Witam,
Mam problem z automatyczną skrzynią biegów w Chrysler Sebring. W listopadzie pojawił się wyciek oleju. Skrzynia została uszczelniona w warsztacie. Po dwóch miesiącach problem pojawił się ponownie. Zaprowadziłam samochód do tego samego warsztatu, aby mechanicy poprawili swoją pracę. W warsztacie mechanik poinformował, że skrzynia jest nieszczelna "wszędzie", że mieli poinformować, gdy byłam za pierwszym razem. Kupiłam drugą skrzynię do wymiany. Gdy zadzwoniłam do warsztatu zapytać, jak idzie naprawa, zostałam poinformowana, że druga skrzynia też nie jest w najlepszym stanie i zrobili z dwóch jedną. Odebrałam samochód i po kilku dniach problem wycieku wrócił. I mam pytanie do osób bardziej doświadczonych, czy wycieku w skrzyni rzeczywiście nie da się naprawić i powinnam zezłomować samochód? Czy po prostu trafiłam na dziwny warsztat... Bo łącznie wydałam 8000 zł na naprawę i niestety nie ma pozytywnego efektu, więc nie wiem, czy jechać do warsztatu i wymusić na nich porządną naprawę, czy prawdą jest, co mówią i już nic nie da się z tym problemem zrobić.
AI: Czy wiadomo, z którego dokładnie miejsca w skrzyni pojawia się wyciek oleju? Mechanicy wskazali konkretny punkt (np. miska olejowa, uszczelniacze półosi, chłodnica oleju), czy ogólnie stwierdzili "nieszczelność wszędzie"?
"nieszczelność wszędzie"
AI: Czy podczas napraw warsztat wymieniał konkretne uszczelki lub uszczelniacze, czy tylko "uszczelniał" skrzynię? Jakie dokładnie czynności zostały wykonane przy każdej z napraw?
Podobno uszczelnili, co się dało.
Mam problem z automatyczną skrzynią biegów w Chrysler Sebring. W listopadzie pojawił się wyciek oleju. Skrzynia została uszczelniona w warsztacie. Po dwóch miesiącach problem pojawił się ponownie. Zaprowadziłam samochód do tego samego warsztatu, aby mechanicy poprawili swoją pracę. W warsztacie mechanik poinformował, że skrzynia jest nieszczelna "wszędzie", że mieli poinformować, gdy byłam za pierwszym razem. Kupiłam drugą skrzynię do wymiany. Gdy zadzwoniłam do warsztatu zapytać, jak idzie naprawa, zostałam poinformowana, że druga skrzynia też nie jest w najlepszym stanie i zrobili z dwóch jedną. Odebrałam samochód i po kilku dniach problem wycieku wrócił. I mam pytanie do osób bardziej doświadczonych, czy wycieku w skrzyni rzeczywiście nie da się naprawić i powinnam zezłomować samochód? Czy po prostu trafiłam na dziwny warsztat... Bo łącznie wydałam 8000 zł na naprawę i niestety nie ma pozytywnego efektu, więc nie wiem, czy jechać do warsztatu i wymusić na nich porządną naprawę, czy prawdą jest, co mówią i już nic nie da się z tym problemem zrobić.
AI: Czy wiadomo, z którego dokładnie miejsca w skrzyni pojawia się wyciek oleju? Mechanicy wskazali konkretny punkt (np. miska olejowa, uszczelniacze półosi, chłodnica oleju), czy ogólnie stwierdzili "nieszczelność wszędzie"?
"nieszczelność wszędzie"
AI: Czy podczas napraw warsztat wymieniał konkretne uszczelki lub uszczelniacze, czy tylko "uszczelniał" skrzynię? Jakie dokładnie czynności zostały wykonane przy każdej z napraw?
Podobno uszczelnili, co się dało.