Dzień dobry. Od kilku miesięcy w zmywarce Bosch SMS4ECI26E/57 zauważyłem nieprzyjemny, specyficzny zapach na naczyniach. Mimo że naczynia wyglądają na czyste, mają nieświeży zapach, przypominający mokrego psa. Szczególnie czuć to, gdy naleje się do takiej choćby szklanki wody. Po przepłukaniu naczyń zimną wodą zapach w większości znika, czasem trzeba to zrobić drugi raz, by się go w pełni pozbyć. Naczynia na górnym koszu mają dużo intensywniejszy zapach niż na dolnym, choć również występuje on i tam.
W zmywarce filtry czyszczone są co 3-4 załadunki, zmywarka włączana jest co 2-3 dni, praktycznie zawsze na Intensywny 70 z suszeniem poprzez otwieranie drzwi. Co około 1,5-2 miesiące włączana jest na autoczyszczenie z płynem do czyszczenia Finish. Za każdym załadunkiem sprawdzam, czy nic nie przeszkadza w ruchu górnego natrysku, więc przyblokowane śmigło nie jest problemem. Zmywarka podłączona jest do ciepłej wody, której temperatura nie przekracza 50°C. W ustawieniach twardości wody zmywarka ma stopień °E 27-38, ponieważ woda w okolicy jest dość twarda (dokładnych wartości nie znam). Gdy zmywarka nie pracuje, jest uchylona i wietrzy się, lecz gdy zostawiłem ją zamkniętą przez dzień, było w niej czuć ten nieprzyjemny zapach.
Sprawdzałem kilka detergentów: tabletki Finish, Kraft, Auchan, Kaufland (również używałem płynu Finish i ten wydawał się bardziej zostawać na naczyniach), efekty są praktycznie takie same. Zmywarkę ostatnio uruchomiłem pustą na Intensywny 70°C, po czym dawała jakąś starą, najtańszą parówką (mimo że około tydzień wcześniej była czyszczona płynem, naprawdę nie ładuję do niej skrajnie ubrudzonych naczyń). Użyłem octu, osobno sody oczyszczonej, po czym wrócił wcześniejszy odór. We wcześniejszych zmywarkach, które miałem (też BSH), nie było takich problemów, jednak było to w innym domu z inną kanalizacją. Innym czynnikiem jest to, że zmywarka stoi na poddaszu, gdzie temperatury potrafią sięgać ponad 30°C, jednak gdy do takich temperatur dochodzi, pracuje ona codziennie lub jest otwarta i pusta. Oprócz tego problem zaczął się pojawiać dużo wcześniej.
Porównałem rezultaty mycia w starszej zmywarce Bosch 45 cm (sprzed dekady), która jest na parterze. Podobny zapach jest praktycznie w niej niewyczuwalny, używając tych samych detergentów można się po zmywaniu normalnie ze szklanki napić wody. Czy to, że 45 na dole jest podłączona pod zimną wodę, a 60 na górze pod ciepłą, może powodować ten efekt?
Nie wiem, co to powoduje, ale wiem, że płukanie naczyń po zmywarce zaczyna mnie z deka denerwować, szczególnie w nienajtańszym sprzęcie. Podejrzewam, że może być to związane albo z instalacją kanalizacyjną (z poddasza wszystkie rury łączą się w jedną, która idzie na dół, oprócz tego czyściłem niedawno syfon zlewu, Kreta też używałem), albo po prostu z samą zmywarką (patrzmy też na fakt, że ta 45 bierze więcej wody od nowszej 60, czy jest to możliwe, że ta nowa nie płucze wystarczająco?). Co jeszcze może być przyczyną?
W zmywarce filtry czyszczone są co 3-4 załadunki, zmywarka włączana jest co 2-3 dni, praktycznie zawsze na Intensywny 70 z suszeniem poprzez otwieranie drzwi. Co około 1,5-2 miesiące włączana jest na autoczyszczenie z płynem do czyszczenia Finish. Za każdym załadunkiem sprawdzam, czy nic nie przeszkadza w ruchu górnego natrysku, więc przyblokowane śmigło nie jest problemem. Zmywarka podłączona jest do ciepłej wody, której temperatura nie przekracza 50°C. W ustawieniach twardości wody zmywarka ma stopień °E 27-38, ponieważ woda w okolicy jest dość twarda (dokładnych wartości nie znam). Gdy zmywarka nie pracuje, jest uchylona i wietrzy się, lecz gdy zostawiłem ją zamkniętą przez dzień, było w niej czuć ten nieprzyjemny zapach.
Sprawdzałem kilka detergentów: tabletki Finish, Kraft, Auchan, Kaufland (również używałem płynu Finish i ten wydawał się bardziej zostawać na naczyniach), efekty są praktycznie takie same. Zmywarkę ostatnio uruchomiłem pustą na Intensywny 70°C, po czym dawała jakąś starą, najtańszą parówką (mimo że około tydzień wcześniej była czyszczona płynem, naprawdę nie ładuję do niej skrajnie ubrudzonych naczyń). Użyłem octu, osobno sody oczyszczonej, po czym wrócił wcześniejszy odór. We wcześniejszych zmywarkach, które miałem (też BSH), nie było takich problemów, jednak było to w innym domu z inną kanalizacją. Innym czynnikiem jest to, że zmywarka stoi na poddaszu, gdzie temperatury potrafią sięgać ponad 30°C, jednak gdy do takich temperatur dochodzi, pracuje ona codziennie lub jest otwarta i pusta. Oprócz tego problem zaczął się pojawiać dużo wcześniej.
Porównałem rezultaty mycia w starszej zmywarce Bosch 45 cm (sprzed dekady), która jest na parterze. Podobny zapach jest praktycznie w niej niewyczuwalny, używając tych samych detergentów można się po zmywaniu normalnie ze szklanki napić wody. Czy to, że 45 na dole jest podłączona pod zimną wodę, a 60 na górze pod ciepłą, może powodować ten efekt?
Nie wiem, co to powoduje, ale wiem, że płukanie naczyń po zmywarce zaczyna mnie z deka denerwować, szczególnie w nienajtańszym sprzęcie. Podejrzewam, że może być to związane albo z instalacją kanalizacyjną (z poddasza wszystkie rury łączą się w jedną, która idzie na dół, oprócz tego czyściłem niedawno syfon zlewu, Kreta też używałem), albo po prostu z samą zmywarką (patrzmy też na fakt, że ta 45 bierze więcej wody od nowszej 60, czy jest to możliwe, że ta nowa nie płucze wystarczająco?). Co jeszcze może być przyczyną?