Dzień dobry. Posiadam płytę indukcyjną Samsung NZ64H57. Ostatnio dwa lewe pola zaczęły odmawiać posłuszeństwa. Pola po położeniu na nich tych samych naczyń, które działały do tej pory dają na panelu sterowania oznaczenie, że nie wykryto naczynia.
Co ciekawe za pierwszym razem, gdy tak się stało, po kilku próbach przekładania garnków między różnymi palinkami w końcu pola zaczęły działać. I tak działały kilka dni. Potem odmówiły posłuszeństwa. Wczoraj gotowałem w dużym garczku i na próbę przerzuciłem gorący duży garnek na pole niedziałające i po załączeniu pola zaczęło ono działać normalnie. Po zgaszeniu go i próbie jego ponownego uruchomienia w terminie późniejszym już nie dało się uruchomić.
Panel sterowania działa, pole próbuje się, tak jak dotychczas uruchomić na najwyższej mocy po włączeniu, ale po kilku sekundach pojawia się info o nie wykryciu garnka. Wieczorem nad płytą działa okap z oświetleniem i ostatnio widać było kilkakrotnie, jak lampka okapu mrygała i wydawała delikatne trzaski przez ułamki sekund, tak, jakby płyta próbując się załączyć, wywoływała jakieś skoki napięcia, ale zazwyczaj nic potem się nie działo, tzn. pola nie działały. Wcześniej przy włączaniu tych pół nie występowały tak widoczne efekty.
Płyta była odłączana od prądu na długi okres, ale to nie pomogło.
Wiem, że coś szwankuje. Pytanie, czy na podstawie tego opisu jesteście w stanie choćby przypuszczalnie wskazać wadliwy element? Nawet, jeśli sam nie naprawię, to chciałbym się z wiarygodnego źródła dowiedzieć i ew. później zweryfikować, czy ktoś nie chce mnie zrobić w balona.
Co ciekawe za pierwszym razem, gdy tak się stało, po kilku próbach przekładania garnków między różnymi palinkami w końcu pola zaczęły działać. I tak działały kilka dni. Potem odmówiły posłuszeństwa. Wczoraj gotowałem w dużym garczku i na próbę przerzuciłem gorący duży garnek na pole niedziałające i po załączeniu pola zaczęło ono działać normalnie. Po zgaszeniu go i próbie jego ponownego uruchomienia w terminie późniejszym już nie dało się uruchomić.
Panel sterowania działa, pole próbuje się, tak jak dotychczas uruchomić na najwyższej mocy po włączeniu, ale po kilku sekundach pojawia się info o nie wykryciu garnka. Wieczorem nad płytą działa okap z oświetleniem i ostatnio widać było kilkakrotnie, jak lampka okapu mrygała i wydawała delikatne trzaski przez ułamki sekund, tak, jakby płyta próbując się załączyć, wywoływała jakieś skoki napięcia, ale zazwyczaj nic potem się nie działo, tzn. pola nie działały. Wcześniej przy włączaniu tych pół nie występowały tak widoczne efekty.
Płyta była odłączana od prądu na długi okres, ale to nie pomogło.
Wiem, że coś szwankuje. Pytanie, czy na podstawie tego opisu jesteście w stanie choćby przypuszczalnie wskazać wadliwy element? Nawet, jeśli sam nie naprawię, to chciałbym się z wiarygodnego źródła dowiedzieć i ew. później zweryfikować, czy ktoś nie chce mnie zrobić w balona.