logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Czarny nalot na drewnianym płocie po zimie - czy szlifowanie i ponowne pomalowanie pomoże ?

FifoRooter 12 Kwi 2026 18:32 579 17
REKLAMA
  • #1 21882569
    FifoRooter
    Poziom 2  
    Posty: 8
    Ocena: 1
    Cześć, Na moim drewnianym płocie wystąpił po zimie czarny nalot takie coś jakby pleśń, czym to usunąć, czy szlifowanie wystarczy, płot malowany był tylko jeden raz impregnatem od firmy drewnochron, no i mam zamiar go szlifować i pomalować ze dwa razy, ale boję się, że nic to nie da i znowu w następnym roku pleśń wyskoczy.

    Czarny nalot na drewnianym płocie po zimie - czy szlifowanie i ponowne pomalowanie pomoże ? Czarny nalot na drewnianym płocie po zimie - czy szlifowanie i ponowne pomalowanie pomoże ? Zbliżenie na sztachetę drewnianego płotu z czarnymi plamkami nalotu na powierzchni.
  • REKLAMA
  • #2 21882597
    beatom
    Poziom 38  
    Posty: 3629
    Pomógł: 420
    Ocena: 862
    Walka z wiatrakami.
    Jasnego odcienia nie utrzymasz na drewnie wystawionym na warunki atmosferyczne.
    To jest naturalny i nieodwracalny proces starzenia sie drewna.
    Wedlug mnie to nie jest plesn.
  • #3 21882599
    elktrod
    Poziom 41  
    Posty: 5176
    Pomógł: 764
    Ocena: 1344
    Gdy po przeczyszczeniu polakierujesz dwa razy jak piszesz to pleśń nie powinna się już pojawić tak szybko... Szkoda, że tego nie zrobiłeś po wyschnięciu impregnatu przed zimą. Takie przebarwienia pod bezbarwnym lakierem także mogą mieć swój urok... :) Niektórzy specjalnie przypalają aby uzyskać ciekawe efekty, więc i Ty możesz spróbować... Oczywiście dojdą koszty gazu...
  • #4 21882685
    balonika3
    Poziom 43  
    Posty: 10955
    Pomógł: 1304
    Ocena: 3667
    FifoRooter napisał:
    czy szlifowanie wystarczy

    No to spróbuj, a nie pytaj.
    Jak pomalujesz impregnatem, to i tak z czasem sczarnieje. Jak pomalujesz lakierem, to ten popęka. Płoty nie są wieczne.
  • #5 21882695
    FifoRooter
    Poziom 2  
    Posty: 8
    Ocena: 1
    Wiem, że nie są wieczne, ale ten płot dopiero co postawiłem w zeszłym roku, i kupę roboty będę miał to jest 40 metrów płotu o wysokości 1,5 m to jest dużo szlifowania i malowania, ja to zrobię, a w następnym roku pleśń znowu wyjdzie, to się chyba zapłaczę.
  • REKLAMA
  • #6 21882702
    Jacekj
    Poziom 23  
    Posty: 783
    Pomógł: 19
    Ocena: 48
    To jest zgnilizna. Drzewo leżało długo po ścięciu, lub złych warunkach.
    Pozdrawiam
  • REKLAMA
  • #7 21882776
    collie2
    Poziom 26  
    Posty: 798
    Pomógł: 72
    Ocena: 186
    FifoRooter napisał:
    Na moim drewnianym płocie wystąpił po zimie czarny nalot takie coś jakby pleśń, czym to usunąć czy szlifowanie wystarczy


    Pociągnij tylko płot impregnatem, ale z palety kolorów przynależnych tradycyjnie (nie bez kozery) płotom drewnianym i zapomnij o płocie do przyszłego roku.

    Drewniany płot z pionowych sztachet, pomalowany na brązowo, na betonowej podmurówce
  • #8 21882963
    miszcz310
    Poziom 25  
    Posty: 717
    Pomógł: 46
    Ocena: 178
    beatom napisał:
    Walka z wiatrakami.
    Jasnego odcienia nie utrzymasz na drewnie wystawionym na warunki atmosferyczne.
    To jest naturalny i nieodwracalny proces starzenia sie drewna.
    Wedlug mnie to nie jest plesn.

    Tak!
    Teoretycznie można by zastosować techniki z Azji południowo wschodniej (cięższe warunki niż u nas, bo ogromne zmiany wilgotności). Czyli albo impregnacje olejami (np. Tung oil) albo coś jak japońskie "Yakisugi" czyli opalenie wierzchniej powierzchni na węgiel i wtedy impregnacja olejem. Tak się buduje z drewna budynki, które wytrzymują kilkaset lat. Żadna z tych technik nie zachowuje naturalnego koloru drewna.
  • #10 21883286
    Citizen75
    Poziom 30  
    Posty: 2430
    Pomógł: 155
    Ocena: 470
    Jacekj napisał:
    To jest zgnilizna. Drzewo leżało długo po ścięciu, lub złych warunkach.

    Znane jest to też jako sinizna drewna, określana też jako "siwizna drewna".
  • REKLAMA
  • #11 21883671
    pikarel
    Poziom 39  
    Posty: 4993
    Pomógł: 409
    Ocena: 1827
    Kiedyś do konserwacji drewna (stodoły, płoty) powszechnie stosowana była nafta, która naturalnie destylowała w gruncie roponośnym, tzw. nafta klenczańska. Ta nafta różniła się od nafty do lampy naftowej, bo była lekko żółta i na taki kolor barwiła drewno.
    Kilkukrotne naftowanie dawało odporność na siwiznę przez kilkanaście lat, a odporność na robactwo -wieczną.

    W "internetach" sprzedawana jest jako lekarstwo, jest bardzo droga i to nie jest ta nafta.
    W rejonie roponośnym łatwo ją pozyskać; kopie się dołek, wkłada wiadro lub jakiś pojemnik z kilkoma dziurkami i czeka. Po napełnieniu wystarczy ją zlać do kanisterka i bez żadnych dodatkowych zabiegów używać do konserwacji drewna.
    Oczywiście ta nafta była również używana w celach leczniczych (na choroby przewodu pokarmowego) i do pokrywania ciała, jako ochrona przez poparzeniem słonecznym.
  • #12 21883687
    miszcz310
    Poziom 25  
    Posty: 717
    Pomógł: 46
    Ocena: 178
    pikarel napisał:
    Oczywiście ta nafta była również używana w celach leczniczych (na choroby przewodu pokarmowego) i do pokrywania ciała, jako ochrona przez poparzeniem słonecznym.

    Jeżeli to jest nierafinowana i nieoczyszczona to bardzo duże prawdopodobieństwo, że zawiera substancje aromatyczne, tzn. silnie rakotwórcze. Dla człowieka to raczej nie bardzo, ale do drewna to pewnie nawet lepiej.
  • #13 21883711
    pikarel
    Poziom 39  
    Posty: 4993
    Pomógł: 409
    Ocena: 1827
    miszcz310 napisał:
    pikarel napisał:
    Oczywiście ta nafta była również używana w celach leczniczych (na choroby przewodu pokarmowego) i do pokrywania ciała, jako ochrona przez poparzeniem słonecznym.

    Jeżeli to jest nierafinowana i nieoczyszczona to bardzo duże prawdopodobieństwo, że zawiera substancje aromatyczne, tzn. silnie rakotwórcze. Dla człowieka to raczej nie bardzo, ale do drewna to pewnie nawet lepiej.

    Nie znam statystyk zachorowań na raka i śmiertelności po spożyciu tej nafty lub rozsmarowania jej na własnym ciele.
    Znałem na pewno człowieka, który malował blaszane dachy i w lipcu 1972 roku, na moich oczach wysmarował się tą naftą. Jednak on dożył sędziwego wieku a umarł na serce, w błogiej niewiedzy o współczesnych badaniach nad rakotwórczością nafty i kiełbasy wędzonej dymem z drewna :)

    Stodoła pradziadka (żony), wybudowana przed IIWŚ i zakonserwowana tą naftą stoi i służy do dzisiaj i wciąż jest w bardzo dobrym stanie.
  • #14 21883725
    E8600
    Poziom 41  
    Posty: 8911
    Pomógł: 528
    Ocena: 2488
    Taki urok współczesnych ekologicznych impregnatów rzadkich jak woda. Niewątpliwie drewno szlifowane lub heblowane jest lepsze pod te nowoczesne impregnaty. Gdy nie było impregnatów, ludzie używali rozcieńczonego pokostu, ale obecnie znaleźć pokost w sklepie jest problem.
  • #16 21883804
    E8600
    Poziom 41  
    Posty: 8911
    Pomógł: 528
    Ocena: 2488
    Szukałem w małych lokalnych mających farby, dostałem dopiero w drugim sklepie i to w cenie 4 litrów gotowego impregnatu. Wiem, że w Internecie jest wszystko, ale jak potrzebujesz coś na już lokalnie, to się okazuje, że trudno kupić. Wszędzie mi podtykano impregnaty rzadkie jak woda, co może mają 10% pokostu.
  • #17 21883870
    collie2
    Poziom 26  
    Posty: 798
    Pomógł: 72
    Ocena: 186
    pikarel napisał:
    Kiedyś do konserwacji drewna (stodoły, płoty) powszechnie stosowana była nafta, która naturalnie destylowała w gruncie roponośnym, tzw. nafta klenczańska.


    Kiedyś - to chyba przed wojną, bo po wojnie z braku laku (czyli owej nafty klenczańskiej, czy jak się ta nafta nazywała), na wsi powszechnie używano do "malowania" płotów przepracowanego oleju silnikowego i tak zakonserwowane płoty stoją do dziś, jeśli nie zostały wymienione na modne panele.

    Czarny nalot na drewnianym płocie po zimie - czy szlifowanie i ponowne pomalowanie pomoże ?
  • #18 21883927
    Jacekj
    Poziom 23  
    Posty: 783
    Pomógł: 19
    Ocena: 48
    Na wsi robi się tak dalej.
    Pozdrawiam

Podsumowanie tematu

✨ Po zimie na drewnianym płocie pojawił się czarny nalot przypominający pleśń. Rozważane jest usunięcie go przez szlifowanie oraz ponowne zabezpieczenie drewna impregnatem i farbą, ponieważ płot był wcześniej malowany tylko raz impregnatem. Pojawia się obawa, czy samo szlifowanie i ponowne malowanie wystarczy, aby problem nie wracał w kolejnych sezonach.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA