Dzień dobry, mam kilka pytań formalnych związanych z instalacją fotowoltaiczną nie wiem czy to właściwy dział z góry przepraszam i proszę o przeniesienie tematu jak żle został wystawiony:)
Zastanawiam się nad zamontowaniem instalacji fotowoltaicznej bo czasy coraz to dziwniejsze tak aby instalacja zaspokoiła potrzeby energetyczne a w przyszłości mógł bym dołożyć pompę ciepła. Jestem po spotkaniu z naciągaczami pewnej firmy która chodzi po domach za free wyliczyli mi ze instalacja 5kW wystarczy mi na chwilę obecna gdy nie mam pomy ciepła koszt czegoś takiego to ok 45 tyś złotych oczywiście pomagają w dofinansowaniu itp... Jak bym chciał ogrzewać dom pompą ciepła (dom ma 260m2) to potrzebuje pompę ok 17kW i dodatkowe 5kW fotowoltaiki tak mi powiedziano nie wiem może to prawda:)
Hmmm patrzę na Internecie w polskich sklepach jeden panel o mocy ok 450W kosztuje ok średnio 300-350zł przy 10kW potrzebuje ok 23 takich paneli co daje łączny koszt ok. 7,5 tyś zł. Do tego falownik są różne oczywiście ale wydaje ni się ze musze dać za taki falownik(10kW) mniej więcej tyle co za panele czyli też ok 7,5zł co daje łączny koszt ok 15tyś... Oczyśćcie plus inne pierdy złączki zabezpieczenia sama konstrukcja do zamontowania na ziemi no grubo licząc w zaokrągleniu niech nawet będzie to plus dodatkowe 10tys. Co łącznie daje nam 25 tyś za komplet. To ja pytam czemu oni za 5kW liczą sobie 45 tys.....!!!?
Zamontowanie tego na ziemi nie jest zbyt skomplikowane i montaż praca tyle chyba nie pochłania kasy? Przecież to mogę sobie zainstalować sam wiadomo przewody w domu odpowiednie itp. wynająć kogoś aby pomógł najwyżej kogoś doświadczonego aby sprawdził to dodatkowo zrobił pomiary itp...
Moje pytano co potrzebuje dale aby tauron podłączył mi to pod swój nowy licznik 2 kierunkowy jak dajmy na to zrobie to na własną rękę wystarczy podpis instalatora czy jak?
Jak wygląda kwestia ewentualnego dofinansowania w takiej sytuacji? Czy dofinansowanie jest tylko możliwe przy zakładaniu instalacji właśnie przez złodziejskie firmy?
Zastanawiam się nad zamontowaniem instalacji fotowoltaicznej bo czasy coraz to dziwniejsze tak aby instalacja zaspokoiła potrzeby energetyczne a w przyszłości mógł bym dołożyć pompę ciepła. Jestem po spotkaniu z naciągaczami pewnej firmy która chodzi po domach za free wyliczyli mi ze instalacja 5kW wystarczy mi na chwilę obecna gdy nie mam pomy ciepła koszt czegoś takiego to ok 45 tyś złotych oczywiście pomagają w dofinansowaniu itp... Jak bym chciał ogrzewać dom pompą ciepła (dom ma 260m2) to potrzebuje pompę ok 17kW i dodatkowe 5kW fotowoltaiki tak mi powiedziano nie wiem może to prawda:)
Hmmm patrzę na Internecie w polskich sklepach jeden panel o mocy ok 450W kosztuje ok średnio 300-350zł przy 10kW potrzebuje ok 23 takich paneli co daje łączny koszt ok. 7,5 tyś zł. Do tego falownik są różne oczywiście ale wydaje ni się ze musze dać za taki falownik(10kW) mniej więcej tyle co za panele czyli też ok 7,5zł co daje łączny koszt ok 15tyś... Oczyśćcie plus inne pierdy złączki zabezpieczenia sama konstrukcja do zamontowania na ziemi no grubo licząc w zaokrągleniu niech nawet będzie to plus dodatkowe 10tys. Co łącznie daje nam 25 tyś za komplet. To ja pytam czemu oni za 5kW liczą sobie 45 tys.....!!!?
Zamontowanie tego na ziemi nie jest zbyt skomplikowane i montaż praca tyle chyba nie pochłania kasy? Przecież to mogę sobie zainstalować sam wiadomo przewody w domu odpowiednie itp. wynająć kogoś aby pomógł najwyżej kogoś doświadczonego aby sprawdził to dodatkowo zrobił pomiary itp...
Moje pytano co potrzebuje dale aby tauron podłączył mi to pod swój nowy licznik 2 kierunkowy jak dajmy na to zrobie to na własną rękę wystarczy podpis instalatora czy jak?
Jak wygląda kwestia ewentualnego dofinansowania w takiej sytuacji? Czy dofinansowanie jest tylko możliwe przy zakładaniu instalacji właśnie przez złodziejskie firmy?