logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

[Rozwiązano] Obwód detekcji siatkowej – zasada działania i przepływ prądu w układzie lampowym

exerekq 15 Gru 2025 11:09 453 16
REKLAMA
  • #1 21781126
    exerekq
    Poziom 2  
    Posty: 59
    Tak jak w pytaniu. Natrafiłem na ten temat przy czytaniu niemłodej książki i nie jestem w stanie przebrnąć. W jaki sposób prąd płynie przez taki obwód?
  • REKLAMA
  • #3 21781248
    exerekq
    Poziom 2  
    Posty: 59
    Tak. Tylko bardziej łopatologicznie poproszę.
  • REKLAMA
  • #4 21781345
    sanfran
    Specjalista Sieci, Internet
    Posty: 9820
    Pomógł: 955
    Ocena: 2956
    No a w czym problem?
    Jak działa lampa typu trioda wiesz?
    Jak działa odbiornik reakcyjny wiesz?
    Jeśli nie wiesz, to bardzo łopatologicznie jest to wytłumaczone w dziele pana Czesława Klimczewskiego „ABC radioamatora”.

    Fajna książka, warto mieć w swoich zbiorach, ale wydaje mi się, że jak się poszpera to w internecie się znajdzie PDF.
  • #5 21781438
    exerekq
    Poziom 2  
    Posty: 59
    No właśnie, problem, że korzystam z mojej, im zdaniem, całkiem niezłej książki: "Radio... Ależ to bardzo proste", ale za nic w świecie nie jestem w stanie zrozumieć tego jednego zagadnienia. A co do reakcji, to chyba będę miał tam omówione nieco później.
  • REKLAMA
  • #7 21781833
    elktrod
    Poziom 41  
    Posty: 5128
    Pomógł: 755
    Ocena: 1328
    Łopatologicznie to działanie lampy można przyrównać do tego jak mały trybik rusza wielkim trybem a idąc w historii siły do tyłu, to jest to coś jak działanie małej kropli wody, która drąży i zmienia wielką skałę... Albo jak działanie przekładni z drążka, gdzie Twoja mała siła decyduje o przemieszczeniu wielkiego głazu sporo cięższego od Ciebie. No i ta przekładnia ogólnie w lampie czy w tranzystorze nazywana jest wzmocnieniem :) Z tym, że te przekładnie bywają różne, jak w transformatorze: prądowe i napięciowe a z prawa Ohma wiesz zapewne że jak coś rośnie to coś innego spada zgodnie z zasadą zachowania energii a po drodze są straty jak we młynie "na rozkurz" i przez to nie ma idealnego perpetum mpbile...
  • #8 21781968
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 48810
    Pomógł: 3198
    Ocena: 4184
    Detektory: Detektor siatkowy i detektor siatkowy z reakcją
    Uwaga: taka detekcja wymaga stosowania niskiego napięcia anodowego - chodzi o to, by przy zerowym napięciu siatki prąd lampy nie był duży.
    A u nas na forum: >>10800152 Lampowy odbiornik reakcyjny z detekcją siatkową
  • Pomocny post
    #9 21782031
    jarekgol
    Poziom 40  
    Posty: 5125
    Pomógł: 641
    Ocena: 1134
    To ja się chętnie podłączę, kilka dni temu uruchomiłem sobie generator Colpittsa na około 180kHz i też trafiłem na omawiany układ szukając informacji, a ja w radiowe słaby jestem.

    Schemat demodulatora AM z lampą elektronową i zaznaczonymi punktami A, B, C
    Z tego co rozumiem, układ to demodulator, czyli robi z tego co przychodzi z powietrza użyteczny dźwięk?
    W punkcie A mamy naszą modulowaną nośną? (powiedzmy moje 180kHz)
    W punkcie B zakładam że podobnie?
    A czy w punkcie C jest już m.cz? Czy dla nośnej niemodulowanej jest 0 czy też w.cz ? Czy coś pomiędzy?

    Na lampach też nigdy nie robiłem, z tego co rozumiem taka lampa jest sterowana napięciem? I wyższe (większa różnica) tym większy prąd chce wymusić? (jak bipolarny) czy zmienia się jej opór jak w mosfecie?
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #10 21782097
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 48810
    Pomógł: 3198
    Ocena: 4184
    Jeśli siatka nie jest polaryzowana ujemnym napięciem, to w takim układzie występuje prąd siatki, i w punkcie C pojawia się napięcie ujemne nawet bez sygnału; z sygnałem jest większe, i jeśli sygnał jest modulowany, to w punkcie C na sygnał w.cz. nakłada się sygnał m.cz. z demodulacji. Ale sama lampa też działa nieliniowo... trzeba znać charakterystyki konkretnej lampy, żeby móc ustalić, co z tego ostatecznie pojawi się na anodzie.
  • Pomocny post
    #11 21782313
    jarekgol
    Poziom 40  
    Posty: 5125
    Pomógł: 641
    Ocena: 1134
    _jta_ napisał:
    w punkcie C pojawia się napięcie ujemne nawet bez sygnału;

    a skąd? Lampa generuje takowe (względem elektrody oznaczonej kropką) ?
    To ja nie rozumiem tego układu, jak w.cz dochodzi do C, to powinno pójść dalej. Chyba że C3 się jakoś w jedną stronę szybko ładuje, a w drugą wolno rozładowuje?
  • Pomocny post
    #12 21782503
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 48810
    Pomógł: 3198
    Ocena: 4184
    jarekgol napisał:
    a skąd? Lampa generuje takowe (względem elektrody oznaczonej kropką) ?

    W siatkę trafiają elektrony z katody, dając pewien prąd siatki; ujemne napięcie na siatce powoduje, że są odpychane i maleje prawdopodobieństwo trafienia, a więc i prąd; rezultatem jest taka wartość ujemnego napięcia, przy której prąd R1 (na schemacie w #9) jest równy prądowi siatki. Ze względu na temperaturę katody to zmniejszanie prawdopodobieństwa jest znacznie łagodniejsze, niż zależność prądu i napięcia w diodzie półprzewodnikowej.

    jarekgol napisał:
    To ja nie rozumiem tego układu, jak w.cz dochodzi do C, to powinno pójść dalej.

    I idzie. Za tym detektorem powinien być filtr dolnoprzepustowy, żeby odciąć częstotliwość sygnału radiowego.
  • #13 21782845
    exerekq
    Poziom 2  
    Posty: 59
    Uff
    Sporo wiedzy, dużo ciekawych odpowiedzi...

    Dajcie mi przetrawić to, czego się dowiedziałem. Spróbuję to jakoś potem podsumować i najwyżej poprawicie moje błędy.
  • #14 21783813
    exerekq
    Poziom 2  
    Posty: 59
    Czyli tak:
    W układzie rezonansowym pojawia się modulowany prąd w.cz., mający swoje półokresy naprzemiennie na katodzie i na siatce. Kondensator C2 stanowi sprzężenie, opornik upływowy, by siatka, pod wpływem prądu stałego z katody, nie stała się zbyt ujemna.

    Ujemne napięcie siatki z kolei, wraz z prądem, z kolei wzmacnia nasz sygnał poprzez zmiany prądu wychodzącego z katody do anody.

    A C3 i R2 to już rozumiem: filtracja?
  • Pomocny post
    #15 21783831
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 48810
    Pomógł: 3198
    Ocena: 4184
    Jest jeszcze taka sprawa, że lampa pracując bez opornika siatka-masa potrafi się wzbudzić na skutek zderzeń jonów z siatką, dlatego jest określony maksymalny opór siatka-masa; pomijając ten efekt, bez tego opornika siatka naładowałaby się tak, że prąd siatki nie mógłby płynąć, i wtedy detekcja następowałaby tylko na nieliniowości charakterystyki lampy - dla prostej konstrukcji prąd anody = (napięcie_anody+A*napięcie_siatki)^(3/2), tu A oznacza współczynnik wzmocnienia napięciowego lampy. Dla detekcji poprzez prąd siatki R1 i C2 dają jakąś stałą czasową, określającą górną granicę pasma przenoszenia detektora - zbyt duże wartości R1 i C2 powodują obcinanie wyższych tonów. Natomiast sprzężenie poprzez C3 (tu jeszcze istotny jest opór obciążenia, zwykle większy od R2) określa dolną granicę pasma przenoszenia.
  • Pomocny post
    #16 21783840
    jarekgol
    Poziom 40  
    Posty: 5125
    Pomógł: 641
    Ocena: 1134
    @exerekq R2 jest też potrzebne żeby to jakkolwiek działało, jak go nie dasz, to lampa będzie na sztywnym plusie i nie będzie skąd brać sygnału wyjściowego.
    C3 robi też za separacje składowej stałej, żeby przenieść nasz sygnał zmienny na następny stopień.
    Podejrzewam że na wyjściu to już nie będzie symetryczne, bo taki jeśli dobrze rozumiem taki jest teoretyczny cel tego układu.
    Kiedyś go zbuduję, raczej nie lampie, może na jakimś fecie, teraz sobie zgaduję.
    Obrazek z mojego generatora na jednym tranzystorze, modulowanym ok. 2kHz z gotowego generatora. Tak sobie wyobrażam wejście i wyjście.

    Dwa przebiegi sinusoidalne na ekranie oscyloskopu analogowego, różniące się kształtem dolnej części.
  • #17 21783954
    exerekq
    Poziom 2  
    Posty: 59
    No dobra. Dzięki wam poukładało mi się w główce to zagadnienie i przeskakując barierę, jaką była na mojej drodze detekcja siatkowa, mogę brnąć dalej w świat radia. Jestem wam bardzo wdzięczny :)

Podsumowanie tematu

✨ Detekcja siatkowa w układzie lampowym to metoda demodulacji sygnału radiowego, gdzie prąd płynie przez lampę elektronową sterowaną napięciem na siatce sterującej. W układzie rezonansowym pojawia się modulowany prąd wysokiej częstotliwości (w.cz.), który poprzez kondensator sprzęgający (np. C2) i opornik upływowy wpływa na polaryzację siatki, zapobiegając nadmiernemu ujemnemu napięciu. Ujemne napięcie siatki reguluje prąd katody do anody, co powoduje wzmocnienie sygnału i demodulację. Kondensator C3 i rezystor R2 tworzą filtr dolnoprzepustowy, oddzielający sygnał niskiej częstotliwości (m.cz.) od nośnej w.cz. Prąd siatki jest zależny od polaryzacji i temperatury katody, a charakterystyka lampy jest nieliniowa, co wpływa na ostateczny sygnał na anodzie. W układzie konieczne jest stosowanie opornika siatka-masa, aby zapobiec samowzbudzeniu lampy. Całość działa na zasadzie wzmacniania sygnału poprzez zmianę prądu anodowego pod wpływem napięcia na siatce, co jest analogiczne do działania przekładni mechanicznej. Układ wymaga odpowiedniego doboru elementów pasywnych, które określają pasmo przenoszenia detektora siatkowego. Przykłady schematów i omówienia można znaleźć w literaturze, np. „ABC radioamatora” Czesława Klimczewskiego oraz na forach elektronicznych.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA