Witam serdecznie wszystkich,
Pacjent Kawasaki ZZR 600 z 2001 roku z alarmem z pilota.
Problem następujący: rzucił kręcenie rozrusznikiem z przycisku na kierownicy (już przy poprzednim właścicielu).
Czasem (dość często) mi się go uda odpalić z przycisku, jak wykonam następujące czynności:
1. Włączę zapłon.
2. Nacisnę na przycisk rozrusznika w trybie neutralnym (słychać elektromagnes pyk).
3. Włączę bieg pierwszy i nacisnę przy wciśniętym sprzęgle przycisk rozrusznika (słychać pstryknięcie w rozruszniku).
4. Włączam bieg neutralny i odpala na dosłownie dotknięcie.
Czasem niestety ten zabieg nie zadziała i jestem zmuszony wozić ze sobą imbus jako zworkę.
Czy jest to możliwe, że ktoś zamontował sekwencję zapłonu do alarmu?
Akumulator na pewno dobry, sprawdzałem (no i pali na dotyk).
Płytka z bezpiecznikami lekko ma ścieżki zaśniedziałe, ale zrobiłem dodatkowe obwody i nic to nie dało (miernikiem również sprawdzane).
Rozrusznik nie jest zacięty, bo na tzw. krótko na przekaźniku kręci pięknie.
Podczas gdy wciskam przycisk rozrusznika, lubią przygasnąć kontrolki, ale masy wszystkie wymienione na nowe (dobrej jakości przewody), ale te modele chyba już tak mają (tak wyczytałem).
Czy jakieś sugestie, co może się dziać?
Przy okazji zapytam, czy ktoś ma jakiś schemat elektroniki do podesłania?
Pacjent Kawasaki ZZR 600 z 2001 roku z alarmem z pilota.
Problem następujący: rzucił kręcenie rozrusznikiem z przycisku na kierownicy (już przy poprzednim właścicielu).
Czasem (dość często) mi się go uda odpalić z przycisku, jak wykonam następujące czynności:
1. Włączę zapłon.
2. Nacisnę na przycisk rozrusznika w trybie neutralnym (słychać elektromagnes pyk).
3. Włączę bieg pierwszy i nacisnę przy wciśniętym sprzęgle przycisk rozrusznika (słychać pstryknięcie w rozruszniku).
4. Włączam bieg neutralny i odpala na dosłownie dotknięcie.
Czasem niestety ten zabieg nie zadziała i jestem zmuszony wozić ze sobą imbus jako zworkę.
Czy jest to możliwe, że ktoś zamontował sekwencję zapłonu do alarmu?
Akumulator na pewno dobry, sprawdzałem (no i pali na dotyk).
Płytka z bezpiecznikami lekko ma ścieżki zaśniedziałe, ale zrobiłem dodatkowe obwody i nic to nie dało (miernikiem również sprawdzane).
Rozrusznik nie jest zacięty, bo na tzw. krótko na przekaźniku kręci pięknie.
Podczas gdy wciskam przycisk rozrusznika, lubią przygasnąć kontrolki, ale masy wszystkie wymienione na nowe (dobrej jakości przewody), ale te modele chyba już tak mają (tak wyczytałem).
Czy jakieś sugestie, co może się dziać?
Przy okazji zapytam, czy ktoś ma jakiś schemat elektroniki do podesłania?