Witam
Mam piec olejowy urlich ED 41 kW, od pewnego czasu, tj. od jesieni 2025 r., zaczął być problem z włączaniem się podgrzewania wody, tzn. po włączeniu wentylatora i dojściu do zapłonu słychać turkoty, po czym smród oleju, od czasu do czasu pojawią się miss fire. Po wyłączeniu pieca i ponownym uruchomieniu niby jest ok., ale słychać metaliczny odgłos pompy olejowej. Teraz to przy zapłonie słychać na krótko palnik, chwilę samego wentylatora, po czym znowu odpalenie i wyłączenie podgrzewania bez miss fire. Czy to kończy się pompa, pomóżcie!
.
Kiedy był ostatni serwis palnika/kotła i czy były już czyszczone albo wymieniane takie rzeczy jak dysza, filtr oleju, elektrody zapłonowe, fotokomórka?
Na jesień 2025 r.
Czy piec pokazuje jakiś błąd albo wchodzi w blokadę, i jak wygląda zasilanie olejem: poziom w zbiorniku, stan filtra, czy układ był odpowietrzany i czy nie widać pęcherzyków powietrza w przewodzie?
Niby jest ok.
Mam piec olejowy urlich ED 41 kW, od pewnego czasu, tj. od jesieni 2025 r., zaczął być problem z włączaniem się podgrzewania wody, tzn. po włączeniu wentylatora i dojściu do zapłonu słychać turkoty, po czym smród oleju, od czasu do czasu pojawią się miss fire. Po wyłączeniu pieca i ponownym uruchomieniu niby jest ok., ale słychać metaliczny odgłos pompy olejowej. Teraz to przy zapłonie słychać na krótko palnik, chwilę samego wentylatora, po czym znowu odpalenie i wyłączenie podgrzewania bez miss fire. Czy to kończy się pompa, pomóżcie!
.
Kiedy był ostatni serwis palnika/kotła i czy były już czyszczone albo wymieniane takie rzeczy jak dysza, filtr oleju, elektrody zapłonowe, fotokomórka?
Na jesień 2025 r.
Czy piec pokazuje jakiś błąd albo wchodzi w blokadę, i jak wygląda zasilanie olejem: poziom w zbiorniku, stan filtra, czy układ był odpowietrzany i czy nie widać pęcherzyków powietrza w przewodzie?
Niby jest ok.