakby to było czynne osuwisko i budynek ciągle osiadał
  • #8 21094061
    szeryf3
    Poziom 30  
    Posty: 2046
    Pomógł: 12
    Ocena: 672
    Nowy budynek ma tendencję do osiadania, ale ponad 10 letni już nie. Skoro teraz są pęknięcia ścian to podejrzewam budynek raczej będzie pękał nadal. Tych rys można się pozbyć na dzień dzisiejszy poprzez szpachlowanie, ale wiedz o tym że za jakiś czas one pojawią się spowrotem. Można położyć karton gips, ale wtedy nie jesteś pewny co się będzie działo za nim na ścianie. Jeżeli deweloper mógłby to naprawić i uzyskać wyższą cenę za metr kwadratowy to by to zrobił dawno.
    Osobiście ja bym tego nie kupił. Ale to jest moja prywatna sprawa.
  • #9 21094079
    Armadon
    Poziom 17  
    Posty: 197
    Pomógł: 9
    Ocena: 209
    Podejście typu "no widzę że wałem wali na kilometr, no ewidentnie coś jest nie tak, no cena też podejrzanie niska no ale przecież by mnie nie oszukali".
    Coś jak ludzie kupujący 20-letniego diesla z przebiegiem poniżej 200k wierzący że Niemiec kupił diesla żeby tylko w niedzielę do kościoła jeździć.

    Jak coś wygląda jak g.wno, śmierdzi jak g.wno i siedzą na tym muchy to jednak dla własnego bezpieczeństwa należy założyć że to g.wno i nie wchodzić w nie butami za ciężkie pieniądze.
  • REKLAMA
  • #10 21095217
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #11 21095289
    ta_tar
    Poziom 41  
    Posty: 6444
    Pomógł: 694
    Ocena: 2032
    Catmusic napisał:
    Przykładem może być pewne miasto w Polsce, zapomniałem jakie
    Zapewne chodzi ci o Trzebinie.
  • #12 21095322
    sigwa18
    Poziom 43  
    Posty: 11818
    Pomógł: 1173
    Ocena: 3297
    Nie tylko Trzebinia. Deweloperzy jak każda firma chce kupić tanio a sprzedać drogo. I nieraz budują na tanich terenach. Np podmokłych zasypując i odwadniając tereny podmokłe które z tego powodu były tanie. Taki nasyp pracuje jeszcze wiele lat. A deweloper od kupna potrafi po 2-3 latach wręczać klucze nowym mieszkańcom. Przykładów patologii gdzie zwykli mieszkańcy nie mogli się wybudować bo przepisy tego zabraniały lub nie chcieli bo sami by tam mieszkali. A deweloper "załatwił " odpowiednie zezwolenia i wybudował kasę wziął a problem mają mieszkańcy.
  • #13 21095558
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #14 21095638
    teskot
    Spoczywaj w Pokoju
    Posty: 2969
    Pomógł: 420
    Ocena: 951
    W Łodzi też jest takie (pewnie nie jedno) osiedle z podobnymi problemami. Minęło ponad 10 lat od jego wybudowania, a problem jest nadal. Pękające ściany to pikuś przy notorycznie zalanych piwnicach i garażach, źle zaprojektowanej wentylacji i przeciekach z dachu. Jestem w tej "szczęśliwej" sytuacji, że mogę to ocenić bowiem mieszkał tam jeden mój znajomy, inny budował, a ja tam mam pod opieką monitoring. Znam zatem sprawę z różnych stron i też jestem zdania, że to się nadaje tylko do wyburzenia z tą różnicą, że w momencie powstawania bloków mieszkania nie były tam specjalnie drogie.
  • #15 21095768
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #16 21095797
    sigwa18
    Poziom 43  
    Posty: 11818
    Pomógł: 1173
    Ocena: 3297
    A propos wielkiej płyty to powoli zbliżamy się do końca życia technicznego bloków z wielkiej płyty. Okres który miały wytrzymać już minął i tak naprawdę bez dogłębnej ekspertyzy nie wiadomo ile jeszcze bezpiecznie postoją. Większość ma już około 50 lat. Jak się nagle okaże że nie nadają się do użytkowania to będzie spory problem.
  • #17 21095830
    clubber84
    Poziom 39  
    Posty: 5075
    Pomógł: 437
    Ocena: 1695
    sigwa18 napisał:
    Większość ma już około 50 lat. Jak się nagle okaże że nie nadają się do użytkowania to będzie spory problem.

    Budynki z "wielkiej płyty" były projektowane i nadzorowane przy powstawaniu przez inżynierów przez "duże Ż", więc na konstrukcji nie było co oszczędzać, ponieważ sami inżynierowie, a także robotnicy mieli w takich mieszkać.
    Dlatego stoją do dziś i stać będą kolejne 50 lat, zwłaszcza, że np. w naszym mieście 95% "wielkopłytowców" jest ocieplonych, mają wymieniane na bieżąco instalacje oraz wykonywane są w nich małe remonty, a w wieżowcach montowane są nowe windy (lżejsze i cichsze).

    Więc, nie jestem pewien, czy budynki w obecnej oszczędnej technologii u patodeweloperów wytrzymają chociaż te 50 lat.

    P.S.
    I jeszcze jedno - ówcześni architekci, a także urbaniści nie projektowali osiedli na terenach zalewowych, trudnodostępnych, osuwiskach, nie zasypywali stawów, rowów melioracyjnych, itp., jak współcześni patodeweloperzy, aby tylko wcisnąć swoje budowle gdzie się da i wycisnąć jak najwięcej kasy z metra kwadratowego.
    W naszym województwie kiedyś zamieszkiwali niemcy i nawet oni nie budowali na takich ww. terenach, bo wiedzieli czym może się to skończyć.
  • #18 21096073
    teskot
    Spoczywaj w Pokoju
    Posty: 2969
    Pomógł: 420
    Ocena: 951
    Cytat:

    Budynki z "wielkiej płyty" były projektowane i nadzorowane przy powstawaniu przez inżynierów przez "duże Ż", więc na konstrukcji nie było co oszczędzać, ponieważ sami inżynierowie, a także robotnicy mieli w takich mieszkać.


    O to to. PRL PRL-em, ówczesne normy Stalinowskie to jedno, a rozum budowniczych to drugie. Nie ważne, że przewód zamiast iść prosto pod sufitem i schodzić do gniazda położono po skosie, żeby było bliżej. Wszakże ten zaoszczędzony metr czy dwa można było sprzedać, a rynek przez ciągłe braki był chłonny i tak na prawdę niczemu to nie szkodziło. Ale budowano tak, że jeśli norma zakładała 50 lat trwałości to dany budynek musiał przetrwać 100, zupełnie inaczej niż dzisiaj, kiedy ledwo po okresie gwarancji wszystko się rozpada w rękach.

    I nie ma się czemu dziwić, gdyby wówczas zdefraudowano na fuszerkę pieniądze państwowe siedzieć poszliby wszyscy od inwestora począwszy na majstrze skończywszy, a teraz nie ma żadnej odpowiedzialności.

Podsumowanie tematu

✨ Użytkownik poszukuje porady dotyczącej zakupu mieszkania w nowym bloku z 2013/2014 roku, które ma liczne pęknięcia na ścianach. W odpowiedziach podkreślono, że pęknięcia mogą świadczyć o poważnych problemach konstrukcyjnych, takich jak osiadanie budynku lub niewłaściwe warunki gruntowe. Wiele osób odradza zakup, wskazując na ryzyko związane z patodeweloperką i potencjalnymi kosztami napraw. Zauważono, że szpachlowanie nie rozwiązuje problemu, a pęknięcia mogą się powiększać. Wskazano również na problemy z wilgocią i złą wentylacją, które mogą prowadzić do dalszych uszkodzeń.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA