Gładzie - miałem tynk gipsowy bardzo ładnie położony, co bardziej ślepy fachowiec to mówił, że po co na to gładzie, ale ja widziałem dużo rys i ubytków, więc nałożyłem 2x cienko Atlasa GTA.
Zeszlifowałem P240 żyrafą i klockami ściernymi P180, i będę finiszował narożniki P240 też.
Pytanie jest jednak inne: jak sobie wesoło jeździłem żyrafą z mocnym LED-em, to około doświetlanie pół metra wyglądało wszędzie równo, gładko i na gotowo. Skonstruowałem sobie jednak lampę smugową LED, mocną, i przełożona idealnie do ściany czy sufitu pokazuje mini fale. One są bardzo małe, nawet nie powiem, żeby się światło na tym załamywało — robi się jakby ciut niejednolite światło.
Pytanie jest takie: czy ja świruję, że chcę to mieć idealnie jak stół, czy dobrze myślę i tak być powinno. Boję się jednak z tym działać, bo niejednolitość miejscami może być spowodowana skumulowanym pyłem albo tym, że miejscami się przetarłem na tyle, że tynk prześwituje, ale nie ma rys, więc nie chcę tam nic uzupełniać i robić sobie roboty. Kolejnych docierań boję się, że przetrę do tynku, bo miejscami tak miałem i musiałem dokładać gładzi, bo szybko rysy się na nim robią znowu.
Doradźcie coś, proszę, robię swoje pierwsze gładzie i się zastanawiam — czy to już, czy to jeszcze. Mogę zrobić w sobotę zdjęcie ewentualnie.
Zeszlifowałem P240 żyrafą i klockami ściernymi P180, i będę finiszował narożniki P240 też.
Pytanie jest jednak inne: jak sobie wesoło jeździłem żyrafą z mocnym LED-em, to około doświetlanie pół metra wyglądało wszędzie równo, gładko i na gotowo. Skonstruowałem sobie jednak lampę smugową LED, mocną, i przełożona idealnie do ściany czy sufitu pokazuje mini fale. One są bardzo małe, nawet nie powiem, żeby się światło na tym załamywało — robi się jakby ciut niejednolite światło.
Pytanie jest takie: czy ja świruję, że chcę to mieć idealnie jak stół, czy dobrze myślę i tak być powinno. Boję się jednak z tym działać, bo niejednolitość miejscami może być spowodowana skumulowanym pyłem albo tym, że miejscami się przetarłem na tyle, że tynk prześwituje, ale nie ma rys, więc nie chcę tam nic uzupełniać i robić sobie roboty. Kolejnych docierań boję się, że przetrę do tynku, bo miejscami tak miałem i musiałem dokładać gładzi, bo szybko rysy się na nim robią znowu.
Doradźcie coś, proszę, robię swoje pierwsze gładzie i się zastanawiam — czy to już, czy to jeszcze. Mogę zrobić w sobotę zdjęcie ewentualnie.