>>21511666
Już się nauczyłem, że aby nie porysować szyb, to musi być spora ilość wody. Dokładnie tak samo jak w myciu auta – woda, woda, woda – wtedy gwarancja, że lakier nie będzie porysowany, dlatego jak myję okna, to najpierw litry wody, aby zmyć kurz, a następnie wiadro z płynem i mikrofibra – gruba i włochata, aby jakikolwiek zachowany kamyk nie zarysował szyb. Podsumowując: jestem sceptyczny do robotów myjących.