panborsuk37 napisał: Tak jak opisałem. Hobbystycznie, dla przyjemności, i posprawdzam sobie czujniki, wtryskiwacze i na półkę 😀😀😀
Naprawa aut to głównie sprawdzanie czy gdzieś jest dobre przejście, dobra masa, czy wtyczki nie zaśniedziały...
Wtryskiwaczy tym nie sprawdzisz, sprawdzisz co najwyżej ciągłość przewodu od ECU do wtryskiwacza i wyjście ze sterownika, a można to zrobić na inne sposoby (kontrolką przykładowo - nie jest to na tyle szybki sygnał by go nie było widać - z resztą ogólnie w autach poza szybami danych to sygnały raczej nie są w MHz

). A samą ciągłość obwodu też zazwyczaj ECU samo diagnozuje.
Więc multimetr (pomiar rezystancji i napięcia na liniach sygnałowych), próbnik (najlepiej też jeden i większej mocy by sprawdzić solidność masy, połączeń etc) na początek i tyle...
Pakowanie na start 3 tysiące na oscyloskop to jak strzelać do mrówki z armaty. Oczywiście można, ale to kupił bym jakiegoś taniego rigola 2 kanałowego, albo chińczyka nawet z jednym kanałem. Nie widzę sensu 4 kanałowego oscyloskopu do elektromechaniki.... Są też chińskie kombajny multimetr/oscyloskop. Albo przystawki pomiarowe do komputerów diagnostycznych, w tym np. Cęgowy miernik prądu etc. Ale wiadomo taki zestaw do diagnostyki to za 2 tysiące się nie kupi.