Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Lampowe radio na ECC85, ECL86 I EBF89 - weryfikacja schematu.

06 Sie 2006 15:20 4026 10
  • Poziom 16  
    Wiatm!
    Mam takie lampy: ECC85, ECL86, EBF89. Chcę zrobić sobie na nich najprostsze radyjko na długie fale. Wymyśliłem układ o bezpośrednim wzmocnieniu.Lampowe radio na ECC85, ECL86 I EBF89 - weryfikacja schematu.
    Bardzo proszę Szanownych Forumowiczów o sprawdzenie go i jeżeli będzie źle, podpowiedzenie jak można wykorzystać te lampy.
    Z góry dziękuję za pomoc!
    Pozdrawiam
    MMłynek
  • Specjalista-oldradio
    MMłynek napisał:
    Wiatm!
    Mam takie lampy: ECC85, ECL86, EBF89. Chcę zrobić sobie na nich najprostsze radyjko na długie fale. Wymyśliłem układ o bezpośrednim wzmocnieniu.
    Bardzo proszę Szanownych Forumowiczów o sprawdzenie go i jeżeli będzie źle, podpowiedzenie jak można wykorzystać te lampy.


    Tak jak jets teraz to nie zagra - nie ma tam detektora. Zrezygnuj z opornika w katodzie pierwszej lampy, katodę podłącz bezpośrednio do masy, opornik anodowy daj rzędu 500kΩ do 1MΩ, obwód rezonansowy podłącz do siatki przez kondensator wartości 50pF. Opornik siatkowy - 1 lub 2MΩ. Wtedy obwód siatka-katoda lampy będzie diodą detekcyjną.

    Ponieważ takie radio będzie miało nędzną czułość (i co gorsza selektywność) polecałbym lekką modyfikację: Pierwszy stopień zostawiasz jak jest (z elementami RC w katodzie), ale zamiast opornika dajesz drugi obwód strojony (i tak kondensator zmienny który będziesz miał prawie na pewno będzie miał dwie sekcje), z tym, że będziesz musiał mieć dwie cewki - pierwotną włączasz w anodę pierwszej lampy, drugą do masy, tak jak w pierwszym obwodzie (sprzężenie transformatorowe), zaś drugą lampę podłączasz tak jak opisałem powyżej.

    Inną metodą, stosowaną od zarania radiotechniki, jest reakcja - dodatnie sprzężenie zwrotne. W tym przypadku do obwodu strojonego dodajesz jeszcze jedną cewkę, którą podłączasz w szereg z kondensaotrem zmiennym o pojemności rzędu 50pF. Jeden koniec cewki do masy, drugi do anody lampy detekcyjnej. Obejrzyj zresztą schematy kilku radyj reakcyjnych z mojej strony, jak to jest robione.
  • Poziom 16  
    Dałem za ECC diodę. To nie wystarcza? Po za stym Wieeelkie Dzięki!, bo moje lampy przestaną być bezużyteczne. Bardzo proszę Podaj link do twoich stron z radiam reakcyjnymi.
    Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam!
    MMłynek
  • Specjalista-oldradio
    MMłynek napisał:
    Dałem za ECC diodę. To nie wystarcza? Po za stym Wieeelkie Dzięki!, bo moje lampy przestaną być bezużyteczne. Bardzo proszę Podaj link do twoich stron z radiam reakcyjnymi.


    Poza tym, że naprawde trudno ją zauważyć :), to ta dioda nic nie da - gdzie się podzieje skłafdowa stała która przez nią musi płynąć? Zresztą dwustopniowy wzmacniacz oporowy na w.cz. to bardzo kiepski pomysł. Naprawdę znacznie lepsze efekty osiągniesz zamieniając oporniki w pierwszej lampie drugim obwodem (tak jak na schematach z mojej strony - link ukryty pod guzikiem 'www' pod moimi postami). Wtedy nawet nie musisz nawet dawać reakcji na ten obwód, silneijsze stacje powinieneś spokojnie głośno łapać. Mam nadzieję, że wiesz, że średnie fale działają dopiero po zachodze słońca?

    Polecam ci przyjrzec się schematom radyj Kosmos K83 czy Elektrit Kordial - ogranicz je do jednego zakresu, zastępując pakiet cewek i przełącznik odpowiednimi cewkami. Kosmos K83 ma na wejściu filtr pasmowy - spokojnie możesz zostawić jeden obwód.
  • Poziom 16  
    Tak wiem, trochę się fizą interesuję. A po za tym to radio na długie. Dzięki wszystkim za pomoc. Zamykam temat.
  • Specjalista - konstrukcje gitarowe
    Przeczytałem ten temat i mam pytanie:
    dlaczego głębokość dodatniego sprzężenia zwrotnego w odbiorniku reakcyjnym reguluje się za pomocą kondensatora zmiennego a nie po prostu potencjometru?
  • Specjalista-oldradio
    jethrotull napisał:
    Przeczytałem ten temat i mam pytanie:
    dlaczego głębokość dodatniego sprzężenia zwrotnego w odbiorniku reakcyjnym reguluje się za pomocą kondensatora zmiennego a nie po prostu potencjometru?


    Bo jest to znacznie wygodniejsze - kondensator nie zmienia punktu pracy lampy (bo dla prądu stałego jest przerwą), ponadto taka regulacja jest precyzyjna, stabilna i odporna na czynniki zewnętrzne. Czasami stosowana była też inna metoda - cewka reakcyjna była włączona w szereg z anodą, a reakcja była regulowana poprzez mianę jej położenia względem innych cewek.
  • Specjalista - konstrukcje gitarowe
    No dobra, przecież nie mówię że kondensatora ma tam nie być, skoro obecność obwodu reakcji może zmienić punkt pracy lampy to niech sobie ten kondensator już będzie, ale stały, a regulacja wzmocnienia szeregowym potencjometrem.
    Chodzi mi o to że potencjometr jest chyba mniej kłopotliwym elementem od regulowanego kondensatora? Mam kilak takich kondensatorów i np. na żadnym nie jest napisana wartość pojemności, nie pasują też na nie typowe gałki na pokrętła, na dobra sprawę nie ma jak tego mocować do obudowy...
  • Specjalista-oldradio
    jethrotull napisał:
    No dobra, przecież nie mówię że kondensatora ma tam nie być, skoro obecność obwodu reakcji może zmienić punkt pracy lampy to niech sobie ten kondensator już będzie, ale stały, a regulacja wzmocnienia szeregowym potencjometrem.


    Może być, tak też się da zrobić, choć nie wiem jak z impedancjami wyjdzie - czy przypadkiem pojemność potencjometru nie zbocznikuje go za bardzo. W starszej literaturze, zwłaszcza krótkofalarskiej były opisy jak regulować reakcję w inny sposób - np. regulując wzmocnienie lampy dla w.cz, z pozostawieniem stałego wzmocnienia dla m.cz. Możesz też spróbować wykorzytać w detektorze reakcyjnym selektodę. Reakcję ustawisz wtedy na sztywno lekko ponad próg wzbudzenia dla maksymalnego wzmocnienia, następnie zmieniając jej potencjał siatka-katoda regulujesz wzmocnienie - zmniejszenie wzmicnienia spowoduje zerwanie drgań i racę jako normalny detektor.