Problem z peknieciami szkliwa na płytkach ceramicznych.
Słowem wstepu, to moj pierwszy temat, szukam przyczyny, moze ktos mial taki sam problem i przez.przypadek przeczyta i odpisze.
Robiliśmy lazienke, u nas wyglada to tak ze:
Kujemy wszystko do gołej cegły/tynku jesli się dobrze trzyma i jest cementowy.
Trasujemy sciany zeby zobaczyć ktore wyklejac w płytach ktore nie.
Wykonujemy instalacje
Zarzucamy dziury
Wykonujemy stelarze I plytowania, hydroizolacje, gruncik i lecimy z tematem plytek, suficik
Fugowanie, bialy montaz, sylikony, pieniazki i narazie.
Cos mogłem pominąć, pisze z głowy, ale raczej tego bylo juz tyle ze nie powinienem
Problem wyglada tak . . .
Oddaliśmy lazienke, wszystko pięknie ładnie podoba sie itp.
Po 2och tygodniach dzwoni klient, ze przyjechał zza granicy (wczesniej odbierała wszystko jego zona i placila pieniazki)
Wszedł do lazienki, patrzy i masa popękany plytek (chyba z 30)
Cos o plytkach:
30x60, glazura, nie pamiętam firmy, wzor marmurkowe, kupione w leroyu, jak dla mnie do kładzenia malutkie i nie lubię- ale klient nasz pan.)
Zaznaczylismy miejsca w ktorych pekniecia sie koncza, zeby zerknąć czy lecą dalej, czy nie. (Dla mnie to bylo wyznacznikiem winy- jesli pekniecia by nie szły dalej, mogłoby wynikać wnioskowanie ze z rysami juz przykleilismy, ale bylo na odwrót, pekniecia po jakims czasie (okolo miesiaca) wydluzyly sie.)
Wiec wnioskuje ze rysy pojawiły sie po położeniu.
O używanych materiałach:
Klej geoflex/ odpowiednik mapeiowski do małego i średniego formatu.
Grunt ceresit ct17 zawsze
Mam firme, 8 pracownikow, w tym 4 glazurnikow włączając mnie.
Wykonujemy tanie lazienki w blokach (jak ta) ale tez zlecenia na megaformat, oklejamy płytkami meble, robimy blaty pod umywalki, schody itp.
Pracujemy na dobrym sprzęcie.
Sam wykonuje lazienki od 7 lat, całe, od a do z, moi pracownicy maja masę doswiadczenia.
Wykonujemy oprócz innych robot, przynajmniej 15-20 lazienek rocznie. Jedna Łazienka zajmuje ekipie w niej pracującej 3 tygodnie (taka mala)
Nie dre kotów z klientem - choć wg mnie problem jest w samych płytkach, nie w wykonaniu.
Zaproponowałem uczciwa opcje wg mnie - kupują nowe plytki, my je kładziemy.
Klient sie nie zgodził, stwierdził ze mamy kupic plytki sami i wkleić je sami (czyli pokryć koszta calkowicie)
Abstrahując od wszystkoego, moje pytanie i prosba jest taka.
Jesli ktos.cos.takiego widział,. Spotkało go coś takiego, prosze napisac, albo jesli ktos jest pewien gdzie jest problem, prosze.opisac.
1. Czy problem jest w płytkach- jak tak to dlaczego?
2. Problem w ukladaniu/przygotowce- jak tak to gdzie?
Postaram założony po to zeby byc lepszym na.przyszlosc.
Odrazu prosze, nie pisac ze: za duzo/ za mało kleju pod plytka, zły grunt, zle rozmieszany klej, zle dobrana proporcja, zla dylatacja, bo to nie jest to - na tyle.lazienek i te doswiadczenie, nigdy tego nie widzielismy, nie spotkaliśmy. Gdyby to byla jedna z powyższych przyczyn, na tyle łazienek problem musiałby sie powtórzyć chociaż raz.
Mówiąc troche wiecej, konsultowałem to z kilkoma.osobami, doszliśmy do wniosku ze problem jest w 1- płytkach, musiały byc uszkodzony mechanicznie ( chlopaki z magazynu mowia ze mogla.opasc.mocniej paleta na palete, a podobno sie to zdarza czesto), a rysy wyszły, uwidocznily sie, po przyklejeniu i popracowaniu budynku.
Sam.bede wzywał inspektora.budowlanego, zeby ocenił, nieważne do jakich wniosków dojdzie - za problem place,.wyjdzie okolo 5500, ale nie chce miec złej opinii, bo żyjemy z poczty pantoflowej.
W odpowiedzi na to postaram się wrzucić fotę rys.
Dodano po 8 [minuty]:
Słowem wstepu, to moj pierwszy temat, szukam przyczyny, moze ktos mial taki sam problem i przez.przypadek przeczyta i odpisze.
Robiliśmy lazienke, u nas wyglada to tak ze:
Kujemy wszystko do gołej cegły/tynku jesli się dobrze trzyma i jest cementowy.
Trasujemy sciany zeby zobaczyć ktore wyklejac w płytach ktore nie.
Wykonujemy instalacje
Zarzucamy dziury
Wykonujemy stelarze I plytowania, hydroizolacje, gruncik i lecimy z tematem plytek, suficik
Fugowanie, bialy montaz, sylikony, pieniazki i narazie.
Cos mogłem pominąć, pisze z głowy, ale raczej tego bylo juz tyle ze nie powinienem
Problem wyglada tak . . .
Oddaliśmy lazienke, wszystko pięknie ładnie podoba sie itp.
Po 2och tygodniach dzwoni klient, ze przyjechał zza granicy (wczesniej odbierała wszystko jego zona i placila pieniazki)
Wszedł do lazienki, patrzy i masa popękany plytek (chyba z 30)
Cos o plytkach:
30x60, glazura, nie pamiętam firmy, wzor marmurkowe, kupione w leroyu, jak dla mnie do kładzenia malutkie i nie lubię- ale klient nasz pan.)
Zaznaczylismy miejsca w ktorych pekniecia sie koncza, zeby zerknąć czy lecą dalej, czy nie. (Dla mnie to bylo wyznacznikiem winy- jesli pekniecia by nie szły dalej, mogłoby wynikać wnioskowanie ze z rysami juz przykleilismy, ale bylo na odwrót, pekniecia po jakims czasie (okolo miesiaca) wydluzyly sie.)
Wiec wnioskuje ze rysy pojawiły sie po położeniu.
O używanych materiałach:
Klej geoflex/ odpowiednik mapeiowski do małego i średniego formatu.
Grunt ceresit ct17 zawsze
Mam firme, 8 pracownikow, w tym 4 glazurnikow włączając mnie.
Wykonujemy tanie lazienki w blokach (jak ta) ale tez zlecenia na megaformat, oklejamy płytkami meble, robimy blaty pod umywalki, schody itp.
Pracujemy na dobrym sprzęcie.
Sam wykonuje lazienki od 7 lat, całe, od a do z, moi pracownicy maja masę doswiadczenia.
Wykonujemy oprócz innych robot, przynajmniej 15-20 lazienek rocznie. Jedna Łazienka zajmuje ekipie w niej pracującej 3 tygodnie (taka mala)
Nie dre kotów z klientem - choć wg mnie problem jest w samych płytkach, nie w wykonaniu.
Zaproponowałem uczciwa opcje wg mnie - kupują nowe plytki, my je kładziemy.
Klient sie nie zgodził, stwierdził ze mamy kupic plytki sami i wkleić je sami (czyli pokryć koszta calkowicie)
Abstrahując od wszystkoego, moje pytanie i prosba jest taka.
Jesli ktos.cos.takiego widział,. Spotkało go coś takiego, prosze napisac, albo jesli ktos jest pewien gdzie jest problem, prosze.opisac.
1. Czy problem jest w płytkach- jak tak to dlaczego?
2. Problem w ukladaniu/przygotowce- jak tak to gdzie?
Postaram założony po to zeby byc lepszym na.przyszlosc.
Odrazu prosze, nie pisac ze: za duzo/ za mało kleju pod plytka, zły grunt, zle rozmieszany klej, zle dobrana proporcja, zla dylatacja, bo to nie jest to - na tyle.lazienek i te doswiadczenie, nigdy tego nie widzielismy, nie spotkaliśmy. Gdyby to byla jedna z powyższych przyczyn, na tyle łazienek problem musiałby sie powtórzyć chociaż raz.
Mówiąc troche wiecej, konsultowałem to z kilkoma.osobami, doszliśmy do wniosku ze problem jest w 1- płytkach, musiały byc uszkodzony mechanicznie ( chlopaki z magazynu mowia ze mogla.opasc.mocniej paleta na palete, a podobno sie to zdarza czesto), a rysy wyszły, uwidocznily sie, po przyklejeniu i popracowaniu budynku.
Sam.bede wzywał inspektora.budowlanego, zeby ocenił, nieważne do jakich wniosków dojdzie - za problem place,.wyjdzie okolo 5500, ale nie chce miec złej opinii, bo żyjemy z poczty pantoflowej.
W odpowiedzi na to postaram się wrzucić fotę rys.
Dodano po 8 [minuty]: