Cześć.
Mam na dachu jakąś antenkę (nie bijcie, nie wiem jaka
) pół-falową. Nie zaglądałem do niej od - kurcze, chyba z 5 lat minęło
- bo CB złozyłem do pudełka. Znów chcę urządzonko rozłożyć, ale... antena się "skróciła"
. Problem w tym, że zsunęły jej się elementy jeden w drugi i teraz jest jakieś 1/3 krótsza. Elementy fabrycznie były mocowane poprzez wzajemne skręcenie wkrętami do blach; wiadomo, wiatr, deszcz i wkręty powypadały a elementy siup - jeden w drugi
Kiedyś miałem "Future 5/8λ" i był ten sam problem. Naciąłem rurki wzdłóż (ok 5cm) i ścisnąłem je opaskami. Sprawiło się to dobrze do czasu - nacięte elementy poprostu popękały i było po antenie, więc ten patent odpada.
Jak to zrobić, żeby mieć spokój na dłuższy czas? Jak je umocować żeby się toto znów nie rozjechało?
Mam na dachu jakąś antenkę (nie bijcie, nie wiem jaka
Kiedyś miałem "Future 5/8λ" i był ten sam problem. Naciąłem rurki wzdłóż (ok 5cm) i ścisnąłem je opaskami. Sprawiło się to dobrze do czasu - nacięte elementy poprostu popękały i było po antenie, więc ten patent odpada.
Jak to zrobić, żeby mieć spokój na dłuższy czas? Jak je umocować żeby się toto znów nie rozjechało?