Potrzebuję pomocy w naprawie suszarki Bosch WTH8520EPL/04.
Suszarka z czasem coraz gorzej suszyła, filtr kłaczków w komorze bębna często był mokry. Postanowiłem więc wyczyścić urządzenie.
Samo czyszczenie jest dość pracochłonne, bo wymaga w zasadzie rozkręcenia suszarki do samego dołu.
Niestety podczas uruchomienia pojawił się problem. Po wybraniu i uruchomieniu programu nastąpiło:
1. Suszarka normalnie ruszyła i obróciła bębnem (słychać było pracę silnika).
2. Wyrzuciło zabezpieczenie na tablicy i poczułem zapach spalenizny.
3. Programator nadal działa, można wybierać programy i uruchamiać suszarkę. Niestety silnik nie działa.
- zmierzyłem rezystancję na stykach silnika. Są tam dwie kostki, każda po 2 piny. Pomiędzy zewnętrznymi pinami (z tych czterech) jest 40 Ω, środkowe są zwarte, ale pomiędzy środkowymi a zewnętrznymi jest rozwarcie.
- nie jestem w stanie zlokalizować elementu, z którego dochodził zapach spalenizny.
- moduł mocy (ten z przekaźnikami) wygląda na dobry, nie sprawdzałem go jednak dokładnie, nie oglądałem, nie mierzyłem.
- odłączyłem oba złącza silnika i podłączyłem woltomierz do każdego z nich. W pierwszym, po włączeniu programu suszenia, było około 230 V.
- po podłączeniu woltomierza do drugiej kostki i wybraniu innego programu dostałem na wyświetlaczu błąd E:90, który jednak nie powtarza się, a przyznam, że nie zmierzyłem drugi raz, czy na drugiej kostce jest napięcie.
- można włączać programy, słychać przekaźniki, w zależności od typu programu włącza się wentylator.
Chciałbym prosić Was o radę: od czego zacząć. Najbardziej zastanawiam się, co mogło się zadziać. Wygląda na to, że silnik uległ awarii, jednak trudno mi jest określić, z jakiego powodu. Pasek został założony prawidłowo, a samo zasilanie silnika nie było nawet odłączane. Wał silnika obracał się lekko, zgodnie z pierwotnym stanem. Wszystko zostało wyczyszczone i złożone. Widzę, że można kupić niedrogo używany silnik, jednak nie chciałbym, aby sytuacja się powtórzyła.
AI: Czy podczas czyszczenia lub składania zauważyłeś jakieś uszkodzenia przewodów, ślady zwarcia albo miejsca, gdzie mogło dojść do przypadkowego przecięcia lub przetarcia izolacji?
Nie
AI: Czy silnik był rozbierany lub czyszczony wewnętrznie, czy tylko zewnętrznie? Czy zauważyłeś na nim lub w jego okolicy jakiekolwiek ślady przypalenia, nadtopienia albo inne niepokojące objawy?
Silnik nie był rozkręcany, był wyczyszczony zewnętrznie z zalegającego obok kurzu. Nie widać śladów przypalenia uzwojenia. Optycznie wszystko wygląda dobrze.
Suszarka z czasem coraz gorzej suszyła, filtr kłaczków w komorze bębna często był mokry. Postanowiłem więc wyczyścić urządzenie.
Samo czyszczenie jest dość pracochłonne, bo wymaga w zasadzie rozkręcenia suszarki do samego dołu.
Niestety podczas uruchomienia pojawił się problem. Po wybraniu i uruchomieniu programu nastąpiło:
1. Suszarka normalnie ruszyła i obróciła bębnem (słychać było pracę silnika).
2. Wyrzuciło zabezpieczenie na tablicy i poczułem zapach spalenizny.
3. Programator nadal działa, można wybierać programy i uruchamiać suszarkę. Niestety silnik nie działa.
- zmierzyłem rezystancję na stykach silnika. Są tam dwie kostki, każda po 2 piny. Pomiędzy zewnętrznymi pinami (z tych czterech) jest 40 Ω, środkowe są zwarte, ale pomiędzy środkowymi a zewnętrznymi jest rozwarcie.
- nie jestem w stanie zlokalizować elementu, z którego dochodził zapach spalenizny.
- moduł mocy (ten z przekaźnikami) wygląda na dobry, nie sprawdzałem go jednak dokładnie, nie oglądałem, nie mierzyłem.
- odłączyłem oba złącza silnika i podłączyłem woltomierz do każdego z nich. W pierwszym, po włączeniu programu suszenia, było około 230 V.
- po podłączeniu woltomierza do drugiej kostki i wybraniu innego programu dostałem na wyświetlaczu błąd E:90, który jednak nie powtarza się, a przyznam, że nie zmierzyłem drugi raz, czy na drugiej kostce jest napięcie.
- można włączać programy, słychać przekaźniki, w zależności od typu programu włącza się wentylator.
Chciałbym prosić Was o radę: od czego zacząć. Najbardziej zastanawiam się, co mogło się zadziać. Wygląda na to, że silnik uległ awarii, jednak trudno mi jest określić, z jakiego powodu. Pasek został założony prawidłowo, a samo zasilanie silnika nie było nawet odłączane. Wał silnika obracał się lekko, zgodnie z pierwotnym stanem. Wszystko zostało wyczyszczone i złożone. Widzę, że można kupić niedrogo używany silnik, jednak nie chciałbym, aby sytuacja się powtórzyła.
AI: Czy podczas czyszczenia lub składania zauważyłeś jakieś uszkodzenia przewodów, ślady zwarcia albo miejsca, gdzie mogło dojść do przypadkowego przecięcia lub przetarcia izolacji?
Nie
AI: Czy silnik był rozbierany lub czyszczony wewnętrznie, czy tylko zewnętrznie? Czy zauważyłeś na nim lub w jego okolicy jakiekolwiek ślady przypalenia, nadtopienia albo inne niepokojące objawy?
Silnik nie był rozkręcany, był wyczyszczony zewnętrznie z zalegającego obok kurzu. Nie widać śladów przypalenia uzwojenia. Optycznie wszystko wygląda dobrze.