Fiat siena 1.6 16v – Rozrusznik stoi , nie pali na pych, akumulator nowy.
Taka sytuacja, od kilku dni było słychać, że rozrusznik jakoś słabiej kręci. Mimo jego dziwnej pracy silnik odpalał dość szybko i normalnie jeździł, palił tyle co zwykle. Akumulator raczej nie miał się jak rozładować bo była trasa 300km naraz.
Po dwóch dniach przygasło mi podczas parkowania (raczej za mało gazu dałem). Wtedy odpalił już tak ostatkiem sił.. (mam na myśli kręcenie rozrusznika, przycięło go, ale zapalił) . Po zaparkowaniu, sprawdziłem raz jeszcze..,, nie kręci, cyka. Sprawdzam akumulator 12,54 V. Sprawdziłem napięcie na grubym przewodzie przy rozruszniku, też ponad 12. Podczas próby odpalania spadało do 8. Kupiłem nową baterię i zdziwko.. Dalej to samo. Pompę paliwa słychać, próbowaliśmy na pych i dwójka… z górki na trzecim biegu. Później na lince holując, 2,3,4 bieg.. Ni cholery nie pali. Dodam że po próbie palenia na pych raz czy dwa, rozrusznik wydał jakiś dźwięk jakby próbował, to samo po obstukaniu młotkiem.
Wydaje się, że to rozrusznik, ale dlaczego nie pali z pychu ? Czyżby dwie usterki naraz , czy coś mi zblokowało silnik ? Cały czas o tym myślę…, bo wcześniej mimo słabego kręcenia rozrusznika odpalał ładnie i działał normalnie.
Taka sytuacja, od kilku dni było słychać, że rozrusznik jakoś słabiej kręci. Mimo jego dziwnej pracy silnik odpalał dość szybko i normalnie jeździł, palił tyle co zwykle. Akumulator raczej nie miał się jak rozładować bo była trasa 300km naraz.
Po dwóch dniach przygasło mi podczas parkowania (raczej za mało gazu dałem). Wtedy odpalił już tak ostatkiem sił.. (mam na myśli kręcenie rozrusznika, przycięło go, ale zapalił) . Po zaparkowaniu, sprawdziłem raz jeszcze..,, nie kręci, cyka. Sprawdzam akumulator 12,54 V. Sprawdziłem napięcie na grubym przewodzie przy rozruszniku, też ponad 12. Podczas próby odpalania spadało do 8. Kupiłem nową baterię i zdziwko.. Dalej to samo. Pompę paliwa słychać, próbowaliśmy na pych i dwójka… z górki na trzecim biegu. Później na lince holując, 2,3,4 bieg.. Ni cholery nie pali. Dodam że po próbie palenia na pych raz czy dwa, rozrusznik wydał jakiś dźwięk jakby próbował, to samo po obstukaniu młotkiem.
Wydaje się, że to rozrusznik, ale dlaczego nie pali z pychu ? Czyżby dwie usterki naraz , czy coś mi zblokowało silnik ? Cały czas o tym myślę…, bo wcześniej mimo słabego kręcenia rozrusznika odpalał ładnie i działał normalnie.