Po wymianie wkładu kominkowego na taki z płaszczem wodnym zaczęły się od razu pojawiać problemu z wydostających się na mieszkanie dymem. Ogólnie palić się pali bardzo dobrze gdy się rozpali. Problem występuje tylko wtedy kiedy otworzę drzwiczki w celu dolożenia drzewa. Nowy piecyk/kominek to znanej firmy Blist, model B MAX E o mocy 24kw. Moje podejrzenia do według mnie wada konstrukcyjną piecyka, ponieważ ujście spalin znajduje się nad drzwiczkami ("sufi w piecyku to też płaszcz wodny) a nie jak w starym kominku u góry przy tylnej ściance. Z drugiej strony niemożliwe żeby firma produkowała i sprzedawała ten piecyk ładnych parę lat i nie zauważyła problemu. Jednym słowem powinno być dobrze a nie jest. Nadmieniam że szyb kominowy jest "czysty" i że w starym kominku nie było aż tak dużego problemu przy podkładaniu drewna. Nie pomogło założenie na komin tzw. strażaka. A nawet jest jeszcze gorzej, muszą go zdjąć z powrotem, ponieważ powoduje cofanie dymu do wentylacji i przedostawanie się do kuchni. ( bez niego nie występuje to zjawisko)
Moje zapytanie jest takie, czy szyb kominowy (pod którym podłączony jest piecyk) lub wentylacyjny powinien mieć np. w piwnicy dojście powietrzna, czyli zrobiony po prostu otwór. Czy według was poprawi to cug, czy też na odwrót ?
Moje zapytanie jest takie, czy szyb kominowy (pod którym podłączony jest piecyk) lub wentylacyjny powinien mieć np. w piwnicy dojście powietrzna, czyli zrobiony po prostu otwór. Czy według was poprawi to cug, czy też na odwrót ?