Cześć,
chciałbym się poradzić w kwestii parametrów kotła. Na sterowniku mam ustawioną temp. 20 stopni, natomiast na kotle np. 35-38 (prosty układ, kocioł sterowany wyłącznie on/off) i wypozycjonowałem to tak, że obecnie temperatura na sterowniku na takiej temperaturze zasilania nie osiąga tych 20 stopni i kocioł jest cały czas załączony, więc dogrzewa tylko wodę w obiegu, gdy potrzeba, natomiast jego pompa w zasadzie działa non stop. I zastanawiam się, czy tak jest dobrze dla kotła i energooszczędności całego systemu ogrzewania (no bo tutaj dochodzi też kwestia zużycia prądu przez non stop działającą pompę), czy lepiej by było jednak ustawić sterownik na niższą temperaturę albo kocioł na wyższą, aby jednak kocioł się co jakiś czas rozłączał? Byłbym wdzięczny za opinię
.
Kocioł Junkers GC2200W / Sterownik Salus WQ610 / Grzejniki nowe, płytowe Purmo
I jeszcze wytłumaczenie, skąd moja "zagwozdka". Instalator ogrzewania powiedział mi, że kotły kondensacyjne im rzadziej się wyłączają i załączają, czyli im ich praca jest bardziej ciągła / płynna, tym działają wydajniej i bardziej energooszczędnie. I w związku z tym, nie wiem, czy ustawienie sterownika odpowiednio na daną temperaturę oraz kotła, aby teoretycznie temp. zasilania wody była na tyle dopasowana i niska, żeby w zasadzie nie osiągał zadanej temperatury w pomieszczeniu i w ten sposób działał "ciągle" jest sensowne...
chciałbym się poradzić w kwestii parametrów kotła. Na sterowniku mam ustawioną temp. 20 stopni, natomiast na kotle np. 35-38 (prosty układ, kocioł sterowany wyłącznie on/off) i wypozycjonowałem to tak, że obecnie temperatura na sterowniku na takiej temperaturze zasilania nie osiąga tych 20 stopni i kocioł jest cały czas załączony, więc dogrzewa tylko wodę w obiegu, gdy potrzeba, natomiast jego pompa w zasadzie działa non stop. I zastanawiam się, czy tak jest dobrze dla kotła i energooszczędności całego systemu ogrzewania (no bo tutaj dochodzi też kwestia zużycia prądu przez non stop działającą pompę), czy lepiej by było jednak ustawić sterownik na niższą temperaturę albo kocioł na wyższą, aby jednak kocioł się co jakiś czas rozłączał? Byłbym wdzięczny za opinię
Kocioł Junkers GC2200W / Sterownik Salus WQ610 / Grzejniki nowe, płytowe Purmo
I jeszcze wytłumaczenie, skąd moja "zagwozdka". Instalator ogrzewania powiedział mi, że kotły kondensacyjne im rzadziej się wyłączają i załączają, czyli im ich praca jest bardziej ciągła / płynna, tym działają wydajniej i bardziej energooszczędnie. I w związku z tym, nie wiem, czy ustawienie sterownika odpowiednio na daną temperaturę oraz kotła, aby teoretycznie temp. zasilania wody była na tyle dopasowana i niska, żeby w zasadzie nie osiągał zadanej temperatury w pomieszczeniu i w ten sposób działał "ciągle" jest sensowne...