Cześć,
po 3 latach stwierdziłem, że wymienię pastę w gamingowym laptopie. Po otwarciu lapka okazało się, że są jeszcze termopady, więc jak na gamonia przystało, nie sprawdziłem ich grubości. Mam teraz problem z ich montażem, bo nieważne, w jakiej konfiguracji je ustawię, zawsze jest problem z procesorem. W stanie spoczynku temperatura sięga max 45 stopni, ale wystarczy, że włączę jakąkolwiek aplikację i temperatura nagle skacze do 70-80 stopni, a w trakcie gry do max 95 stopni. Laptop się nie dusi, ale ma za to bardzo duże skoki w temperaturze w trakcie gry, od 65 do 95 stopni, często w ciągu 1 s czy 2 s. Karta graficzna pod obciążeniem rozgrzewa się do max 65 stopni. Przed zmianą wszystko w trakcie obciążenia rozgrzewało się do max 80 stopni, więc zdecydowanie coś jest nie tak. Wrzuciłem logi z HWmonitor i zdjęcie, jak to wygląda w środku, te niebieskie oznaczenia to miejsca, gdzie nałożone są termopady. Patrzyłem też w manual'u do lapka, ale nie podali tam użytej grubości termopadów.
po 3 latach stwierdziłem, że wymienię pastę w gamingowym laptopie. Po otwarciu lapka okazało się, że są jeszcze termopady, więc jak na gamonia przystało, nie sprawdziłem ich grubości. Mam teraz problem z ich montażem, bo nieważne, w jakiej konfiguracji je ustawię, zawsze jest problem z procesorem. W stanie spoczynku temperatura sięga max 45 stopni, ale wystarczy, że włączę jakąkolwiek aplikację i temperatura nagle skacze do 70-80 stopni, a w trakcie gry do max 95 stopni. Laptop się nie dusi, ale ma za to bardzo duże skoki w temperaturze w trakcie gry, od 65 do 95 stopni, często w ciągu 1 s czy 2 s. Karta graficzna pod obciążeniem rozgrzewa się do max 65 stopni. Przed zmianą wszystko w trakcie obciążenia rozgrzewało się do max 80 stopni, więc zdecydowanie coś jest nie tak. Wrzuciłem logi z HWmonitor i zdjęcie, jak to wygląda w środku, te niebieskie oznaczenia to miejsca, gdzie nałożone są termopady. Patrzyłem też w manual'u do lapka, ale nie podali tam użytej grubości termopadów.