To "państwo w państwie" nazywane: PGE zmieniło sobie (bo tak) rozliczenia ze starymi prosumentami na net-meteringu na niekorzystne dla prosumentów. Ma w 4 literach zdanie strony umowy i zasłania się daną z urzędu możliwością proponowania takowego z rozporządzenia RM/ 2022r i nowego regulaminu (który de facto nic nie zmienia). Tylko mało osób czyta całe rozporządzenie, zresztą i cały ten ich regulamin. Gdzie nie ma (bo nie może) być przymusu oraz nie może być warunkowania. Czyli, że strona (prosument) jak się nie zgodzi na zmianę rozliczenia PGE (propozycja jak od mafii

) nie może automatycznie być zmuszana do wypowiedzenia umowy (czyli warunkowana). Gdyby była np UOKiK unieważnił by takową i nałożył potężną karę.
W/g ustaw i praw konsumenta praktyka PGE jest niezgodne z prawem. Pytanie kto się weźmie i zbierze do kupy z pokrzywdzonych, złoży pozew zbiorowy wobec PGE i napisze skargę (zgłosi praktykę) do Europejskiego Urzędu Konsumenckiego?
Bo na władzę chyba nie macie co liczyć. To spółka skarbu państwa. I poprzednia i obecna władza doskonale wie co się dzieje, chyba gra dalej. Do póty obywatele pozwalają brną bezkarnie ile się da i udają Greka.
Na rozliczeniu ze starych umów, raz na 1/2 roku rachunki nieponadmiarowe oscylowały w okolicach od 150zł do 250zl (raz na 1/2 roku). Teraz (po tym fortelu) prosumenci choć nie chcą, dopłacą. Dlatego sprytnie/karkołomnie zaproponowano (włoska propozycja

) prognozujące, by nie wielu się zorientowało, zgłupiało jak niektórzy YT-berzy (reklamiarze od wszystkiego i niczego), grajki weselne