Mam to szczęście ,że nie muszę robić instalacji na domkach , chociaż to bardzo fajna robota , wymagająca myślenia.Co do wkuwania przewodów, przy tylu fachowców na rynku spróbuj przeforsować cenę z bruzdowaniem - kosmos. Sama bruzdownica , nie pamiętam coś około 2000 zł netto plus odkurzacz mniej więcej tyle samo , nie jest to jakiś koszt porażający. Chcąc poszanować odkurzacz , worki w granicach 20 zł / szt , mój wypracowany De Walt pracuje sporadycznie, ostatnio przy remoncie mojego mieszkania , ale że ma już w granicach 7 lat to mi nie szkoda, pracuje bezworkowo. Co do bruzdownic - mam Boscha , cięzkie to cholerstwo i tarcze masz 150 mm , gdzie są relatywnie drogie ( około 80 zł /szt ) - ja kupowałem segmentowe 125 mm za 15 zł , cięły tak samo , tylko na mniejszą głębokość...
Dla kolegów wykonujących instalację polecam przystawkę Boscha z krućciem ( przepraszam za błędy ortograficzne ) którą da się założyć do szlifierki kątowej. Mam taką, musiałem ją lekko ztuningować , bo była do Boscha nie do De Walta , a w większości takie maszyny mamy. Opcja w/w dużo tańsza i dużooo mniej ręce bolą przy wycinaniu.
Co do tynków - tynki gipsowe , może coś się zmieniło , bo już nie robię wewnetrznych instalacji , ale jak robiłem to tylko deweloperka. Praktycznie 95 procent prywatnych inwestorów - tynki cementowo - wapienne .
Pozdr.