logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Pralka Miele WWC384 WCS SneakerWash: skręcany zbiornik i wymienne łożyska?

krzychugod 03 Kwi 2026 23:49 462 6
REKLAMA
  • #1 21877096
    krzychugod
    Poziom 14  
    Posty: 172
    Ocena: 6
    Cześć,

    rozważam zakup Miele WWC384 WCS SneakerWash i próbuję dojść do tego, jak ta pralka jest zrobiona od strony serwisowej, bo w sieci krąży sporo sprzecznych informacji, a marketing jak zwykle mówi głównie o parze, butach i szczęściu rodziny.

    Interesują mnie konkrety, najlepiej od osób, które:

    miały ten model na warsztacie,
    rozbierały tę platformę,
    mają dostęp do katalogu części / serwisówki,
    albo po prostu siedzą w Miele i wiedzą, co jest grane.

    Najważniejsze pytania:

    Czy WWC384 WCS ma zbiornik skręcany czy zgrzewany / klejony?

    Chodzi mi konkretnie o ten model albo o jego bezpośrednią platformę, nie o ogólne „Miele kiedyś robiło tak, a teraz różnie”.
    Czy łożyska są wymienne jako osobne części?
    Jeśli tak, to czy ktoś ma numery części / zdjęcia / screen z katalogu?

    - Jak wygląda zawieszenie tego modelu?
    - ile jest sprężyn u góry,
    - ile amortyzatorów / tłumików na dole,
    - czy to klasyczny układ jak w starszych W1?

    Czy WWC384 ma bezpośredniego poprzednika w starszej ofercie Miele?
    Najbardziej interesuje mnie, czy to tylko nowy marketing dla starszej platformy, czy faktycznie coś istotnego zmienili.

    Jak oceniacie tę konstrukcję na tle LG / Boscha / Samsunga pod kątem naprawialności po 5–10 latach?

    Na razie udało mi się dojść tylko do tego, że:
    - są ślady w częściach Miele sugerujące uszczelnienia zbiornika / obudowy łożyska,
    - są filmiki z rozbiórek W1,
    ale nie znalazłem jeszcze twardego, modelowego potwierdzenia dla WWC384 WCS.

    Więc jeśli ktoś ma:
    - zdjęcia z rozbiórki,
    - screen z katalogu części,
    - numer platformy,
    - albo po prostu miał ten model na stole,
    to będę wdzięczny za wrzutkę.

    Chętnie też zestawię to później w jednym poście zbiorczym, bo mam wrażenie, że wokół nowych pralek robi się więcej mgły niż piany w programie Eco.

    Z góry dzięki za każdą rzeczową odpowiedź.
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #2 21877240
    mrice
    Moderator AGD
    Posty: 13879
    Pomógł: 2202
    Ocena: 6908
    krzychugod napisał:
    Czy łożyska są wymienne jako osobne części?

    Zawsze są, tylko robi się to różną techniką.

    krzychugod napisał:
    Jak oceniacie tę konstrukcję na tle LG / Boscha / Samsunga pod kątem naprawialności po 5–10 latach?

    co do nowych modeli to okaże się to za te 5-10 lat :lol: przyszłosci nie przewidujemy.
    Poza tym serwisowanie Miele w DE a PL to dwa różne światy, więc nie pytaj o to w kraju znad Wisły.

    Tak btw, po co Ci odpowiedzi na te wszystkie pytania ? Co Ci da info o ilości sprężyn czy amorów ?

    Idąc do meritum, zbiornik nie jest rozbieralny


    Schemat rozstrzelony zbiornika pralki z paskiem napędowym, kołem pasowym i amortyzatorami
  • REKLAMA
  • #3 21877264
    krzychugod
    Poziom 14  
    Posty: 172
    Ocena: 6
    Dzięki za konkretną odpowiedź, o to mi właśnie chodziło.|

    Pytam o to tak szczegółowo, bo próbuję ustalić, czy przy tej konkretnej pralce premium faktycznie stoi coś więcej niż tylko marketing i logo na froncie. Z tego, co znalazłem, Miele pozycjonuje serię W1 jako testowaną na 20 lat użytkowania, a w materiałach przewija się 5000 cykli testowych / ok. 10 000 h, więc chciałbym zrozumieć, co tam realnie siedzi od strony mechanicznej.

    Jeśli możesz, to dopytam jeszcze o kilka rzeczy:
    1. Krzyżak bębna — wiadomo, czy tu jest aluminium, czy może stal / stal nierdzewna?
    To dla mnie ważniejsze niż marketing o „20 latach”, bo właśnie krzyżaki i łożyska lubią potem powiedzieć „dzień dobry”.
    2. Łożyska — są znane jakieś oznaczenia / specyfikacje?
    Chodzi mi o to, czy siedzi tam coś w stylu normalnych markowych łożysk, czy raczej typowe „byle było ok do końca gwarancji”.
    3. Kosztowność naprawy — właśnie tego się obawiam przy nierozbieralnym zbiorniku.

    W DE wymiana łożysk przy takim układzie potrafi już iść od ok. 300 € wzwyż, więc zaczynam się zastanawiać, czy nie lepiej szukać jakichś „dinozaurów” od LG ze skręcanym zbiornikiem, zamiast potem finansować plastiki i roboczogodziny.

    U mnie i w rodzinie dotychczas większość pralek nie padła mechanicznie, tylko elektronicznie. W ostatniej poleciał np. zamek drzwi, a przy okazji rozwaliło triak na płycie głównej. Dlatego próbuję sobie odpowiedzieć, czy ten cały hejt na klejone / zgrzewane zbiorniki to realny problem eksploatacyjny, czy raczej temat mocno pompowany internetowo i w praktyce częściej pada elektronika niż same łożyska.

    Czy z Waszego doświadczenia ten nierozbieralny zbiornik to dziś faktycznie duży minus użytkowy, czy raczej problem „na papierze”, który rzadziej wychodzi niż dyskusje sugerują?
  • Pomocny post
    #4 21879385
    mrice
    Moderator AGD
    Posty: 13879
    Pomógł: 2202
    Ocena: 6908
    AD1 nie wiadomo, ale raczej będę spodziewać się stopów ALU, ale uszkodzenia krzyżaków to bardziej problem agresywnej chem.
    AD2 nie wiadomo, pralka od roku na rynku, nie sądzę, by ktokolwiek ją już ciął,
    AD3 W końcu Rolls Royce w agd, to cena serwisu musi być adekwatna. Nigdy nie naprawisz Rollsa w cenie VW.

    krzychugod napisał:
    wymiana łożysk przy takim układzie potrafi już iść od ok. 300 € wzwyż,

    Koło 400 juro to ja bym w PL wysyczał za wymianę łożysk w tej pralce. OCzywiście mowa o kompleksowej usłudze.

    krzychugod napisał:
    czy nie lepiej szukać jakichś „dinozaurów” od LG ze skręcanym zbiornikiem

    w LG też bywają zgrzewane zbiorniki, sam się zdziwiłem niedawno przy któryś F2. W innej serii też dali ciała, o kilku latach urywają się balasty trzeba je wymieniać z połówką zbiornika.

    krzychugod napisał:
    zgrzewane zbiorniki to realny problem eksploatacyjny, czy raczej temat mocno pompowany internetowo

    Nie znam rynku niemieckiego, ale w PL wymiana łożysk w zespołach piorących to już normalna naprawa, są firmy specjalizujace się tylko w tym, ale i coraz więcej serwisantów robi to już we włąsnym zakresie.

    krzychugod napisał:
    w praktyce częściej pada elektronika niż same łożyska.

    statystycznie z tych dwóch elementów zdecydowanie częściej s problemy z elektroniką, ale tą także się naprawia i ogółem przynajmniej 95% przypadków jest do naprawienia i nie trzeba generować kosztów wymiany modułów.
    Zresztą spójrz, świeży temat na forum:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic4170233.html#21879374

    krzychugod napisał:
    Czy z Waszego doświadczenia ten nierozbieralny zbiornik to dziś faktycznie duży minus użytkowy

    Sam prywatnie kupiłem Boscha z zgrzewanym zbiornikiem. Z mojego doświadczenia zawodowego, a dobre dwie dekady już uleciały w zbiornikach zgrzewanyc uszkodzenia łożysk nie s częste, zdecydowanie częsciej psują się w zbiornikach rozbieralnych. Być może przy rozbieralnych producenci aż takiej wagi nie przywiązują do jakości elementów i ich pasowania.
  • REKLAMA
  • #5 21879408
    krzychugod
    Poziom 14  
    Posty: 172
    Ocena: 6
    Dzięki za konkrety.

    U mnie do tej pory częściej padała elektronika niż mechanika. W ostatniej pralce poszedł zamek drzwi, potem triak na płycie, a finalnie oberwał też główny moduł. Po oględzinach tego przykopconego zamka liczyłem, że nie poszło głębiej, ale niestety poszło. Modliłem się, żeby skończyło się na drobnicy, ale nic z tego — a że jestem ateistą, to skuteczność była przewidywalna ;)

    Dlatego próbuję ustalić, czy ten cały hejt na zgrzewane zbiorniki to realny problem, czy bardziej temat internetowy. Z Waszych odpowiedzi wychodzi, że:
    • łożyska wcale nie lecą tak często,
    • częściej pada elektronika,
    • a zespoły zgrzewane też i tak są dziś normalnie ogarniane.

    W DE koszt robi się tylko mało przyjemny, bo przy takim układzie naprawa łożysk to już raczej 300 €+, a przy Miele pewnie i więcej, więc człowiek się zastanawia, czy jest sens aż tak się tego trzymać.

    LG też, jak widzę, nie jest już prostą odpowiedzią typu „bierz, bo skręcane”, bo tam też bywa różnie zależnie od serii.

    Czyli wychodzi na to, że ważniejsze pytanie brzmi dziś nie tylko skręcany vs zgrzewany, ale też jak wygląda elektronika i czy da się ją sensownie naprawić, bo to ona częściej robi niespodzianki.
  • REKLAMA
  • #6 21879572
    mrice
    Moderator AGD
    Posty: 13879
    Pomógł: 2202
    Ocena: 6908
    krzychugod napisał:
    W ostatniej pralce poszedł zamek drzwi, potem triak na płycie

    Zwykle zwarcie blokady ciągnie za sobą uszkodzenia na pcb, zwykle też daje się to naprawić.

    krzychugod napisał:
    Dlatego próbuję ustalić, czy ten cały hejt na zgrzewane zbiorniki to realny problem

    Jak świat światem ludzie bali się tego co nowe (w tym także serwisanci) i z każdą odsłoną nowej konstrukcji płakali, ze to już nie będzie naprawialne. Tak samo było jak np wchodził na rynek Whirlpool AWM w latach 90tych. Programator wspomagany elektroniką,, branża uważała, że będą to jednorazówki, dziś tęsknią za nią, bo była prosta i przyjena w naprawac. Ot taki klimat ludzkiej natury, jęczeć i narzekać w kółko na co się da.

    krzychugod napisał:
    W DE koszt robi się tylko mało przyjemny,

    Ot efekt poziomu zarobków do wartości urządzenia. U nas przy tanich sprzetac też nie jedna naprawa bywa wątpliwa opłacalnościowo, a za wschodnią granicą potraia nawet budy malować w 20to letnich sprzętach by ładnie wyglądąło i sprzedać dalej.

    krzychugod napisał:
    Czyli wychodzi na to, że ważniejsze pytanie brzmi dziś nie tylko skręcany vs zgrzewany, ale też jak wygląda elektronika i czy da się ją sensownie naprawić, bo to ona częściej robi niespodzianki.

    Ważny jest całokształt jakości i projektu danej maszyny. Niespodzianki potraią wychodzić przeróżne.

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy konstrukcji serwisowej pralki Miele WWC384 WCS SneakerWash, przede wszystkim rodzaju zbiornika, wymienności łożysk, budowy zawieszenia oraz opłacalności napraw. W odpowiedziach wskazano, że zbiornik jest nierozbieralny, a o szczegółach krzyżaka i łożysk na tym etapie nie ma pewnych danych, bo model jest zbyt nowy i nie był jeszcze szerzej rozbierany. Zasugerowano, że krzyżak bębna prawdopodobnie wykonano ze stopu aluminium, a uszkodzenia częściej wynikają z agresywnej chemii niż z samej konstrukcji. Poruszono też temat kosztów serwisu: wymiana łożysk w takim urządzeniu może być droga, szczególnie na rynku niemieckim, gdzie naprawy premium są wyceniane wysoko. W dalszej części rozmowy padła uwaga, że w nowoczesnych pralkach częściej niż mechanika zawodzi elektronika, np. blokada drzwi, triak lub moduł PCB, a zgrzewane zbiorniki są dziś normalnie naprawiane przez wyspecjalizowane serwisy. Na końcu pojawił się link do katalogu Miele, który miał rozwiać wątpliwości dotyczące konkretnej platformy i części.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA