Ja zapytam...
Jeśli w mojej instalacji o nieznanym charakterze:
Za licznikiem do domu wchodzą mi dwa kable, z których jeden to faza i zapewne drugi to zero (czy to pewne — nie wiem, bo to, że jeden świeci, a drugi nie, to podobno nie zawsze wyznacznik)
Na takie kable, zgodnie z instrukcją, nałożono różnicówkę, a od niej rozchodzą się esy pod pomieszczenia. To jak tam zorganizować uziemienie?
Poprzedni właściciel zrobił taki myk, że zalutował na rurze od zimnej wody przewód miedziany wchodzący do rozdzielnicy w mieszkaniu. Na szynę żółto-zieloną.
Szyna ta nie jest połączona z zerem, bo z mieszkania ona na klatkę nie wychodzi — obiega jedynie gniazdka w domu.
Czy powinienem takie coś zgłosić spółdzielni, skoro kabel żółto-zielony nie jest połączony z zerem?
Czyli nie ma ewentualnego drugiego połączenia rozdziału!!!
I czy takie uziemienie w ogóle ma sens skoro nie bierze udziału w przepływie/ucieczce z zera? Czyli zawieszone jest jedynie, łącząc rurę z zimną wodą i bolce w gniazdkach (obudowy odbiorników prądu)?
Czy takie uziemienie cokolwiek poradzi, jeśli będzie awaria?
Może jedynie ewentualnie coś rozrzedzić, jeśli na obudowach odbiorników pojawi się napięcie?!?!
Najlepiej byłoby tę rurkę dodatkowo — mimo tego, że jest zakopana pewnie bez osłony (woda) — uziemiać szpilką...?????
Jeśli w mojej instalacji o nieznanym charakterze:
Za licznikiem do domu wchodzą mi dwa kable, z których jeden to faza i zapewne drugi to zero (czy to pewne — nie wiem, bo to, że jeden świeci, a drugi nie, to podobno nie zawsze wyznacznik)
Na takie kable, zgodnie z instrukcją, nałożono różnicówkę, a od niej rozchodzą się esy pod pomieszczenia. To jak tam zorganizować uziemienie?
Poprzedni właściciel zrobił taki myk, że zalutował na rurze od zimnej wody przewód miedziany wchodzący do rozdzielnicy w mieszkaniu. Na szynę żółto-zieloną.
Szyna ta nie jest połączona z zerem, bo z mieszkania ona na klatkę nie wychodzi — obiega jedynie gniazdka w domu.
Czy powinienem takie coś zgłosić spółdzielni, skoro kabel żółto-zielony nie jest połączony z zerem?
Czyli nie ma ewentualnego drugiego połączenia rozdziału!!!
I czy takie uziemienie w ogóle ma sens skoro nie bierze udziału w przepływie/ucieczce z zera? Czyli zawieszone jest jedynie, łącząc rurę z zimną wodą i bolce w gniazdkach (obudowy odbiorników prądu)?
Czy takie uziemienie cokolwiek poradzi, jeśli będzie awaria?
Może jedynie ewentualnie coś rozrzedzić, jeśli na obudowach odbiorników pojawi się napięcie?!?!
Najlepiej byłoby tę rurkę dodatkowo — mimo tego, że jest zakopana pewnie bez osłony (woda) — uziemiać szpilką...?????
Moderowany przez Felini:3.1.19. Publikowanie wpisów w dyskusjach archiwalnych. Przez dyskusje archiwalne rozumie się dyskusje oznaczone odpowiednio przez Usługodawcę jako: Temat archiwalny lub Wątek archiwalny.