Przy ostatniej wymianie baterii w telefonie pojawiło mi się kilka problemów po drodze i przy okazji kilka pytań.
Przy pierwszym zamknięciu telefonu - stosowałem oryginalne uszczelki okazało się że obudowa na dole się nie domyka do końca i całość jest krzywo spasowana.
Z tym sobie poradziłem bo jak się okazało musiałem trochę czasu stracić na ułożenie osłony dolnej płytki bo ona sama lubiła wyskoczyć w krzywą pozycję.
No ale już musiałem wszystko rozklejać znów czyścić i kupować nową uszczelkę żeby to zrobić ale się udało.
NIestety mimo wielkich chęci kilkunastokrotnego sprawdzania szkiełek obiektywów dmuchania sprężonym powietrzem i oglądania przed samym zamknięciem - nic nie było. Po zamknięciu - wielki biały paproch wewnątrz jakby się tam przeteleportował. Nie wpływa on na zdjęcia bo nie jest centralnie na środku ale drażni moje poczucie estetyki i niesamowicie wkur... ja na to patrzę. Ale nie będę już tego otwierał.
Moje pytanie natomiast jak się przed czymś takim na przyszłość ustrzec ? Tak jak pisałem czyściłem dmuchałem oglądałem i mimo to paproch tam z prędkością światła wleciał jak go zamykałem... Podobnie kiedyś miałem z folią na ekran. Chuchałem dmuchałem przecierałem wacikami nakładam folie i jeb pełno paprochów pod psodem - chyba z 10 i to takich grubych że ekran w tych miejscach wypukły...
Drogie pytanie:
Przy rozkręcaniu śrubek prawie uwaliłem gwint - na szczęście udało się ostatniem wykręcić (wkręciłem potem nowe śrubki).
Co gdy taki gwint uwalę na amen ? Co wtedy można zrobić - zaznaczam że to b małe śrubki ?
Przy pierwszym zamknięciu telefonu - stosowałem oryginalne uszczelki okazało się że obudowa na dole się nie domyka do końca i całość jest krzywo spasowana.
Z tym sobie poradziłem bo jak się okazało musiałem trochę czasu stracić na ułożenie osłony dolnej płytki bo ona sama lubiła wyskoczyć w krzywą pozycję.
No ale już musiałem wszystko rozklejać znów czyścić i kupować nową uszczelkę żeby to zrobić ale się udało.
NIestety mimo wielkich chęci kilkunastokrotnego sprawdzania szkiełek obiektywów dmuchania sprężonym powietrzem i oglądania przed samym zamknięciem - nic nie było. Po zamknięciu - wielki biały paproch wewnątrz jakby się tam przeteleportował. Nie wpływa on na zdjęcia bo nie jest centralnie na środku ale drażni moje poczucie estetyki i niesamowicie wkur... ja na to patrzę. Ale nie będę już tego otwierał.
Moje pytanie natomiast jak się przed czymś takim na przyszłość ustrzec ? Tak jak pisałem czyściłem dmuchałem oglądałem i mimo to paproch tam z prędkością światła wleciał jak go zamykałem... Podobnie kiedyś miałem z folią na ekran. Chuchałem dmuchałem przecierałem wacikami nakładam folie i jeb pełno paprochów pod psodem - chyba z 10 i to takich grubych że ekran w tych miejscach wypukły...
Drogie pytanie:
Przy rozkręcaniu śrubek prawie uwaliłem gwint - na szczęście udało się ostatniem wykręcić (wkręciłem potem nowe śrubki).
Co gdy taki gwint uwalę na amen ? Co wtedy można zrobić - zaznaczam że to b małe śrubki ?