Witam.
Mam zasilaz Dell ATX 250W - nie ma zadnyh objawów spalenia.
Opisze jak sie zachowuje:
- po podlaczeniu do dwoch płyt głownych nie startuje - dioda na płycie sie zapala.
- po wyjeciu wtyczki z zasilacza dioda jeszcze swieci pare sekund i po chwili wiatrak na procku sie zakreci i gaśnie wszystko - w końcowej fazie rozładowania kondensatorów wpuszcza napiecie na procka.
- zasilacz nie podlaczony do płyty - zwieram przewód zielony z czarnym aby go odpalić i działa - sprawdziłem wszystkie napięcia na wtyczce - są takie jak powinny być.
-jeszcze mała uwaga: zasilacz nie ma wyprowadzenia napiecia -5V - biały(w porownaniu do innych) w tym miescu wtyczki nie ma przewodu.
Gdzie szukać przyczyny?
pozdrawiam
Mam zasilaz Dell ATX 250W - nie ma zadnyh objawów spalenia.
Opisze jak sie zachowuje:
- po podlaczeniu do dwoch płyt głownych nie startuje - dioda na płycie sie zapala.
- po wyjeciu wtyczki z zasilacza dioda jeszcze swieci pare sekund i po chwili wiatrak na procku sie zakreci i gaśnie wszystko - w końcowej fazie rozładowania kondensatorów wpuszcza napiecie na procka.
- zasilacz nie podlaczony do płyty - zwieram przewód zielony z czarnym aby go odpalić i działa - sprawdziłem wszystkie napięcia na wtyczce - są takie jak powinny być.
-jeszcze mała uwaga: zasilacz nie ma wyprowadzenia napiecia -5V - biały(w porownaniu do innych) w tym miescu wtyczki nie ma przewodu.
Gdzie szukać przyczyny?
pozdrawiam