Sorry za ciszę radiową. Na wstępie napiszę że sprawa ma finał - szczęśliwy finał - dysk działa.
Kontaktowałem się ze sprzedawcą, odpowiedział garścią porad które zaraz przytoczę, ale też dodał że jak to nie zadziała to mogę odesłać - trochę mnie to uspokoiło.
Napisał:
To, że dysk Lexar NS100 1 TB jest widoczny w Menedżerze urządzeń, ale nie w Zarządzaniu dyskami, zazwyczaj nie oznacza uszkodzenia, lecz problem z logicznym przypisaniem go do systemu. Często zdarza się to w systemach Windows 10 i 11, gdy mechanizm "Miejsca do magazynowania" (Storage Spaces) automatycznie przejmuje nowy, czysty dysk.
Oto kroki, które powinieneś podjąć, aby naprawić ten problem:
Sprawdź funkcję "Miejsca do magazynowania"
To najczęstsza przyczyna niewidoczności dysku w Zarządzaniu dyskami.
W menu Start wpisz Zarządzaj miejscami do magazynowania i otwórz to narzędzie.
Sprawdź, czy Twój dysk Lexar nie został automatycznie dodany do nowej "puli pamięci".
Jeśli dysk tam jest, kliknij Zmień ustawienia, a następnie Usuń z puli. Dopiero wtedy pojawi się on w Zarządzaniu dyskami jako "nieprzydzielony".
Wykonaj pełne skanowanie w Zarządzaniu dyskami
Czasami system potrzebuje wymuszenia ponownego wykrycia sprzętu.
Otwórz Zarządzanie dyskami.
W górnym menu wybierz Akcja -> Odśwież lub Skanuj dyski ponownie.
Przewiń listę w dolnej części okna (często dyski bez partycji są na samym dole i wymagają przewinięcia paska).
Użyj narzędzia Diskpart (Wiersz polecenia)
Jeśli graficzny interfejs zawodzi, spróbuj sprawdzić dysk bezpośrednio w systemie.
Uruchom Wiersz polecenia jako administrator.
Wpisz diskpart i naciśnij Enter.
Wpisz list disk.
Jeśli Twój dysk Lexar (ok. 931 GB) pojawia się na liście, oznacza to, że sprzętowo jest sprawny.
Wpisz select disk X (gdzie X to numer dysku Lexar).
Wpisz clean (uwaga: to usunie wszystkie dane z wybranego dysku).
Po tej operacji dysk powinien stać się widoczny w Zarządzaniu dyskami jako "Niezainicjowany".
Sprawdź ustawienia BIOS/UEFI
Jeśli dysk jest widoczny w systemie, ale działa niestabilnie, sprawdź tryb kontrolera.
Upewnij się, że kontroler SATA jest ustawiony w tryb AHCI (nie RAID ani IDE).
Byłem sceptyczny bo przecież ze swoim dyskiem nie miałem takich problemów. Jednak okazało się że nowy dysk rzeczywiście figurował w tym magazynie pamięci. Po usunięciu go z tej puli (też musiał się wtedy "odkonfigurować") zaczął się pojawiać we wszystkich miejscach gdzie powinien być. Do teraz jestem zdziwiony że operacja dokonana na dysku (zwłaszcza dokonana automatycznie, bez mojej bezpośredniej decyzji czy zgody) na jednym urządzeniu, tak mocno wpływa na jego funkcjonowanie na innym urządzeniu.
Widać windows 11 tak działa, swój dysk konfigurowałem jeszcze na w10.
Wracając:
Windows 10 wgrany, zaktualizowany do 11, sterowniki, gry wgrane. Wszystko śmiga... Ło...
Gdy już wszystko odłączyłem (zasilacz, monitor, klawiatura, mysz, adapter wifi) przypomniałem sobie że jeszcze mam na swoim kompie stary folder tego kumpla. Pomyślałem "jak teraz tego nie zrobię to nigdy się tego folderu nie pozbędę", ale że wszystko już zwinąłem to pomyślałem sobie też że podłączę sam dysk tą przejściówką i przeniosę, zresztą już było dobrze.
No ale okazało się że wtedy komputer bardzo długo się uruchamiał i bardzo długo otwierał folder z tego dysku, więc i tak musiałem wszystko rozwinąć, przerzuciłem te pliki zamknąłem wszystko i myślałem że spokój.
Ale niestety, jak kumplowi oddałem komputer i go włączył okazało się że dużej części plików nie ma, a komputer chodzi ciężko i wyświetla co chwilę głupie komunikaty. Więc prawdopodobnie mimo skonfigurowania już dysku i zrobienia go poprawnie od pod ten nowy komputer, mój komputer i tak go wepchnął do tej puli magazynowej bo innego wyjaśnienia nie widzę.
Więc musiałem go wziąć jeszcze raz, użyłem windowsowego narzędzia do naprawienia błędów systemu i poinstalowałem sterowniki i gry.
Od tego momentu komputer działa poprawnie aż to teraz.