Yaris 3 rocznik 2012, 73 kW, 1.33 benzyna. Przejechane 135 tys. Co roku serwisowany w salonie Toyoty.
Od kilku miesięcy samochód nie chce wchodzić na obroty, dławi się i drga przy, nie chce przyspieszać dynamicznie. Trudno osiągnąć prędkość powyżej 100 km/h.
Na zimnym silniku jeszcze jakby jedzie przez chwilę ok, a później po kilku minutach zaczyna się to dławienie, i nagle na 2 trudno wyjechać na szybszą prędkość niż 40, a na 3 więcej niż 60, później 4-5 to już trudno powyżej 80 jechać. Wydaje mi się, że jest coraz gorzej z tą mocą. Jak pisałem wyżej, czuć drgania i dławienie? Jak dam gaz do dechy, to słychać z silnika tyrkotkanie.
Póki co wycenione sprzęgło (było już zajechane), świece też nowe. W salonie podłączyli pod kompa i nie ma żadnego błędu. Sprawdzili przepływomierz, katalizator, ciśnienie na cylindrach. Nie bardzo wiedzą, co dalej.
Dziś kumpel się przyjechał i stwierdził, że ten samochód nie jedzie. Nagrałem filmik jak „gazuje”, może coś doradzicie? Proszę o pomoc.
Od kilku miesięcy samochód nie chce wchodzić na obroty, dławi się i drga przy, nie chce przyspieszać dynamicznie. Trudno osiągnąć prędkość powyżej 100 km/h.
Na zimnym silniku jeszcze jakby jedzie przez chwilę ok, a później po kilku minutach zaczyna się to dławienie, i nagle na 2 trudno wyjechać na szybszą prędkość niż 40, a na 3 więcej niż 60, później 4-5 to już trudno powyżej 80 jechać. Wydaje mi się, że jest coraz gorzej z tą mocą. Jak pisałem wyżej, czuć drgania i dławienie? Jak dam gaz do dechy, to słychać z silnika tyrkotkanie.
Póki co wycenione sprzęgło (było już zajechane), świece też nowe. W salonie podłączyli pod kompa i nie ma żadnego błędu. Sprawdzili przepływomierz, katalizator, ciśnienie na cylindrach. Nie bardzo wiedzą, co dalej.
Dziś kumpel się przyjechał i stwierdził, że ten samochód nie jedzie. Nagrałem filmik jak „gazuje”, może coś doradzicie? Proszę o pomoc.