Witam. Auto Megane I 1.4 16V. Autentyczny przebieg ok. 115 tys km. W moich rękach od roku, auto użytkowane praktycznie codziennie. W ciągu ostatnich 3 miesięcy 3 razy zdarzyło się, że rozrusznik zachrobotał (nie zazębił). Za drugim razem OK. Postanowiłem zrobić przegląd rozrusznika. Rozebrałem go na czynniki pierwsze i wyczyściłem. Rozrusznik oryginalny Valeo, odpowiadał stanowi auta, czyli prawie jak nowy. Bendix z niewielkimi śladami zużycia, szczotki zużyte może 20%. Elektromagnes chodzi lekko, widełki OK.
Przy składaniu zauważyłem i nie mogłem uwierzyć jak wygląda wieniec zębaty. Ok. 6 zębów, wytarte mniej więcej do połowy szerokości. Pozostałe jak nowe. Dokształciłem się i wiem, że na wieńcu mogą być dwa takie wytarte miejsca. Ale jak to możliwe, że przy tak małym przebiegu tak bardzo wytarły się zęby, a przy tym na bendixie nie ma śladu? Ma praktycznie ledwo draśnięte sfazowania. Po czyszczeniu problem się pogłębił, teraz nie tyle zgrzyta, co pracuje na sucho, mniej więcej co drugie uruchomienie.
Wiem, że jedyne rozsądne rozwiązanie, to demontaż skrzyni i wymiana wieńca, ale auto ma mi posłużyć jeszcze tylko dwa lata, a nakład pracy na usprawnienie tego mnie zniechęca.
Najpierw więc wymienię widełki, bendix, spiłuję po bokach uszkodzone zęby na wieńcu, koszt niewielki, a nóż widelec.
1. Słyszałem też, że można pokombinować, aby bendix wysunął się dalej - czy chodzi o sfazowanie go od strony podkładki zabezpieczającej?
Gdyby to nie pomogło, to:
2. Co i w jakiej kolejności odkręcić przy demontażu skrzyni?
2. Czy trzeba spuszczać olej do wspomagania i odkręcać rurki, pod skrzynią, czy da się je odgiąć?
3. Jak wypina się przeguby ze skrzyni, bo tego akurat nie robiłem?
4. Czy w Renault można po podgrzaniu odwrócić wieniec?
5. Gdyby sprzęgło było dobre, to co dodatkowo wymienić/przesmarować?
5. A może ktoś przerabiał napawanie zębów? Czy wieniec jest stalowy?
Przy składaniu zauważyłem i nie mogłem uwierzyć jak wygląda wieniec zębaty. Ok. 6 zębów, wytarte mniej więcej do połowy szerokości. Pozostałe jak nowe. Dokształciłem się i wiem, że na wieńcu mogą być dwa takie wytarte miejsca. Ale jak to możliwe, że przy tak małym przebiegu tak bardzo wytarły się zęby, a przy tym na bendixie nie ma śladu? Ma praktycznie ledwo draśnięte sfazowania. Po czyszczeniu problem się pogłębił, teraz nie tyle zgrzyta, co pracuje na sucho, mniej więcej co drugie uruchomienie.
Wiem, że jedyne rozsądne rozwiązanie, to demontaż skrzyni i wymiana wieńca, ale auto ma mi posłużyć jeszcze tylko dwa lata, a nakład pracy na usprawnienie tego mnie zniechęca.
Najpierw więc wymienię widełki, bendix, spiłuję po bokach uszkodzone zęby na wieńcu, koszt niewielki, a nóż widelec.
1. Słyszałem też, że można pokombinować, aby bendix wysunął się dalej - czy chodzi o sfazowanie go od strony podkładki zabezpieczającej?
Gdyby to nie pomogło, to:
2. Co i w jakiej kolejności odkręcić przy demontażu skrzyni?
2. Czy trzeba spuszczać olej do wspomagania i odkręcać rurki, pod skrzynią, czy da się je odgiąć?
3. Jak wypina się przeguby ze skrzyni, bo tego akurat nie robiłem?
4. Czy w Renault można po podgrzaniu odwrócić wieniec?
5. Gdyby sprzęgło było dobre, to co dodatkowo wymienić/przesmarować?
5. A może ktoś przerabiał napawanie zębów? Czy wieniec jest stalowy?