Witam.
Projekt mający na celu wyprowadzenie wtyków do skrzynki i zasilanie wszystkiego jednym guzikiem.
Moduł perkusyjny 9 V -> EQ 9 V -> wzmacniacz słuchawkowy 12 V.
Wszystko działa. Polutowane, nic nie zwiera.
Problem:
1) Podczas załączania i wyłączania słyszalny trzask na głośnikach. Przyczyną jest EQ (efekt gitarowy). Rozwiązaniem doraźnym jest włączanie i wyłączanie zasilania przy wyłączonym EQ.
Jak opóźnić lub "wygładzić" włączanie i wyłączanie EQ, żebym nie musiał jej osobno ruszać i wszystko włączać jednym guzikiem AC?
2) Słyszalne piszczenie na głośnikach przy zwiększonym gainie na EQ i wzmacniaczu słuchawkowym.
Jakiś filtr potrzebny? Pole elektromagnetyczne od zasilania? Inne zasilacze?
Jakieś porady?
AI: Jakiego dokładnie zasilacza używasz (impulsowy/liniowy, wspólna masa czy osobne obwody dla 9 V i 12 V), i jak rozprowadzasz napięcia do poszczególnych modułów?
Impulsowe, połączone szeregowo do AC, 3 osobne zasilacze.
AI: Jak wygląda okablowanie – czy przewody sygnałowe i zasilające są ekranowane, jak prowadzisz masy, czy wszystko jest uziemione w jednym punkcie?
Sygnałowe są ekranowane, zasilające nie.
Edit:
Problem pisku stałego wyeliminowany zmianą zasilacza.
Pozostał problem pisku/trzasku po dostarczaniu zasilania na włączonej kostce EQ.
Rozwiązanie doraźne to włączenie guzikiem kostki po włączeniu zasilania i wyłączenie kostki przed odcięciem AC.
Opóźniacz nie pomoże.
(Zmiana kolejnosci zasilaczy nie pomogła
Jakis pomysł jak to naprawić?