Witam,
Posiadam radiobudzik Unitra RE-125, który ponad miesiąc temu przestroiłem. Przez cały ten czas odbierał stacje UKF bardzo dobrze, czysto i bez problemów. Niestety niedawno pojawił się problem – całkowity brak dźwięku na UKF.
Opis sytuacji:
Budzik był ustawiony, żeby mnie obudzić. Rano wyłączyłem go tylko przyciskiem na górze (drzemka), a nie głównym przełącznikiem z tyłu. W związku z tym radio automatycznie włączyło się ponownie po 12 godzinach. Ktoś z domowników wtedy je wyłączył przyciskiem na górze i mówił, że grała Jedynka (czyli UKF działał).
Wieczorem zauważyłem, że radio znowu się włączyło (świeci się czerwona dioda), ale z głośnika nie słychać żadnego dźwięku. Sprawdziłem inne funkcje:
- Fale długie działają poprawnie.
- Budzik działa prawidłowo.
- Ale na UKF kompletna cisza, brak szumu, brak stacji, jakby tor FM w ogóle nie działał. Nawet nie szumi.
Radio nie było w tym czasie przenoszone, uderzane ani zalane. Po prostu "umarł" UKF, mimo że wcześniej działał świetnie.
Czy ktoś spotkał się z podobnym przypadkiem?
Z góry dzięki za wszelką pomoc!
EDIT: słychać cicho szum przy maksymalnej głośności
Posiadam radiobudzik Unitra RE-125, który ponad miesiąc temu przestroiłem. Przez cały ten czas odbierał stacje UKF bardzo dobrze, czysto i bez problemów. Niestety niedawno pojawił się problem – całkowity brak dźwięku na UKF.
Opis sytuacji:
Budzik był ustawiony, żeby mnie obudzić. Rano wyłączyłem go tylko przyciskiem na górze (drzemka), a nie głównym przełącznikiem z tyłu. W związku z tym radio automatycznie włączyło się ponownie po 12 godzinach. Ktoś z domowników wtedy je wyłączył przyciskiem na górze i mówił, że grała Jedynka (czyli UKF działał).
Wieczorem zauważyłem, że radio znowu się włączyło (świeci się czerwona dioda), ale z głośnika nie słychać żadnego dźwięku. Sprawdziłem inne funkcje:
- Fale długie działają poprawnie.
- Budzik działa prawidłowo.
- Ale na UKF kompletna cisza, brak szumu, brak stacji, jakby tor FM w ogóle nie działał. Nawet nie szumi.
Radio nie było w tym czasie przenoszone, uderzane ani zalane. Po prostu "umarł" UKF, mimo że wcześniej działał świetnie.
Czy ktoś spotkał się z podobnym przypadkiem?
Z góry dzięki za wszelką pomoc!
EDIT: słychać cicho szum przy maksymalnej głośności