logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Unitra-Diora Śnieżka R-206 - nie słychać żadnych stacji po wymianie kondensatorów w głowicy UKF

harekn8 31 Gru 2024 12:25 396 3
REKLAMA
  • #1 21370474
    harekn8
    Poziom 2  
    Posty: 2
    Witam, kupiłem taki odbiornik w bardzo ładnym stanie na bazarze za 30 zł, jest z nim jednak taki problem. Po przestrojeniu tą metodą
    C2 z 43 pF na 15 pF
    C8 z 75 pF na 39 pF
    C14 z 39 pF na 18 pF
    C17 z 27 pF na 12 pF
    Nie słychać żadnych stacji, jakby czułość była niska. Nie słychać absolutnie nic. Po próbie dostrojenia za pomocą cewek L3 i L4 udało mi się złapać jakąś jedną mocniejszą stację przy podłączonej antenie. Spostrzegłem, że po włączeniu odbiornika przez sekundę czy dwie UKF głośno szumi, a później ciszej, ale jak puszczam muzykę z transmitera FM, to gra na raczej całkowitej głośności. Na pewno nie wina wzmacniacza, bo PR1 na długich głośno gra. Podejrzewam potencjalnie problem z zasilaniem głowicy, ale ja za bardzo się nie znam na tym. Będę wdzięczny za pomoc
    AI: Jaką metodę użyłeś do ponownego dostrojenia radia po wymianie kondensatorów? Czy próbowałeś dostroić cewki lub inne elementy?
    Próbowałem dostroić cewki, lecz dało to mizerne efekty
  • REKLAMA
  • #2 21370578
    Andrzej L.
    Poziom 33  
    Posty: 1505
    Pomógł: 280
    Ocena: 484
    Tu nie ma co podejrzewać problemów z zasilaniem głowicy, tylko miernik do łapki i potwierdzić sobie podstawowe napięcia na linii zasilania głowicy.
    Ile masz napięcia za R1 220 Ohm na linii zasilania głowicy?
    A potem napięcie na kolektorach T1, T2 i ich emiterach.
    Może być rozregulowana podkówka R21 47k przy UL1211 - ustalająca polaryzację wzmacniacza p.cz.
    Przed ewentualną regulacją zmierz napięcie na C46 47uF z dokładnością nie gorszą niż 10mV, aby wrócić do punkt wyjścia jeżeli nie będzie poprawy. Regulacja R21 jest o tyle śliska, że tam musi być kompromis napięcia. Jak ustawisz dla najlepszego wzmocnienia UKF, to przeważnie fale długie będą kuleć i modulacja AM będzie coraz cichsza, a jak podkówką R21 ustawisz najgłośniej modulację AM dla Wawa 1 na falach długich 225kHz, to UKF trochę spadnie czułościowo.
    Regulacja musi być więc zakończona pomiędzy tymi dwoma optymalnymi punktami by pogodzić fale Długie i UKF.
    Samo wstawienie jako gotowców pojemności pF do głowicy to dopiero wątpliwa ćwiartka sukcesu. Aby było zestrojone porządnie, to lepiej wstawić tam trymery 3-25pF - przynajmniej na czas strojenia, jak nie będzie miejsca to finalnie się je zastępuje pojemnościami stałymi, które zmierzyliśmy z nastawy trymerów, po osiągnięciu pasma i współbieżności obwodu L2 z heterodyną.
    Optimum pojemności może się różnić nawet o ~3-5pF, względem tego co gotowiec-tabelka podaje.
    Stąd obecnie radio wygląda na głuche, bo nie jest zestrojone i odbierasz opary sygnału. Stoisz obwodem - zwłaszcza L2 - nawet z 10MHz z boku i radio głuche. Heterodyny podobnie stoi gdzieś losowo poza pasmem i odbierasz jakieś kosmiczne kombinacje częstotliwości wejściowych z eteru i losowej częstotliwości heterodyny.
    Bez miernika częstotliwości będziesz męczył cewkę heterodyny tam i z powrotem (aż ją urwiesz) i zgadywał gdzie ona stoi drganiami.
    Ustaw Śnieżkę skalą na początku pasma (najniższa częstotliwość) i drugim sprawnym odbiornikiem postawionym obok Śnieżki, spróbuj złapać
    jej heterodynę - ciszę na skali.
    Złapałeś jakąś ciszę drugim odbiornikiem w paśmie ~94-100MHz?
    W oryginalnym rozwiązaniu Śnieżka po przesunięciu jej pracy na górny UKF bardzo szeroko się przestraja.
    Pokrywa zakres nawet 85-111MHz. Bez wstawienia pojemności skracających 47pF w szeregu z każdą z 2 sekcji UKF kondensatora strojeniowego C5+C6, trzeba przesadnie kastrować długości cewek (by zawęzić pasmo przestrajania) i czułość leci w dół.
    Problem będzie z tym, że już na samym zasilaniu stwierdzasz, że się za bardzo na tym nie znasz, to na obwodach w.cz. jeszcze bardziej się zakręcisz i będziesz się wkurzał, że pół dnia już próbujesz macać w ciemnościach i efektu nie widać w sumie namacalnego żadnego.
    Na start by trzeba było sobie sklecić chociaż miernik poziomu sygnału p.cz. np na UL1200 byś nie stroił na czuja, tylko widział namacalnie wzrost lub spadek sygnału odbieranej stacji przy manipulacji obwodem wzmacniacza w.cz. z cewką L2.
    Przydałby się prosty mierniczek częstotliwości za ~30zł, ostatecznie drugi sprawny odbiornik celem złapania drgań heterodyny (trudniejsze i bardziej wkurzające niż operowanie miernikiem).
    Zanim dotknąłeś ten odbiornik to na fabrycznym dolnym UKF-ie szum dawał bez zastrzeżeń w całym paśmie? Czy też jakieś zaniki były, na rozruchu ślad szumu, a potem zanik?
  • REKLAMA
  • #3 21370654
    harekn8
    Poziom 2  
    Posty: 2
    Nie mam niestety częstościomierza, na drugim odbiorniku cisza na 96MHz gdy ustawiłem najniżej na Śnieżce. Na drugim odbiorniku ustawiłem 108MHz i zagłusza, gdy na Śnieżce jest 70MHz według skali, czyli około połowy skali
    h

    Dodano po 10 [minuty]:

    Andrzej L. napisał:

    Zanim dotknąłeś ten odbiornik to na fabrycznym dolnym UKF-ie szum dawał bez zastrzeżeń w całym paśmie? Czy też jakieś zaniki były, na rozruchu ślad szumu, a potem zanik?

    bez zastrzeżeń, dobrze było. Z tym szumem chodziło mi o to, że od razu po włączeniu odbiornika przez 2s szumi głośniej a później ciszej.
  • #4 21374093
    Andrzej L.
    Poziom 33  
    Posty: 1505
    Pomógł: 280
    Ocena: 484
    Ale te 2s głośniej i za chwilę ciszej miałeś także na fabrycznym dolnym UKF-ie? Czy tylko dopiero po niby przestrojeniu się te zaniki pojawiły?
    Bez miernika w radiówce jest jednak męczarnia, jak chcesz żeby to było przestrojone jak należy to taki miernik się przydaje. Albo chociaż SDR żebyś ujrzał gdzie ta heterodyna stoi.
    Ustaw Śnieżkę odbiorem na końcu skali (najwyższa częstotliwość).
    Jeżeli masz to na tyle wstępnie zestrojone, że Śnieżka na końcu skali odbiera gdzieś w okolicy 107-112MHz, to powinieneś wtedy odbiornikiem testowym złapać "przemieszany" sygnał heterodyny Śnieżki w okolicy ~96-101,3MHz
    Do takich pośrednich pomiarów (przy braku częstościomierza) najlepszy jest odbiornik testowy z syntezą
    częstotliwości, aby chociaż z dokładnością 50kHz widzieć gdzie odbiornik nam odbiera.

    Przykładowo:
    Odbiornik testowy ustawiony na odbiór 97,8MHz ma wówczas swoją heterodynę oscylującą na 108,5MHz
    Jeżeli ma końcu skali Śnieżka okazałoby się, że ma idealnie zestrojoną heterodynę, czyli by oscylowała
    w okolicy 119,2MHz (w odbiornikach strojonych mechanicznie gałką dobrze dać nawet 0,5MHz zapasu ponad oczekiwane pasmo stąd 118,7+0,5MHz = 119,2MHz)
    Czyli 119,2 - 108,5 = 10,7MHz
    Dzięki temu na odbiorniku testowym, który odebraną heterodynę Śnieżki zmiesza ze swoją heterodyną, uzyskamy
    jakby mityczną stację stojącą 97,8MHz.
    Będzie to lustrzanie odebrana heterodyna Śnieżki, czyli zamiast prawidłowo oczekiwanego sygnału odbieranego na realnym 97,8MHz odbiera "bokiem" lustro 2x p.cz. czyli 2x 10,7MHz = 21,4MHz, czyli 97,8 +21,4MHz = 119,2MHz
    Różnica dwóch heterodyn (badanej i testowej) daje wynikową częstotliwość p.cz. 10,7MHz i odbiornik testowy łapie ciszę.
    A że głowica w odbiornikach (także w testowym odbiorniku) nie jest książkowa idealna i jej obwody wejściowe LC i wzmacniacza w.cz. nie stanowią nieskończenie wielkiego tłumienia dla sygnałów lustrzanych (97,8 + 2 x 10,7MHz = 97,8 +21,4MHz = 119,2MHz), to przez wejście głowicy odbiornika testowego, ustawionego odbiorem na 97,8MHz, jeszcze na tyle mocno przenika sygnał heterodyny badanego odbiornika, że do mieszacza testowego odbiornika dochodzi jeszcze na tyle silny ten sygnał śnieżkowej heterodyny 119,2MHz, która przez głowicę testową jest traktowana jako "użyteczny" sygnał-lustro i dostajemy po zmieszaniu dwóch heterodyn, niby stację na 97,8 - co potwierdzi nam oscylacje Śnieżki na 119,2MHz.
    Aby upewnić się, że znów jakieś dziwne kombinacje (nieoczekiwanej "odwrotnej" sumy, różnicy częstotliwości na mieszaczu) nie mają w teście miejsca i że heterodyna Śnieżki, to rzeczywiście oscylacje +10,7MHz względem nastawionego odbioru, przesuwany odbiór Śnieżki np. o 1MHz niżej i sprawdzamy czy na testowym odbiorniku odbierana nośna się przesunęła na 96,8MHz, A nie że uciekła np. na 98,8MHz.
    Kierunek przesuwania odbioru nośnej na testowym odbiorniku potwierdza oscylacje po dobrej stronie +10,7MHz.
    Jeżeli Śnieżka ustalony gałką strojenia na koniec pasma (najwyższa odbierana częstotliwość) nie daje na testowym odbiorniku odbioru pustej nośnej na 97,8MHz (szukaj w zakresie 96-101,3MHz w zależności jak dużo odstrojona jest heterodyna Śnieżki i np. okazuje się że jej koniec pasma odbieranego to gdzieś w bloku 107-112MHz) oznacza, że śnieżkową heterodyną stoimy w przysłowiowych burakach (lub w podbramkowej sytuacji heterodynę w ogóle zerwało i nic nie oscyluje, bo się okazało zbyt wysoko dla lichego tranzystora) i manipulacją pojemności równoległej (zapakować na start trymer 3-25pF - by w ogóle móc się wstrzelić w pasmo) w heterodynie Śnieżki, próbujemy złapać nośną testową na odbiorniku testowym, na oczekiwanej 97,8MHz. Stąd dobrą sprawą byłoby mieć jako testowy odbiornik, odbiornik z syntezą (co już wyżej było wspominane), aby namacalnie widzieć, że odbiorem stoimy na 97,8, a nie że to np. jest coś koło 98,3 - na podstawie mechanicznej wskazówki skali, z której można szacować +/- 1MHz.
    Nie chcesz inwestować 30zł w prosty miernik częstotliwości, to pozostaje ci taka żmudna zabawa w dwa odbiorniki by metodą pośrednią ustalać gdzie stoi heterodyna Śnieżki.
    Coś co na częstościomierzu robisz w kilka minut, tu będziesz się bawił 1h przy dobrych wiatrach.
    Bez ustalenia prawidłowego zakresu przestrajania heterodyny, nie ma sensu żadna manipulacja obwodem LC z cewką L2 w kolektorze T1.
REKLAMA