Trzeba doprowadzić/mieć w puszce wyłącznika pełne zasilanie sieciowe (faza i neutralny). W instalacjach starego typu (przewody prowadzone po ścianach dookoła pod sufitem) zwykle w puszce wyłącznika jest faza i wyjście na żarówkę. A w punkcie przyłączenia żarówki dopiero jest przewód neutralny. Wyłącznik ścienny to styki łączące fazę z wyjściem na żarówkę. Kluczujesz to własnym palcem, przełączanie odbywa się z użyciem energii wyłącznie "biologicznej", a nie elektrycznej.
W nowych instalacjach (zwłaszcza tych rozprowadzonych pod podłogą) do puszki przychodzi pełne zasilanie sieciowe (faza, neutralny, ochronny) i z puszki dalej idzie w górę ścianą do żarówki faza kluczowana wyłącznikiem + neutralny + ochronny. W takim przypadku zainstalujesz ten moduł.
W starej instalacji albo musisz wykonać przeróbkę instalacji (czego chcesz uniknąć), albo zdobyć moduł z własnym zasilaniem bateryjnym (jeśli taki istnieje i jeśli zmieści się do puszki, a potem męczyć się z wymianą wyładowanej baterii).