Offgrid-doładowywanie magazynu energii z agregatu przez falownik
Dom jednorodzinny 150 m kw. a w nim zużycie energii elektrycznej około pięciu kW dziennie.
Instalacja fotowoltaiczna 8,5 kW pik.
Falownik Anenji 6,2 I magazyn energii 48 V lifepo4 15 kW.
Od stycznia do października listopada kompletnie samodzielnie bez używania sieci.
Potrzebne mi jest w sezonie zimowym zupełnie dorywcze doładowywanie magazynu energii i tu mam problem, z którym zwracam się do was.
Otóż chciałem to robić z agregatu i podłączając go do falownika tam, gdzie wchodzi sieć.
Falownik nie przyjmuje tego prądu, prawdopodobnie nie ma sinusoidy (prąd jest nieczysty:).
Odpuściłem sobie czyszczenie tego prądu, bo filtry czy stabilizatory są drogie.
Drugi pomysł to prąd z agregatu prostować mostkiem Graetza i podać na falownik tam, gdzie wchodzi string z paneli.
Ktoś gdzieś już coś takiego praktykuje i tu pytanie moje do was.
Zakładam dopasowany mostek Graetza 1000 V 50 A dla agregatu, który daje prąd 2,5 kW.
A pytanie moje brzmi, czy muszą być za mostkiem kondensatory??
Jeśli tak, to ile i jakiej mocy?
Generalnie do napędzania tego agregatu chcę wykorzystać mój silnik diesla Es 318 Andoria.
Uważam to za doskonały napęd, gdyż jest to wolnossący i bardzo mocny silnik.
I tu pojawia się kolejna opcja podłączenia mocnego alternatora i wytwarzania prądu stałego umożliwiającego ładowanie bezpośrednio magazynu energii.
Na początku myślałem, żeby to były dwa alternatory od jakiejś ciężarówki 24 V x 2 spięte szeregowo, wtedy dawałyby 48 V - czy dobrze myślę?
Następnie, szukając ich, znalazłem alternator 48 V o bardzo dużej mocy 11 kW
i tu duża wątpliwość, czy taki byłbym w stanie uruchomić, bo wydaje mi się, że są to alternatory połączone z rozrusznikiem i silnikiem w jednym do pojazdów hybrydowych.
Mają one z tyłu duże moduły elektroniczne, więc mam wątpliwość, czy będę w stanie to uruchomić ?????
CO O TYM SĄDZICIE?
Dom jednorodzinny 150 m kw. a w nim zużycie energii elektrycznej około pięciu kW dziennie.
Instalacja fotowoltaiczna 8,5 kW pik.
Falownik Anenji 6,2 I magazyn energii 48 V lifepo4 15 kW.
Od stycznia do października listopada kompletnie samodzielnie bez używania sieci.
Potrzebne mi jest w sezonie zimowym zupełnie dorywcze doładowywanie magazynu energii i tu mam problem, z którym zwracam się do was.
Otóż chciałem to robić z agregatu i podłączając go do falownika tam, gdzie wchodzi sieć.
Falownik nie przyjmuje tego prądu, prawdopodobnie nie ma sinusoidy (prąd jest nieczysty:).
Odpuściłem sobie czyszczenie tego prądu, bo filtry czy stabilizatory są drogie.
Drugi pomysł to prąd z agregatu prostować mostkiem Graetza i podać na falownik tam, gdzie wchodzi string z paneli.
Ktoś gdzieś już coś takiego praktykuje i tu pytanie moje do was.
Zakładam dopasowany mostek Graetza 1000 V 50 A dla agregatu, który daje prąd 2,5 kW.
A pytanie moje brzmi, czy muszą być za mostkiem kondensatory??
Jeśli tak, to ile i jakiej mocy?
Generalnie do napędzania tego agregatu chcę wykorzystać mój silnik diesla Es 318 Andoria.
Uważam to za doskonały napęd, gdyż jest to wolnossący i bardzo mocny silnik.
I tu pojawia się kolejna opcja podłączenia mocnego alternatora i wytwarzania prądu stałego umożliwiającego ładowanie bezpośrednio magazynu energii.
Na początku myślałem, żeby to były dwa alternatory od jakiejś ciężarówki 24 V x 2 spięte szeregowo, wtedy dawałyby 48 V - czy dobrze myślę?
Następnie, szukając ich, znalazłem alternator 48 V o bardzo dużej mocy 11 kW
i tu duża wątpliwość, czy taki byłbym w stanie uruchomić, bo wydaje mi się, że są to alternatory połączone z rozrusznikiem i silnikiem w jednym do pojazdów hybrydowych.
Mają one z tyłu duże moduły elektroniczne, więc mam wątpliwość, czy będę w stanie to uruchomić ?????
CO O TYM SĄDZICIE?