Hej, zaczynam budowę domu modułowego i pojawia się prądem z zasilaniem, bo PGE po raz kolejny dało ciała.
Generalnie opcje są dwie - albo wypożyczyć agregat (co już robiłem podczas robienia fundamentów), albo kupić nowy, bo i tak się przyda.
I teraz tak - moja wiedza jest w tym temacie prawie zerowa, więc proszę o wyrozumiałość i odpowiedzi nawet na "głupie pytania"
Jeśli bym chciał kupić agregat docelowy, to na co tak naprawdę muszę zwrócić uwagę?
Chcę, żeby agregat zasilał mi dom w przypadku braku prądu z sieci. Czyli:
- pompa ciepła (jeszcze nie wybrałem)
- lodówka, zamrażarka
- światło
- płyta grzewcza (3fazowa)
Poza tym w domu będę miał niewielki magazyn energii i solary. Niewielki - znaczy 2 - 4 akumulatory.
Wiem, że muszę sobie obliczyć, ile to wszystko mocy mi ciągnie i kupić agregat minimum takiej mocy. To jasne.
Ale teraz:
- czy ma być Dual Power, czy wystarczy po prostu 3fazowy?
- nie mam w projekcie elektrycznym uwzględnionego agregatu, będzie musiał być podłączony jakoś później - oczywiście przez elektryka - z czym to się wiąże?
- na co mam zwrócić uwagę? AVR, "pełny sinus", coś jeszcze?
Główna moja wątpliwość jest chyba taka, że w domu mam urządzenia zarówno na jedną fazę jak i na 3. Na jakimś filmie na YT widziałem, jak facet podłączył tylko 3fazowe gniazdo i mu wszystko działało. Czy tak się robi? Czy wystarczy podłączyć tylko 3faze z agregatu i cały dom (zarówno 1 jak i 3 fazy) będzie działał?
I z Waszego doświadczenia - przy takim użyciu (PGE ma awarię i nie ma prądu przez kilka godzin / dzień), agregat benzynowy będzie ok, czy powinienem iść w diesla?
Generalnie opcje są dwie - albo wypożyczyć agregat (co już robiłem podczas robienia fundamentów), albo kupić nowy, bo i tak się przyda.
I teraz tak - moja wiedza jest w tym temacie prawie zerowa, więc proszę o wyrozumiałość i odpowiedzi nawet na "głupie pytania"
Jeśli bym chciał kupić agregat docelowy, to na co tak naprawdę muszę zwrócić uwagę?
Chcę, żeby agregat zasilał mi dom w przypadku braku prądu z sieci. Czyli:
- pompa ciepła (jeszcze nie wybrałem)
- lodówka, zamrażarka
- światło
- płyta grzewcza (3fazowa)
Poza tym w domu będę miał niewielki magazyn energii i solary. Niewielki - znaczy 2 - 4 akumulatory.
Wiem, że muszę sobie obliczyć, ile to wszystko mocy mi ciągnie i kupić agregat minimum takiej mocy. To jasne.
Ale teraz:
- czy ma być Dual Power, czy wystarczy po prostu 3fazowy?
- nie mam w projekcie elektrycznym uwzględnionego agregatu, będzie musiał być podłączony jakoś później - oczywiście przez elektryka - z czym to się wiąże?
- na co mam zwrócić uwagę? AVR, "pełny sinus", coś jeszcze?
Główna moja wątpliwość jest chyba taka, że w domu mam urządzenia zarówno na jedną fazę jak i na 3. Na jakimś filmie na YT widziałem, jak facet podłączył tylko 3fazowe gniazdo i mu wszystko działało. Czy tak się robi? Czy wystarczy podłączyć tylko 3faze z agregatu i cały dom (zarówno 1 jak i 3 fazy) będzie działał?
I z Waszego doświadczenia - przy takim użyciu (PGE ma awarię i nie ma prądu przez kilka godzin / dzień), agregat benzynowy będzie ok, czy powinienem iść w diesla?