Jakie jest pochodzenie żółtych lub żółto-brązowych plamek na lakierze auta?
Według opinii znajomych to "robale" lub pyłek z akacji.
Jednak na robaki to nie wygląda. Akacje rosną wprawdzie przy garażu, ale zaobserwowałem to także po parkowaniu auta przed blokiem, gdzie nie ma akacji.
Według mnie wygląda to jak pyłek kwiatowy, który zbierają pszczoły i przenoszą na odnóżach.
Plamki najczęściej mają podłużny kształt o długości 4-8 mm, szerokości około 1-1,5 mm, czasami są okrągłe o średnicy około 4-5 mm. Po zaschnięciu robią się twarde, ale po namoczeniu wodą schodzą po potarciu gąbką. Można je również zdrapać paznokciem.
Obecnie wystarczy około 15-20 minut auta pod "gołym niebem" i już pojawiają się na karoserii auta.
Czyżby to pszczoły tak gubiły ten pyłek, czy jest inne wytłumaczenie?
Według opinii znajomych to "robale" lub pyłek z akacji.
Jednak na robaki to nie wygląda. Akacje rosną wprawdzie przy garażu, ale zaobserwowałem to także po parkowaniu auta przed blokiem, gdzie nie ma akacji.
Według mnie wygląda to jak pyłek kwiatowy, który zbierają pszczoły i przenoszą na odnóżach.
Plamki najczęściej mają podłużny kształt o długości 4-8 mm, szerokości około 1-1,5 mm, czasami są okrągłe o średnicy około 4-5 mm. Po zaschnięciu robią się twarde, ale po namoczeniu wodą schodzą po potarciu gąbką. Można je również zdrapać paznokciem.
Obecnie wystarczy około 15-20 minut auta pod "gołym niebem" i już pojawiają się na karoserii auta.
Czyżby to pszczoły tak gubiły ten pyłek, czy jest inne wytłumaczenie?