Aleksander_01 napisał: Czegoś tu nie rozumiem. Skoro amperomierz i woltomierz coś wskazał i po wymnożeniu wychodzi 0 (zero)?????? A może to było tak : amperomierz coś wskazał, woltomierz coś wskazał , a licznik ani drgnął. Ten przypadek jest możliwy, Twój nie.
Pozdrawiam
Oj, Aleksandrze, Aleksandrze.
1. Wskazanie "0" jest również wskazaniem "czegoś".
2. Spros ani przez chwilę się nie zająknął, czy jego woltomierz i amperomierz były w ogóle podłączone do jakiegokolwiek obwodu elektrycznego. A skoro nie były podłaczone, to wskazywały "0", chociaż "licznik kręcił się jak szalony"

.
A wszystko po to, aby uzmysłowić współdyskutantom, że aby coś zmierzyć, trzeba się najpierw zastanowić co się mierzy, a potem jak to zrobić i jak zinterpretować wyniki.
Dodano po 42 [minuty]: shg napisał: Tam, gdzie mamy na wejściu prostownik moc czynna jest ZAWSZE równa mocy pozornej.
Prawda
tylko wtedy, gdy mówimy o pomiarach
za prostownikiem z filtrem (czyli w obwodzie stałoprądowym).
Nieprawda, gdy mówimy o pomiarach
przed prostownikiem (czyli w obwodzie prądu zmiennego).
Cytat:
Sprawa jest prosta - w wypadku mocy pozornej jej część zostaje przekazana do obciążenia (moc czynna), natomiast reszta (moc bierna) niejako "krąży" w obwodzie - jest cyklicznie przekazywana ze źródła do obciążenia i w drugą stronę.
Pomijasz w rozważaniach tzw. "moc odkształcenia". Twoje rozważania są słuszne tylko dla sinusoidalnych przebiegów napięcia i prądu.
Cytat:
Prostownik umożliwia przepływ prądu tylko w jednym kierunku, więc sytuacja, z jaką mamy do czynienia przy obciążeniu o charakterze reaktancyjnym - tzn. gdy prąd płynie w kierunku (pozornie) przeciwnym do różnicy potencjałów jest niemożliwa. Chodzi o taką rzecz, że zawsze, gdy mamy dodatnie napięcie prąd pobierany z sieci płynie tylko w jednym kierunku, a gdy ujemne, tylko w kierunku przeciwnym.
Nawet tu nie do końca masz rację. Wystarczy bowiem, że prostownik jest sterowany, bądź jednopołówkowy, a po stronie stałoprądowej jest duża cewka, aby był możliwy pobór prądu przez prostownik przy ujemnym napięciu.
Cytat:
Ale... zasilacze impulsowe wykazują po części reaktancyjny charakter, z takiego względu, że przed prostownikiem znajdują się filtry zbudowane z kondensatorów i dławików.
Obojętnie, czego byśmy za prostownikiem nie podłączyli moc czynna będzie równa mocy pozornej.
A że są szpilki, to już zupełnie inna kwestia, standardowy miernik (bez TrueRMS) wskaże wartość różniącą się od właściwej o maksimum 11%. O ile oczywiście będzie w stanie mierzyć poprawnie wartość średnią również dla wyższych harmonicznych.
Ale te właśnie szpilki są bardzo istotne dla pomiaru mocy czynnej!
A to dlatego, że moc czynna nie jest iloczynem wartości średnich napięcia i prądu. Ani nawet wartości skutecznych. W ten sposób możesz pomierzyć co najwyżej moc pozorną.
Moc czynna jest wartością średnią mocy chwilowych. A moc chwilową określamy następująco:
dP = du*di
Z czego jednoznacznie wynika, że dla pomiaru mocy krytyczne jest, jakie było napięcie podczas szpilki prądu, natomiast całkowicie obojętne jest, jakie było napięcie, gdy prąd = 0!
Woltomierz i amperomierz nie potrafią rozróżnić tych dwóch sytuacji, więc wynik uzyskany z ich pomocą nie może być poprawny.
Poprawne wyniki można uzyskać jedynie przy pomocy urządzeń, które mierzą jednocześnie prąd i napięcie i na bieżąco "obliczają" różniczkę. Czyli za pomocą watomierza lub miernika energii.
Jeżeli moc bierna jest równa 0, to różnica między mocą pozorną (woltomierz i amperomierz) a mocą czynną (watomierz) stanowi tzw. moc odkształcenia.