Więc problem jest taki, że po instalacji Linuxa Mandriva, WindowsXP oraz 2K nie ładują się do końca, czyli tapetka i tyle na temat.
2K jako tako sobie radzi bo wielkim slimakiem się włączy.
Proszę o pomoc bo mi się pomysły kończą. Dodam jeszcze, że to nie pierwszy Linux przy, którym tak się zachowuje/ą Windows/y.
Komp to Pentium 3GHz, 1GB RAM, Dwa dyski pod IDE jeden wisi pod RAID,
itp. itd.
Dodano po 4 [godziny] 49 [minuty]:
Widze że miekko tu :\ każdy wchodzi ale nikt nie jest mi w stanie pomóc ?
Może jednak ktoś wie co sie dzieje.
2K jako tako sobie radzi bo wielkim slimakiem się włączy.
Proszę o pomoc bo mi się pomysły kończą. Dodam jeszcze, że to nie pierwszy Linux przy, którym tak się zachowuje/ą Windows/y.
Komp to Pentium 3GHz, 1GB RAM, Dwa dyski pod IDE jeden wisi pod RAID,
itp. itd.
Dodano po 4 [godziny] 49 [minuty]:
Widze że miekko tu :\ każdy wchodzi ale nikt nie jest mi w stanie pomóc ?
Może jednak ktoś wie co sie dzieje.