Mam problem z odpalaniem zimnego Passata B6 2.0 TDI (BMR). Świece żarowe są wymienione, akumulator nowy, filtr paliwa również. Silnik kręci dobrze, ale mam wrażenie, jakby cofało się paliwo albo był problem z pompowtryskami. Po odpaleniu przez chwilę silnik klepie, chodzi głośniej, wyje, a spod maski widać dym. Po chwili wszystko się uspokaja i silnik pracuje normalnie. Gdy silnik jest ciepły, nie ma żadnych problemów - pali od razu, ma moc i nie klepie. Najgorzej jest po nocy lub gdy temperatura spada w okolice 0 °C.
Na komputerze nie pokazuje żadnych błędów, a odczyty są w normie. Problem ten nasila się zimą, latem zazwyczaj zapominam o sprawie. Podejrzewam problem z pompowtryskami - może pomogłaby ich regeneracja (np. wymiana gumek, podkładek itp.). Czy ktoś spotkał się z takim problemem i ma jakieś sugestie?
Na komputerze nie pokazuje żadnych błędów, a odczyty są w normie. Problem ten nasila się zimą, latem zazwyczaj zapominam o sprawie. Podejrzewam problem z pompowtryskami - może pomogłaby ich regeneracja (np. wymiana gumek, podkładek itp.). Czy ktoś spotkał się z takim problemem i ma jakieś sugestie?