Napęd FAAC 844 nie rusza.
Bardzo proszę o sugestie co może być przyczyną.
Posiadam bramę przesuwną na napędzie FAAC 844 (niestety nie pamiętam jak centrala), całość działa już ponad 10 lat bez awarii.
Kilka dni temu nagle brak reakcji bramy na pilota lub przycisk otwierania, po naciśnięciu na pilocie , mruga jedynie lampa sygnalizacyjna, a w napędzie słychać delikatne "cykanie" bez żadnej innej reakcji.
Fotokomórki działają , jest sygnał świetlny i słychać "pykanie" gdy dłonią przesłaniam ich wzajemny kontakt"wzrokowy".
Zasilanie jest bo działa wspomniana lampa i fotokomórki.
Nie mam pojęcia co tak nagle się wysypało, czy to ten opisywany na forach kondensator ?
Jest straszny mróz i nie znalazłem chętnego do serwisu.
Podpowiedzcie proszę co moge jeszcze sprawdzić ?
Bardzo dziękuje za wszelkie sugestie.
Bardzo proszę o sugestie co może być przyczyną.
Posiadam bramę przesuwną na napędzie FAAC 844 (niestety nie pamiętam jak centrala), całość działa już ponad 10 lat bez awarii.
Kilka dni temu nagle brak reakcji bramy na pilota lub przycisk otwierania, po naciśnięciu na pilocie , mruga jedynie lampa sygnalizacyjna, a w napędzie słychać delikatne "cykanie" bez żadnej innej reakcji.
Fotokomórki działają , jest sygnał świetlny i słychać "pykanie" gdy dłonią przesłaniam ich wzajemny kontakt"wzrokowy".
Zasilanie jest bo działa wspomniana lampa i fotokomórki.
Nie mam pojęcia co tak nagle się wysypało, czy to ten opisywany na forach kondensator ?
Jest straszny mróz i nie znalazłem chętnego do serwisu.
Podpowiedzcie proszę co moge jeszcze sprawdzić ?
Bardzo dziękuje za wszelkie sugestie.