Witam
Po długich staranich doszedłem do tego, że przyczyna braku podświetlenia w moim notebooku (IBM r50) nie lezy po stronie ani invertera ani świetlówki .... wiec coś na płycie.. przy samej wtyczce zobaczlem element ktory moze byc bezpiecznikiem (i tu moje pytanie.. --> czy zgodzicie sie z tym) ...m
element jest niebiesko-fioletowy i brak na nim oznaczen (inne bezpieczniki maja przynjamniej "f") opory ma on gromne i rezystoren,dioda,kondensatorem raczej nie jest...
czy sluszne jest zwarcie go w celach testowych?
[h]
załaczam zdjęcie.. omawiany element na środku w zółtym kólku
za wszelkie sugestie z góry dziekuje
Po długich staranich doszedłem do tego, że przyczyna braku podświetlenia w moim notebooku (IBM r50) nie lezy po stronie ani invertera ani świetlówki .... wiec coś na płycie.. przy samej wtyczce zobaczlem element ktory moze byc bezpiecznikiem (i tu moje pytanie.. --> czy zgodzicie sie z tym) ...m
element jest niebiesko-fioletowy i brak na nim oznaczen (inne bezpieczniki maja przynjamniej "f") opory ma on gromne i rezystoren,dioda,kondensatorem raczej nie jest...
czy sluszne jest zwarcie go w celach testowych?
[h]
załaczam zdjęcie.. omawiany element na środku w zółtym kólku
za wszelkie sugestie z góry dziekuje