Witam.
Fiat tipo 2019r. Przebieg ponad 104 tys. Silnik 1.4 16V bez gazu.
Pierwszy błąd jaki wyskoczył to dotyczył dolnej sondy lambda - wymieniłem ja i przejechałem bez awarii około 10tys. kilometrów. Niedawno pojawił się błąd P0420 - sprawność katalizatora.
Wymieniłem górna sondę (Przed katalizatorem) na bosha ale po przejechaniu 300km znów wyskoczył ten błąd więc włożyłem z powrotem stara sondę lambda na swoje wcześniejsze miejsce, natomiast ta nowa sondę zamieniłem z sondą za katalizatorem.
Wykresy podczas jazdy (przyspieszanie, puszczanie "gazu", hamowanie) przedstawiają się następująco:
Jakieś 5km wcześniej skasowałem parametry adaptacyjne.
Następny wykres - początek podczas jazdy później zatrzymałem się i ten w miarę płaski wykres jest na biegu jałowym.
Zwracam się do fachowców.
Co o tym myślicie ? Katalizator kończy życie czy tak ma być ?
Jeszcze dodam, że samochód dobrze jeździ - nie szarpie, nie zamula, pali dobrze, brak niepokojących objawów, spalanie nie wzrosło.
Fiat tipo 2019r. Przebieg ponad 104 tys. Silnik 1.4 16V bez gazu.
Pierwszy błąd jaki wyskoczył to dotyczył dolnej sondy lambda - wymieniłem ja i przejechałem bez awarii około 10tys. kilometrów. Niedawno pojawił się błąd P0420 - sprawność katalizatora.
Wymieniłem górna sondę (Przed katalizatorem) na bosha ale po przejechaniu 300km znów wyskoczył ten błąd więc włożyłem z powrotem stara sondę lambda na swoje wcześniejsze miejsce, natomiast ta nowa sondę zamieniłem z sondą za katalizatorem.
Wykresy podczas jazdy (przyspieszanie, puszczanie "gazu", hamowanie) przedstawiają się następująco:
Jakieś 5km wcześniej skasowałem parametry adaptacyjne.
Następny wykres - początek podczas jazdy później zatrzymałem się i ten w miarę płaski wykres jest na biegu jałowym.
Zwracam się do fachowców.
Co o tym myślicie ? Katalizator kończy życie czy tak ma być ?
Jeszcze dodam, że samochód dobrze jeździ - nie szarpie, nie zamula, pali dobrze, brak niepokojących objawów, spalanie nie wzrosło.