logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Jubilerska polerka magnetyczna - Handmade by CMS

CMS 18 Wrz 2020 19:13 123945 44
REKLAMA
  • DIY polerka magnetyczna z przednim panelem.

    Mniej więcej trzy miesiące temu kumpel zapytał mnie czy nie zbudowałbym dla jego kolegi jubilera polerki magnetycznej. Spytałem, a co to jakiego jest? Tutaj rozwinęła się dłuższa dyskusja, wymiana kilku maili/sms z linkami i już mniej więcej wiedziałem cóż to za machina.

    Ogólna zasada działania jest prosta. Mamy wirujący "talerz", na którym są zamontowane cztery silne magnesy neodymowe. Dwa z nich umieszczone są blisko zewnętrznej krawędzi talerza i skierowane do góry biegunem N, a dwa pozostałe są blisko środka talerza i są skierowane do góry biegunem S. Sprawia to, ze powstaje tak jakby wirująca fala pola magnetycznego, która na przemian przyciąga i odpycha materiał. A materiałem tym są igiełki... Ale o tym później.

    Nie będę się tutaj rozpisywał o wszystkich trudnościach i napotkanych problemach, bo było tego tyle, że budowa zamiast planowanych 2-3 tygodni zajęła 3 miesiące.

    Opiszę pokrótce powstałe urządzenie i podzielę się zdjęciami. Może komuś się przyda w przyszłości. Koszt części plus niespodziewane wydatki to około 1800PLN plus robocizna. Łącznie wyszło mniej więcej połowę tego co trzeba zapłacić za zbliżoną fabryczną polerkę.

    Teraz pora na trochę zdjęć z budowy, bo o to przecież chodzi w DIY.


    Szkic planu talerza magnetycznego na papierze milimetrowym
    Kwadratowy i okrągły element konstrukcyjny z otworami.
    Widok na wirujący talerz z zamontowanymi czterema magnesami neodymowymi.

    To był ten talerzyk.


    Zbliżenie na silnik elektryczny z widocznymi przewodami i notatkami w tle.
    Pojedynczy silnik widziany z góry z widocznymi elementami konstrukcji.
    Gwintowany wał silnika widziany z góry

    A tutaj silnik, który okazał się totalną porażką i musiał zostać przezwojony na 3-F. Jestem za to dumny z gwintu w wale. Jako, że nie mogłem w żaden sposób ściągnąć koła pasowego, to nawierciłem i nagwintowałem wał silnika. Nie mając do dyspozycji gwintowników do gwintów nieprzelotowych.


    Kwadratowy panel z małymi otworami rozmieszczonymi wokół większego otworu w centrum.
    Kwadratowy panel z otworami w kształcie okręgu.
    Podstawa obudowy z otworami i mocowaniami drewnianymi dla polerki magnetycznej.
    Konstrukcja spodu obudowy urządzenia z otworami wentylacyjnymi.

    Spód obudowy i mocowanie silnika.


    Wnętrze obudowy z widocznym silnikiem i przewodami elektrycznymi.
    Silnik magnetycznej polerki warsztatowej zamontowany na stole roboczym.
    Zbliżenie na częściowo złożoną polerkę magnetyczną na stole warsztatowym.
    Silnik z zamontowanym talerzem z otworami montażowymi na podstawie.

    A tutaj sam silnik wraz z talerzykiem.


    Magnetyczna polerka z widocznym silnikiem wewnątrz obudowy.
    Budowa magnetycznej polerki jubilerskiej na stole warsztatowym.
    Magnetyczna polerka DIY na stole warsztatowym z narzędziami w tle.
    Magnetyczna polerka w trakcie budowy na warsztacie.

    Praca idzie do przodu, widać już jakieś zarysy całości.


    Prototypowa obudowa urządzenia DIY z zamontowanym wentylatorem.
    Samodzielnie zbudowana obudowa polerki magnetycznej w warsztacie.
    Prototyp polerki magnetycznej na stole warsztatowym
    Obudowa prototypu polerki magnetycznej na stole warsztatowym

    Coraz bliżej finału...


    Wstępny projekt panelu sterowania z wyświetlaczami i przyciskami na tekturze.
    Panel sterujący polerki magnetycznej z wyświetlaczami LED
    Własnoręcznie wykonany panel kontrolny polerki magnetycznej.
    Magnetyczna polerka DIY na stole warsztatowym.

    Wstępny projekt front panelu wykonany z tektury falistej przy pomocy skalpela.


    Obudowa polerki magnetycznej na etapie montażu.
    Konstrukcja drewnianej obudowy z okrągłym otworem, pokryta szpachlą.
    Obudowa urządzenia podczas budowy.
    Prototyp obudowy urządzenia z drewnopodobnej płyty MDF na warsztacie.

    A tutaj szpachlowanie...


    Obudowa polerki magnetycznej w trakcie lakierowania.
    Pudło z otworami, przygotowywane do zabudowy urządzenia.
    Obudowa prototypu polerki magnetycznej podczas budowy, pokryta warstwą szpachli.
    Obudowa magnetycznej polerki w trakcie budowy, na warsztacie.

    Więcej szpachli i podkład.


    Panel przedni z pleksiglasu z wycięciami i grawerowanymi napisami.
    Panel sterowania polerki magnetycznej z wyświetlaczami i przyciskami.
    DIY polerka magnetyczna w warsztacie
    Panel przedni polerki magnetycznej z pleksiglasu, z wygrawerowanymi napisami.

    W międzyczasie powstał front panel z pleksiglasu, napisy są grawerowane na głębokość 0,5mm na ploterze laserowym i wypełnione lakierem nitro.


    Widok wnętrza domowej polerki magnetycznej z umieszczonymi elementami elektronicznymi i silnikiem.
    Widok wnętrza polerki magnetycznej z widocznym silnikiem i okablowaniem.
    Ręcznie zbudowana polerka magnetyczna z widocznym wnętrzem i panel sterowania.
    Magnetyczna polerka w warsztacie, na blacie z narzędziami w tle.

    Tak to mniej więcej wygląda w środku.


    Panel sterujący ręcznie wykonanej polerki magnetycznej.
    Panel sterowania polerki magnetycznej DIY.
    Samodzielnie zbudowana polerka magnetyczna na stole warsztatowym.
    Domowa polerka magnetyczna z kontrolnym panelem wyświetlającym RPM i czas pracy.

    A tak z zewnątrz.









    Nie mam zamiaru zamieszczać tutaj wszelkich schematów czy innych dokumentacji, bo, takowe nie powstały, a nie będę specjalnie tworzył dokumentów, skoro maszyna jest już u klienta.
    Jak ktoś jest kumaty i będzie potrzebował takiej maszyny, to ją sobie zbuduje. Wszak trzy miesiące temu nie wiedziałem nawet co to jest...

    Ja tylko chcę się podzielić odrobiną fotek wykonanej konstrukcji. Zwykle nie prezentuję swoich konstrukcji, nawet tych na wysokim poziomie, bo nie mam na to czasu. Ale pierwszy raz spotkałem się z urządzeniem/maszyną tego typu i tylko dlatego postawiam się z wami podzielić ta konstrukcją. Bo jest ciekawa.


    Magnetyczna polerka jubilerska w prostokątnej obudowie z uchwytem i otworem wentylacyjnym.
    Panel przedni ręcznie wykonanej polerki magnetycznej z czerwonym wyświetlaczem i przyciskami.
    Domowej roboty polerka magnetyczna z widocznym panelem sterującym.
    Samodzielnie zbudowana polerka magnetyczna z panelami kontrolnymi na tle kartonowego pudełka.

    Efekt końcowy.
    Tak jak wspomniałem, nie będę opisywał perypetii całej budowy, bo trwałoby to tyle co sama budowa. Macie do pooglądania obrazki i do poczytania, te kilka zdań tekstu.

    Może jeszcze wspomnę o zabezpieczeniach.
    Jeśli obudowa silnika przekroczy 50°C (co na testach się nie zdarzyło), uruchomią się wentylatory.
    Jeśli z jakiegoś powodu (mimo pracy wentylatorów) silnik osiągnie 85°, zostanie odłączone zasilanie falownika (zasilanie wentylatorów rzecz jasna pozostanie).
    No i jest jeszcze zwykły szklany bezpiecznik 20mm.

    W tym miejscu chciałbym BARDZO podziękować koledze BESTLER'owi za
    wszelką pomoc techniczną i dodawanie otuchy w chwilach gdy już wątpiłem w ten projekt.

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    CMS
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Offline 
    Zabawę z elektroniką zacząłem jeszcze zanim poszedłem do zerówki. Zaczęło się od lutowania cynowych ludzików, a zaraz potem wytrawiłem swoją pierwszą płytkę i zmontowałem nadajnik FM. Oczywiście pod czujnym okiem Taty elektronika. Zawodowo związałem się z naprawą elektroniki około roku 2000 i działam w tej branży po dziś dzień. Któregoś dnia, kilkanaście lat temu, trafiłem na portal Elektroda.pl i już tutaj zostałem, z czasem zyskując rangę moderatora, a następnie administratora, oraz pobocznie redaktora.
    Specjalizuje się w: SERWIS SZEROKO POJĘTY
    CMS napisał 8440 postów o ocenie 2581, pomógł 256 razy. Mieszka w mieście Warszawa. Jest z nami od 2004 roku.
  • REKLAMA
  • #2 18930647
    Tomek515
    Poziom 23  
    Posty: 918
    Pomógł: 24
    Ocena: 211
    Obcokrajowiec to zamówił u Ciebie czy po prostu polskie napisy wyszły z mody?
    Nie traktuj jako atak bo wielu z krytyką- jakąkolwiek ma problem, po prostu nie podobaba mi się wciskanie wszędzie angielskiego nawet tam gdzie nie ma potrzeby.
    "takie amerykańskie- lepsze"
  • #3 18930664
    zulugula
    Poziom 20  
    Posty: 342
    Pomógł: 26
    Ocena: 62
    Nie napisałeś co to za "igiełki", koncepcja tak prosta że "czemu sam na to nie wpadłem".
    Jak bym kiedyś potrzebował polerki to albo wibracyjna co się telepie i sama rozkręca albo właśnie taki patent.
    Wykonanie niemal jak z fabryki.
  • #4 18930667
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 29406
    Pomógł: 1760
    Ocena: 6342
    Jednak nie posłuchałeś dobrych rad. Przezwajanie silnika od pralki na tójfazowy, żeby go pchnąć falownikiem - bezsens i techniczny i ekonomiczny. Za koszt przewinięcia, miałbyś 2 używane silniki trójfazowe mocy 0,18kW i jeszcze zostało by dla tokarza, na przerobienie osi. Lepsze rozwiązanie - silnik komutatorowy, prędkość regulowana w prosty sposób napięciem. Przy wykorzystaniu silnika z pralki, ze sprzężeniem tacho miałbyś prawie 100% momentu, w całym zakresie prędkości. Całość wyszłaby dużo mniejsza i lżejsza. A na pewno 3 razy tańsza.
  • #5 18930685
    Matheu
    Poziom 25  
    Posty: 999
    Pomógł: 61
    Ocena: 300
    CMS, piszesz że był problem ze ściągnięciem koła pasowego.

    Próbowałeś może użyć czegoś takiego (tzw. ściągacz do łożysk):
    Ściągacz do łożysk z trzema ramionami
    (nie wiem- może o tym wiesz i nie pomogło, a może - komuś innemu się przyda?)

    pozdrówka
    - MaciekM
  • #6 18930700
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 29406
    Pomógł: 1760
    Ocena: 6342
    Jeszcze jedna bardzo ważna rzecz. Tarcza z magnesami trzyma się osi silnika na śrubie - z prawoskrętnym gwintem. Przy przełączeniu w "lewo" odkręci się...
  • #7 18930740
    Kajox
    Poziom 18  
    Posty: 323
    Pomógł: 6
    Ocena: 151
    Potrzebne są duże obroty? Ja bym wykorzystał silnik od hoverboarda jeśli wyższe obroty silnik np ze wspomagania kierownicy od punto np. Sterowniki do kupienia w dobrych pieniądzach silniki raczej też bez problemu dostępne.
  • REKLAMA
  • #8 18930871
    zgierzman
    Poziom 31  
    Posty: 1776
    Pomógł: 108
    Ocena: 1538
    Brakuje mi info co to za "igiełki". Na filmie wygląda jak metalowe wióry.
    Czy ten silnik - zapewne kilkaset watów - nie jest za duży do mieszania garści wiórów?

    robokop napisał:
    Przy wykorzystaniu silnika z pralki, ze sprzężeniem tacho miałbyś prawie 100% momentu, w całym zakresie prędkości.


    Ostatnio bawiłem się chińskim kontrolerem jak na obrazku i silnikiem od pralki.

    Jubilerska polerka magnetyczna - Handmade by CMS

    Jak na sprzęt za 10$ regulacja prędkości działa należycie, ale nie miałem możliwości obciążyć silnika solidnym momentem. Miałeś okazję sprawdzić coś takiego w praktyce?
  • #9 18930912
    ArturAVS
    Moderator
    Posty: 26046
    Pomógł: 2295
    Ocena: 7728
    robokop napisał:
    Przezwajanie silnika od pralki na tójfazowy, żeby go pchnąć falownikiem - bezsens i techniczny i ekonomiczny

    Zgadzam się w całej rozciągłości.
    robokop napisał:
    Lepsze rozwiązanie - silnik komutatorowy, prędkość regulowana w prosty sposób napięciem. Przy wykorzystaniu silnika z pralki, ze sprzężeniem tacho miałbyś prawie 100% momentu, w całym zakresie prędkości. Całość wyszłaby dużo mniejsza i lżejsza. A na pewno 3 razy tańsza.

    Do tego regulator na TDA1085C wykorzystujący tacho (układ specjalnie do do tego celu) i masz bardzo szeroki zakres regulacji (od kilkuset do kilkunastu tysięcy RPM z zachowaniem momentu).
    CMS napisał:
    Jako, że nie mogłem w żaden sposób ściągnąć koła pasowego, to nawierciłem i nagwintowałem wał silnika.

    Marcin, trzeba było grzać to kółko. Ogólnie konstrukcja ciekawa i dość nietypowa.
  • #10 18930922
    CMS
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 8440
    Pomógł: 256
    Ocena: 2581
    Tomek515 napisał:
    Obcokrajowiec to zamówił u Ciebie


    Tak.
    A ściślej, jeden z zamawiających nie jest polakiem.
    Aczkolwiek napisy są po angielsku bo są krótsze i było łatwiej zmieścić.

    zulugula napisał:
    Nie napisałeś co to za "igiełki"


    Wpisz w google "igiełki do polerki" i znajdziesz. Są w różnych rozmiarach.
    Pierwszy lepszy link:
    https://alco.com.pl/igly-nierdzewne-0-5-mm,id1440.html

    zulugula napisał:
    Wykonanie niemal jak z fabryki.


    Dziękuję, starałem się jak mogłem.

    robokop napisał:
    Jednak nie posłuchałeś dobrych rad. Przezwajanie silnika od pralki na tójfazowy, żeby go pchnąć falownikiem - bezsens i techniczny i ekonomiczny. Za koszt przewinięcia, miałbyś 2 używane silniki trójfazowe mocy 0,18kW i jeszcze zostało by dla tokarza, na przerobienie osi. Lepsze rozwiązanie - silnik komutatorowy, prędkość regulowana w prosty sposób napięciem. Przy wykorzystaniu silnika z pralki, ze sprzężeniem tacho miałbyś prawie 100% momentu, w całym zakresie prędkości. Całość wyszłaby dużo mniejsza i lżejsza. A na pewno 3 razy tańsza.


    Rad wysłuchałem i wziąłem sobie do serca. Przy kolejnych konstrukcjach z pewnością z nich skorzystam.
    Tutaj jednak wymiana silnika na etapie gdy wyszło na jaw, że ten się nie nadaje, było już za późno. Bardziej się opłacało dać 300PLN za przezwojenie, niż dopasować istniejącą konstrukcję do innego silnika.

    Czy by wyszło 3 razy taniej, śmiem wątpić. Silnik kosztował stówę, przezwojenie 300. No ile bym zaoszczędził na innym silniku, a ile czasu bym stracił na dopasowanie. Gdybym wcześniej się z Tobą naradził, gdy jeszcze nie byliśmy na zaawansowanym etapie, to pewnie użylibyśmy innego silnika i budowałbym resztę już pod niego, ale też raczej wiele bym nie zaoszczędził.

    Matheu napisał:
    Próbowałeś może użyć czegoś takiego (tzw. ściągacz do łożysk):


    Próbowałem zdejmować koło pasowa, dokładnie takim ściągaczem jak pokazałeś.

    robokop napisał:
    Jeszcze jedna bardzo ważna rzecz. Tarcza z magnesami trzyma się osi silnika na śrubie - z prawoskrętnym gwintem. Przy przełączeniu w "lewo" odkręci się...


    Pomyślałem o tym. Między tarczą a kołem pasowym, jest silikonowa podkładka średnicy koła pasowego. Po 6 godzinach testów nic się nie poluzowało. A jakby co to zawsze można kapnąć niebieskiego kleju do gwintów.

    zgierzman napisał:
    Brakuje mi info co to za "igiełki". Na filmie wygląda jak metalowe wióry.


    Parę zdań wyżej podałem linka.

    Dodano po 33 [minuty]:

    ArturAVS napisał:
    Marcin, trzeba było grzać to kółko. Ogólnie konstrukcja ciekawa i dość nietypowa.


    Widzę że pisaliśmy jednocześnie.
    Grzałem, ale głównym problemem było unieruchomienie wału, tak żeby się nie kręcił gdy napierałem na ściągacz.

    Jeśli chodzi o silnik, to przypadkiem było, że weszliśmy w posiadanie akurat takiego, przypadkiem również było, że działał on z falownikiem. Dopiero na końcowych testach, gdy maszyna miała już iść do klienta okazało się, że owszem działa, ale nie dłużej niż kilka minut, po czym falownik wywala błąd. Silnik okazał się uszkodzony, a że wszystko było już zbudowane pod wymiar tego konkretnie silnika, to bardziej się opłacało wydać 300 niż przerabiać całą konstrukcję pod inny silnik.

    Także zakończmy już temat silnika. Wiem, że są lepsze rozwiązania i w przyszłości z nich skorzystam.
    Jest jednak pewien plus użycia tego silnika - zdobyłem całą masę pożytecznej wiedzy... Na przykład, że taki silnik się nie nadaje do takiego zastosowania :). Dowiedziałem się jak się konfiguruje falowniki, oraz że instrukcje od nich są tak pisane, żeby przypadkiem nie ułatwić obsługi, a już na pewno nie komuś kto ma z tym do czynienia po raz pierwszy.
    Dowiedziałem się też (doświadczalnie), że silnika od frani nie można podłączać przez autotrafo, tzn podłączyć można, ale włączać już nie polecam.

    To tak jak w tym dowcipie gdy baca prał kota.
    Turysta patrzy i mówi, Baco kota się nie pierze.
    Pierze się pierze.
    Po południu turysta wraca, baca nadal siedzi, ale kot leży martwy.
    Turysta mówi, Baco mówiłem, że kota się nie pierze.
    Pierze się pierze, tylko się nie wykręca.
  • REKLAMA
  • #11 18930995
    vodiczka
    Poziom 43  
    Posty: 30171
    Pomógł: 1183
    Ocena: 4290
    CMS napisał:
    A materiałem tym są igiełki... Ale o tym później.
    Nie ma później a szkoda. Zamiast masy zdjęć ( moim zdaniem wystarczy 1/3 tego co kolega zamieścił) wolałbym kilkuzdaniowe wyjaśnienie o przewadze polerki magnetycznej nad tradycyjną.
  • #12 18931048
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 29406
    Pomógł: 1760
    Ocena: 6342
    .
    CMS napisał:
    Czy by wyszło 3 razy taniej, śmiem wątpić. Silnik kosztował stówę, przezwojenie 300. No ile bym zaoszczędził na innym silniku,
    Czyli razem 400,- Te silniki z pralek na złomowiskach idzie dostać za 20-za 30zł. Nowy silnik Besel 0,18kW - 200- 300zł. Czyli już masz połowę. Używany silnik 0,18kW - z motoreduktora czy wentylatora poniżej 100zł - czyli 1/4 Twojej ceny. Silnik komutatorowy - używany w okolicach 50zł. Regulator fazowy na triaku -powiedzmy następne 50zł. Przy sprawności sprzęgu magnetycznego poniżej 20%, nawet żadna stabilizacja obrotów by nie była potrzebna, silnik z grubsza by miał obroty zależne wprost od napięcia.

    Na silniku komutatorowym z pralki i regulatorze fazowym zrobiłem napęd do wirówki do miodu. Przy ciężkich, pełnych ramkach kręci się wolno, rozpędza się w miarę ubytku masy z nich - co działa nawet korzystnie, dla wyrzucenia resztek "do cna".
  • #13 18931049
    CMS
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 8440
    Pomógł: 256
    Ocena: 2581
    Igiełki masz w linku kilka postów wyżej.
    Nie ma co się rozpisywać na ich temat.

    vodiczka napisał:
    wolałbym kilkuzdaniowe wyjaśnienie o przewadze polerki magnetycznej nad tradycyjną.


    Czytałeś opis?
    Ja się na tym nie znam. Gdy kolega pytał czy to zbuduję, nie miałem nawet pojęcia o istnieniu takich urządzeń. Nie mam porównania a żadną inną polerką więc tym bardziej nie wiem jakie są ich wady i zalety.

    Ja tylko zaprojektowałem i zbudowałem to o co mnie prosili.
    Klient zadowolony, kasa się zgadza. Niebawem będę dla niego robił jubilerską prasę wulkanizacyjną. Też jeszcze parę dni temu nie wiedziałem co to takiego.
  • #14 18931052
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 29406
    Pomógł: 1760
    Ocena: 6342
    CMS napisał:
    Niebawem będę dla niego robił jubilerską prasę wulkanizacyjną.

    Z grzanymi obydwoma płytami, czy tylko dolną? Docisk pneumatyczny? Bo mam fajne siłowniki :D
  • #15 18931057
    CMS
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 8440
    Pomógł: 256
    Ocena: 2581
    robokop napisał:
    .
    CMS napisał:
    Czy by wyszło 3 razy taniej, śmiem wątpić. Silnik kosztował stówę, przezwojenie 300. No ile bym zaoszczędził na innym silniku,
    Czyli razem 400,- Te silniki z pralek na złomowiskach idzie dostać za 20-za 30zł. Nowy silnik Besel 0,18kW - 200- 300zł. Czyli już masz połowę. Używany silnik 0,18kW - z motoreduktora czy wentylatora poniżej 100zł - czyli 1/4 Twojej ceny. Silnik komutatorowy - używany w okolicach 50zł. Regulator fazowy na triaku -powiedzmy następne 50zł. Przy sprawności sprzęgu magnetycznego poniżej 20%, nawet żadna stabilizacja obrotów by nie była potrzebna, silnik z grubsza by miał obroty zależne wprost od napięcia.

    Na silniku komutatorowym z pralki i regulatorze fazowym zrobiłem napęd do wirówki do miodu. Przy ciężkich, pełnych ramkach kręci się wolno, rozpędza się w miarę ubytku masy z nich - co działa nawet korzystnie, dla wyrzucenia resztek "do cna".


    Pisaliśmy jednocześnie.
    Teraz zrozumiałem, że te 3 razy taniej dotyczyło samego silnika. Ja zrozumiałem, że mówisz o całości.
    Przy koszcie całości te 300pln to był ułamek.

    Dodano po 1 [sekundy]:

    robokop napisał:
    .
    CMS napisał:
    Czy by wyszło 3 razy taniej, śmiem wątpić. Silnik kosztował stówę, przezwojenie 300. No ile bym zaoszczędził na innym silniku,
    Czyli razem 400,- Te silniki z pralek na złomowiskach idzie dostać za 20-za 30zł. Nowy silnik Besel 0,18kW - 200- 300zł. Czyli już masz połowę. Używany silnik 0,18kW - z motoreduktora czy wentylatora poniżej 100zł - czyli 1/4 Twojej ceny. Silnik komutatorowy - używany w okolicach 50zł. Regulator fazowy na triaku -powiedzmy następne 50zł. Przy sprawności sprzęgu magnetycznego poniżej 20%, nawet żadna stabilizacja obrotów by nie była potrzebna, silnik z grubsza by miał obroty zależne wprost od napięcia.

    Na silniku komutatorowym z pralki i regulatorze fazowym zrobiłem napęd do wirówki do miodu. Przy ciężkich, pełnych ramkach kręci się wolno, rozpędza się w miarę ubytku masy z nich - co działa nawet korzystnie, dla wyrzucenia resztek "do cna".


    Pisaliśmy jednocześnie.
    Teraz zrozumiałem, że te 3 razy taniej dotyczyło samego silnika. Ja zrozumiałem, że mówisz o całości.
    Przy koszcie całości te 300pln to był ułamek.
  • #16 18931063
    vodiczka
    Poziom 43  
    Posty: 30171
    Pomógł: 1183
    Ocena: 4290
    CMS napisał:
    Czytałeś opis?
    Ja się na tym nie znam.
    Nie odbieraj mojego wpisu jako zarzutu ale skoro napisałeś w pierwszym poście, że o igiełkach później to sądziłem że głębiej wejdziesz w temat. Nie musiałeś.
    Zasada działanie jest zupełnie inna niż "polerek z filcem". Znalezione w necie:
    Idea działania polerek magnetycznych opiera się na wytworzeniu zmiennego pola magnetycznego. Pod wpływem działania sił magnetycznych, mikro igły zanurzone w płynie wspomagającym zostają wprawione w ruch wirowy. Oczyszczanie odbywa się poprzez intensywny ruch mikro igieł nierdzewnych wraz z obrabianymi detalami.
    Bardziej przypomina to obróbkę rotościerną czyli polerowanie przez bębnowanie.
  • #17 18931067
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 29406
    Pomógł: 1760
    Ocena: 6342
    vodiczka napisał:
    że o igiełkach później to sądziłem że głębiej wejdziesz w temat. Nie musiałeś.
    To odmiana polerki wibracyjnej - obrabiany przedmiot jest polerowany uderzeniami/ocieraniem przez drobne elementy trudnościeralne.
  • #18 18931068
    CMS
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 8440
    Pomógł: 256
    Ocena: 2581
    robokop napisał:
    CMS napisał:
    Niebawem będę dla niego robił jubilerską prasę wulkanizacyjną.

    Z grzanymi obydwoma płytami, czy tylko dolną? Docisk pneumatyczny? Bo mam fajne siłowniki :D


    Grzana góra i dół. Docisk ręczny, ale skoro masz siłowniki to kto wie...
    Polerka tez miała być początkowo prosta, a wyszedł piękny niemal fabryczny produkt.
  • #19 18931069
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 29406
    Pomógł: 1760
    Ocena: 6342
    CMS napisał:
    Ja zrozumiałem, że mówisz o całości.
    Ja pisałem o całości. Silnik komutatorowy byłby tańszy - do tego odpadłby drogi falownik. Czyli razem pewnie z tysiąc mniej. Za stówę miałbyś silnik z regulatorem fazowym.
  • #20 18931073
    CMS
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 8440
    Pomógł: 256
    Ocena: 2581
    Falownik fartem, bo fartem (tu osobna historia) wyszedł 86pln
  • #21 18931090
    DjMapet
    Poziom 43  
    Posty: 16147
    Pomógł: 2132
    Ocena: 1708
    vodiczka napisał:
    wolałbym kilkuzdaniowe wyjaśnienie o przewadze polerki magnetycznej nad tradycyjną.

    W skrócie, polerka tradycyjna to zwykle narzędzie dla drobnych wytwórców biżuterii (i nie tylko), wykonujących niewielkie ilości (kilka, kilkanaście szt.), do tego różnorakich wyrobów jubilerskich.
    Polerki magnetyczne stosowane są głównie przez produkujących elementy biżuterii na większą skalę. Jak jest do wypolerowania kilka tysięcy, czy choćby kilkaset drobnych elementów, to wykonując to tradycyjnymi metodami, zajęło by to kupę czasu.

    Pozdrawiam.
  • #22 18931176
    gemiel
    Poziom 25  
    Posty: 576
    Pomógł: 78
    Ocena: 302
    W takich polerkach tarcza z magnesami powinna być dobrze wyważone, żeby maszyna nie zachowywała się jak wytrząsarka do pustaków. Czy miałeś problemy z wyważeniem tarczy?
  • #23 18931499
    PPK
    Poziom 30  
    Posty: 1925
    Pomógł: 94
    Ocena: 421
    Daawno temu, kolega robił taką polerkę dla gościa z Gdańska, ale bez części wirujących. Zamiast wirujących magnesów (neodymów jeszcze nie było), zamontował elektromagnesy sterowane z TTL-a bodajże 74154 i tranzystory jako drivery. Generator na 555 (z regulacją wypełnienia) i jakiś serial / BCD. Był problem z indukowanym napięciem ale poradził sobie za pomocą oddzielnego zasilania i dławików......Jestem pełen podziwu dla twojej pracy warsztatowej. U mnie zawsze były problemy z obudowami..... :)
  • #24 18932884
    CMS
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 8440
    Pomógł: 256
    Ocena: 2581
    Kolego andrzejlisek, załóż sobie własny temat, bo Twoje dywagacje nie mają z polerką nic wspólnego.

    Dodano po 5 [minuty]:

    gemiel napisał:
    W takich polerkach tarcza z magnesami powinna być dobrze wyważone, żeby maszyna nie zachowywała się jak wytrząsarka do pustaków. Czy miałeś problemy z wyważeniem tarczy?


    Sam talerzyk jest dobrze wyważony. Bez obciążenia polerka nie wibruje i jest prawie bezgłośna.
    Natomiast postawienie naczynia z igiełkami i obrabianym materiałem sprawia, że całość wibruje razem ze stołem, na którym stoi. Igiełki robią też sporo hałasu. Ale zleceniodawca stwierdził, że to normalne.
  • #25 18946389
    kilioo
    Poziom 12  
    Posty: 31
    Ocena: 14
    Świetny pomysł. Weryfikowałeś to na większych gabarytach?
  • #26 18946410
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 29406
    Pomógł: 1760
    Ocena: 6342
    CMS napisał:

    Sam talerzyk jest dobrze wyważony.
    Zasadniczo, to moze być wyważony tylko z grubsza - silnik nie osiąga obrotów nominalnych, tylko sporo niższe - inaczej raz że trące igiełki generowały by bardzo dużo ciepła, to jeszcze siła odśrodkowa wiodła by je przy ściankach pudełka, zamiast w całej objętości.
  • #27 18948074
    CMS
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 8440
    Pomógł: 256
    Ocena: 2581
    Robciu, ograniczyłem (w ustawieniach falownika) obroty do max 2400rpm, bo przy nominalnych 3400rpm, o ile sam talerz powodował już lekki brumm (ale nie wibracje, tylko słyszalny), to z igiełkami na pokładzie była taka sieczkarnia, że mikrofalówka stojąca na tym samym (metalowym stole) co polerka, chciała z niego zeskoczyć.
    Potem się dopiero dowiedziałem, że igiełki zalewa się wodą z płynem do naczyń, co znacząco redukuje wibracje, jak i nagrzewanie się całości).


    robokop napisał:
    inaczej raz że trące igiełki generowały by bardzo dużo ciepła,


    Nie aż tak dużo, o czym przekonałem się doświadczalnie gdy nie wiedząc jeszcze, że tam się leje wodę, polerowałem sobie przez 6 godzin kilka elementów. Były ciepłe, ale nie przekraczały 40°C.
  • #28 18951957
    anski
    Poziom 11  
    Posty: 18
    Pomógł: 1
    Ocena: 4
    Fajna konstrukcja tylko te napisy.Czy nie można po polsku?
  • REKLAMA
  • #29 18952152
    CMS
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 8440
    Pomógł: 256
    Ocena: 2581
    CMS napisał:
    Tomek515 napisał:
    Obcokrajowiec to zamówił u Ciebie


    Tak.
    A ściślej, jeden z zamawiających nie jest polakiem.
    Aczkolwiek napisy są po angielsku bo są krótsze i było łatwiej zmieścić.

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy budowy polerki magnetycznej dla jubilera, skonstruowanej przez użytkownika na prośbę znajomego. Urządzenie działa na zasadzie wirującego talerza z magnesami neodymowymi, które generują zmienne pole magnetyczne, umożliwiające polerowanie drobnych elementów jubilerskich. Uczestnicy wymieniają się doświadczeniami i sugestiami dotyczącymi używanych silników, regulacji prędkości oraz materiałów, z jakich powinny być wykonane poszczególne elementy. Wskazują na zalety polerki magnetycznej w porównaniu do tradycyjnych metod, zwracając uwagę na oszczędność czasu przy dużych seriach produkcyjnych. Pojawiają się również uwagi dotyczące wyważenia talerza oraz zastosowania różnych typów silników, w tym silników komutatorowych i falowników.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA