płetwa napisał: Cytat ze strony ZCB: Spoinowanie inaczej nazywane fugowaniem należy rozpocząć po upływie 24 godzin od przyklejenia płytek. Zaprawa fugowa do płytek ceramicznych podokiennych powinna być elastyczna, mrozoodporna i nie rysować powierzchni szkliwionych.
Było fugowane na drugi dzień. Nie wiem czy mineło 24 godziny.... Zaprawa fugowa to Sopro Df 10, jak wspomniałem wczesniej. Na 2,5kg użył chyba 0,5, 0,6 litra wody, chociaż żadnej miarki nie miał.
DiZMar napisał: płetwa napisał: Zaprawa fugowa do płytek ceramicznych podokiennych powinna być elastyczna, mrozoodporna nie rysować powierzchni szkliwionych.
Na tych płytkach w przyszłości będzie widać przesunięcia np. doniczek z kwiatami.
@Derik12 wymień te płytki na jakieś normalne (raczej na inne niż podokienne) przynajmniej ze średnią odpornością na zarysowania. Takie oznaczenia są na opakowaniach płytek. Te "podokienne" są produkowane po taniości i stąd uwaga producenta aby za zarysowania nie odpowiadać. Jest szkliwo po którym można chodzić w obuwiu ubabranym piaskiem bez obawy o rysy i jest "szkliwo" na którym zostaje ślad po zarysowaniu paznokciem czy przetarciu ścierką.
Derik12 napisał: Dzisiaj znajomy fachowiec wymienił mi kilka płytek parapetowych.
Na tych niewymienianych też są takie rysy?
Na innych parapetach mam płytki tego samego producenta, które były kładzione ponad 14 lat temu. Potrzeba wymiany była taka, że wymieniali mi okno więc pomyslałem że wymienie sobie na nowe płytki, no i tak własnie sobie wymieniłem. Tyle lat mam je na innych parapetach, i rysy są tylko powierzchowne. Wiadomo po tylu latach mogą się zdarzyć. Uważam że teraz płytki tego producenta to nie to samo co kiesyś. Jakie Płytki parapetowe, lub coś innego by Pan zalecał ??
bratHanki napisał: Pomijając goownolit, z którego są zrobione płytki to nakładanie spoiny
Cytat: wstępnie szpachelką pomiędzy płytki, a później wszystko rozprowadzał pacą...
świadczy o "fachowości" wykonawcy. Jeżeli już taka wola to należy do tego celu używać pędzla i odpowiednio rzadszej zaprawy.
Znam przypadek, że majster zlecił fugowanie łazienki z czarnych płytek ( była taka moda kilkadziesiąt lat temu) człowiekowi, który nie miał o tym pojęcia i calutką łazienkę zafugował metalową szpachelką. Efekt tego był taki, że majster poszedł na ugodę z inwestorem i na własny koszt wykonał łazienkę po raz drugi aby "złe języki" nie gadały jaki to z niego fachowiec.
Uważam że zaprawa fugowa została zle rozrobiona. Na zdjęciu wyżej wogóle nie przypomina mi to brąz bali numer 59. Chociaż oznaczenie na pudełku pokazuje jasniejszy kolor. Albo zle to rozrobił, albo mieszał to w jakims wiadrze po kleju od płytek etc. Źle wymieszana zaprawa fugowa tez chyba powoduje takie efekty. Na innym parapecie mam kawałek tej samej fugi, i jest jakby ciemniejsza. Na szczescie jest to tylko jeden parapet. Więc niestety będe musiał ponieść dodatkowe koszty, bo polerować raczej tego nie bedę, a wygląda to jakby jakiś dzieciak bawił sie papierkiem sciernym. Była to zaufana osoba, nie człowiek z łapanki.