logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Jak zrobić automatyczne podlewanie warzywnika: sterownik baterie, 12V czy pompa?

jedrzejjj10 25 Cze 2026 07:28 213 11
REKLAMA
  • #1 21927486
    jedrzejjj10
    Poziom 2  
    Posty: 2
    Cześć, planuję zrobić proste automatyczne podlewanie pod modułowy warzywnik betonowy i zastanawiam się, jakie rozwiązanie będzie najrozsądniejsze.

    Chodzi o kilka linii kroplujących, podlewanie rano/wieczorem i możliwość ustawienia czasu pracy. Lepiej iść w gotowy sterownik na baterie, elektrozawór 12 V z zasilaczem, czy może małą pompę z beczki na deszczówkę?

    Nie potrzebuję rozbudowanego smart home, bardziej zależy mi na czymś prostym, trwałym i odpornym na wilgoć. Macie sprawdzone rozwiązania albo schemat, który warto skopiować?
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #2 21927491
    hindoos
    Poziom 36  
    Posty: 3726
    Pomógł: 287
    Ocena: 656
    Proste, trwałe, odporne -> Elektrozawór Hunter PGV-100 + sterownik Hunter Eco-Logic, 4-sekcyjny pewnie będzie tańszy. Jak jest wilgoć (nie masz możliwości schowania sterownika w budynku/szopie/pod dachem) to wsadzasz go w puszkę instalacyjną do której tylko zasilanie podprowadzasz 230V AC. Źródło wody z kranu.
    Rozwiązanie na dekady. Ze sterownikami na baterie będziesz się użerać z bateriami, z małymi przepływami, elektrozawory na 12V są mało popularne, pompki na deszczówkę wymagają filtracji zwłaszcza przed linią kroplującą.
  • Pomocny post
    #3 21927493
    tomtim123
    Poziom 37  
    Posty: 2462
    Pomógł: 422
    Ocena: 759
    Taki mi pomysł wpadł do głowy. Zastosować małą pompkę i prosty programator który zaprogramujesz na rano i wieczorem na określony czas. Pompka połączona ze zbiornikiem. To tak w skrócie najprościej.
  • REKLAMA
  • #4 21927501
    jedrzejjj10
    Poziom 2  
    Posty: 2
    Dzięki za konkretne odpowiedzi. Coraz bardziej skłaniam się do rozwiązania z elektrozaworem i sterownikiem, bo faktycznie nie chcę później walczyć z bateriami albo słabym przepływem.

    Dla doprecyzowania - chodzi o podlewanie pod modułowy warzywnik betonowy, kilka osobnych skrzyń/grządek i raczej linie kroplujące niż zraszacze. Źródło wody najpewniej będzie z kranu, więc chyba pompa z beczki odpada na start.

    Czy przy takim układzie lepiej zrobić jedną dłuższą linię kroplującą, czy rozdzielić to na 2-3 sekcje, żeby ciśnienie i podlewanie było bardziej równe? Szerokość warzywnika około 90 cm, długość 2,7 m. Chcę takie dwa zestawy równolegle ustawione.
  • #5 21927503
    hindoos
    Poziom 36  
    Posty: 3726
    Pomógł: 287
    Ocena: 656
    Linię kroplującą jednym ciągiem przy typowym ciśnieniu możesz puścić na długość 50 metrów, z kompensacją nawet 100 metrów. U Ciebie to jest pryszcz a nie nawadnianie ;)
  • #6 21927535
    m2606
    Poziom 34  
    Posty: 2777
    Pomógł: 172
    Ocena: 570
    Pod takie coś ,to jak wyżej "pryszcz". Jeśli masz tą deszczówkę z "czystego" dachu i jest jej pod dostatkiem,to bym pompował.Ja podlewałem opadowo bo nie miałem prądu,ale i tak dawało radę.Te hektary to było mniej więcej tyle co u Ciebie :-) Pobór ze zbiornika im wyżej,tym lepiej.i filtr obowiązkowy.Filtr najlepiej przemysłowy z dużą puszką.
    Wkład raz na jakiś czas wystarczy przedmuchać i jak go nie zamulisz ,to będzie drożny długo.
    Jeśli się zdecydujesz na wodę z sieci,to małych przepływów bać się nie musisz przy takich potrzebach jak u Ciebie.
    Co do zasilania to niektóre sterowniki potrafią wytrzymać kilka lat na jednej baterii.U mnie był prosty HCT-326 ,który ma wiele klonów i jest tani.Nie był demonem w oszczędzaniu pradu,ale jedne baterie wytrzymywały mi 5 miesięcy-czyli sezon.
    Zawsze możesz zrobić zasilanie z sieci,albo zmienić na aku i dobijać to panelem za 10zł.
  • #7 21927537
    hindoos
    Poziom 36  
    Posty: 3726
    Pomógł: 287
    Ocena: 656
    m2606 napisał:
    Jeśli masz tą deszczówkę z "czystego" dachu i jest jej pod dostatkiem,to bym pompował

    Bez filtracji zatka linię kroplującą w 2 sezony. Mogę Ci pokazać jak wygląda woda u mnie z beczki z czystego dachu, ile tam jest syfu. Pyłki roślin zwłaszcza robią największe zamieszanie. A z filtracją będzie musiał płukać filtr co 2 tygodnie, zwłaszcza jeśli będzie miał bardzo niskie ciśnienie (tak jak proponujesz zasilanie grawitacyjne). I u siebie testowałem też filtry plastikowe, płukalne, w normalnym 10" tubusie. To ma sens jak zrobisz prefiltrację wody deszczowej, u mnie nawet odstojniki nie pomagały. A mieszkam na przedmieściach więc ani pól ani jakichś konkretnych zanieczyszczeń tu nie ma.
  • REKLAMA
  • #8 21927546
    m2606
    Poziom 34  
    Posty: 2777
    Pomógł: 172
    Ocena: 570
    U mnie oczywiście też był problem z osadami. Dach był pod drzewem na dodatek. Woda z rynny leciała już przez worek żeby odlowić co sie da i nie burzyć tego co w mauzerze.
    Ujęcie wody było pół metra nad dnem.Generalnie to filtr po takich zabiegach prawie przestał się zatykać,ale zawsze był śliski.Pewnie takie same były węże w środku,ale kilka lat działało.
  • REKLAMA
  • #9 21927557
    hindoos
    Poziom 36  
    Posty: 3726
    Pomógł: 287
    Ocena: 656
    Dlatego moim zdaniem nie ma co się "bujać" z tym wszystkim za kwotę jaką wyda na wodę. To ma sens (ekonomiczny) jak mamy parę m3 zbiornika i spory ogród/trawnik. Wtedy można zainwestować te parę tysięcy złotych w zrobienie tego porządnie. Natomiast u niego jest 5m2 do podlania. Jak będzie codziennie pchał tam wody będącej ekwiwalentem 10 mm deszczu (to bardzo dużo jak na trawnik ale warzywa lubią wypić) to zużyje dziennie 50 litrów wody. Miesięcznie 1500 litrów. Jak dołoży czujnik deszczu (też polecam Huntera, Rain Clik, najlepiej mi się sprawdzał) i nie będzie podlewać przez 1/3 miesiąca to to będzie m3 wody miesięcznie, średnio. W sezonie (maj-wrzesień) 5 m3, koszt 20 zł jeśli ma podlicznik na ogród. A za sam zbiornik wybuli kilkaset złotych, nie mówiąc o dodatkowych akcesoriach, zajętym miejscu i problemach o których powyżej wspominałem. Ekonomicznego sensu nie ma to ŻADNEGO. Można się bawić hobbystycznie i jeśli taki jest cel, można się nawet pokusić o swoją własną konstrukcję, spróbować podłączyć go do internetu, pobierać prognozy pogody. Zabawa przednia i polecam :) ale jak ma tylko podlewać i robić SEO pod hasło "modułowy warzywnik betonowy" no to taki zestaw jak wspomniałem w moim pierwszym poście rozwiązuje wszystkie problemy. Od siebie dodam jeszcze że warto zamiast korków na krańcach linii kroplującej dać zaworek. Łatwo wtedy na zimę wydmuchać wodę ze środka. Ja w takich małych instalacjach często podłączam też wodę nie na stałe rurami, tylko przez szybkozłącza kranowe wężem ogrodowym. Na kran rozdzielacz i nie tracimy możliwości podłączenia węża ogrodowego żeby opłukać rower czy napełnić basen dmuchany.
  • #10 21927620
    jarek_lnx
    Poziom 43  
    Posty: 22647
    Pomógł: 4183
    Ocena: 6076
    Ja robiłem grawitacyjne podlewanie z beczki, ciśnienie było za małe do fabrycznych linii kropkujących, a brud by je zapchał, to dałem rurkę fi 16 mm w której zrobiłem otwory fi 4mm. Ale otwieranie zaworu było ręczne. Zbiorniki były beczkami 200L ze złomu po dwie dychy.

    Trochę drogie te betonowe warzywniki 1000zł za skrzynkę mniejszą niż 0,25x1x2m. Z płyt betonowych 50x50cm wkopanych w połowie zrobił by to za 1/5 ceny. Płyty do ogrodzeń modułowych też mogły by się nadać.
  • #11 21927650
    hindoos
    Poziom 36  
    Posty: 3726
    Pomógł: 287
    Ocena: 656
    Ogólnie podwyższone rabaty jak chcemy w ogrodzie więcej natury a nie betonu to najlepiej robić z modrzewia. To naturalnie wodoodporne drewno powinno wytrzymać lata kontaktu z glebą.
  • #12 21927756
    Borygo123
    Poziom 28  
    Posty: 1074
    Pomógł: 121
    Ocena: 195
    Ja mam taki sterownik https://agroprzem.pl/akcesoria/sterownik-nawadniania-elektroniczny-white-line.html Od niego zwykłym przewodem 1/2' idzie do rozdzielacza, z niego na 2 odwody do podlewania i tam jest już podzielone na linie kroplujące. Bateria wytrzymuje 2-3 lata. Sterownik założony na kranie zewnętrznym (woda z domu z podlicznikiem ogrodowym). Sprawdza się bardzo dobrze.

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy wyboru prostego i trwałego systemu automatycznego podlewania warzywnika z kilkoma liniami kroplującymi, z harmonogramem podlewania rano i wieczorem oraz regulacją czasu pracy. Rozważane są trzy warianty: gotowy sterownik na baterie, układ z elektrozaworem 12 V i zasilaczem oraz mała pompa pobierająca wodę z beczki na deszczówkę. Priorytetem jest prostota, odporność na wilgoć i możliwość skopiowania sprawdzonego schematu bez rozbudowanej integracji smart home.
REKLAMA