Witam,
Już za parę miesięcy powrócą do nas ciepłe dni i warto by było przygotować się na upalne dni. W moim przypadku lato jest szczególnie uciążliwe gdyż mój pokój znajduje się na poddaszu i w upalne dni nie sposób w nim wytrzymać...
Wpadłem na pomysł zbudowania tanim kosztem amatorskiego klimatyzatorka. Pomysł zaczerpnąłem ze strony domowej jakiegoś internauty (nie pamiętam dokładnie jaka to strona.
Do rzeczy: Do budowy tego urządzonka chciałbym wykorzystać co najmniej dwa wiatraki: jeden wpompowujący gorące powietrze, a drugi wydmuchujący zimne. Do napędzania tych wiatraków chciałbym użyć albo jednego silnika większej mocy z którym sprzężone by były te wiatraki, lub dwóch słabszych silniczków pracujących niezależnie (pierwowzór o którym wspomniałem wcześniej był wyposarzony w 2 coolery od komputera, ale wydaje mi się, że 1-dno watowe wiatraczki nie są zbyt wydajne). No i rzecz najważniejsza, czyli wkład chłodzący powietrze. Wzorując się na pierwowzorze chciałem do tego celu wykorzystać zamrożoną wodę z lodówki (wiem że dużym problemem będzie ciągłe wymienianie lodu, ale ważne, żeby choć trochę obniżyć temperaturę w pokoju
). Wszystkie te bebechy chciałem wbudować w skrzynkę drewnianą odpowiedniej wielkości, obitą od środka styropianem dla ograniczenia strat zimnego powietrza. A co do tego wkładu z lodem, to myślałem o tym, żeby zrobić jakiś pojemnik z aluminium lub innego materiału dobrze oddającego temperaturę.
No i co myślicie o tym wynalazku? Wiem, że trzeba będzie ciągle wymieniać lód, który by się szybko topił, ale poza tym "małym" nieudogodnieniem pomysł jest dobry
Byłbym wdzięczny za wszelkie rady które pozwolą udoskonalić ten klimatyzator, szczególnie sprawa się tyczy wkładu chłodzącego powietrze. Może wspólnymi siłami dojdziemy do tego jak maksymalnie wydłużyć czas pracy urządzenia na jednym wkładzie z lodem. Czekam na wszelkie rady, pzdr.
Poniżej zamieszczam schemat wg. mojej koncepcji.
Już za parę miesięcy powrócą do nas ciepłe dni i warto by było przygotować się na upalne dni. W moim przypadku lato jest szczególnie uciążliwe gdyż mój pokój znajduje się na poddaszu i w upalne dni nie sposób w nim wytrzymać...
Wpadłem na pomysł zbudowania tanim kosztem amatorskiego klimatyzatorka. Pomysł zaczerpnąłem ze strony domowej jakiegoś internauty (nie pamiętam dokładnie jaka to strona.
Do rzeczy: Do budowy tego urządzonka chciałbym wykorzystać co najmniej dwa wiatraki: jeden wpompowujący gorące powietrze, a drugi wydmuchujący zimne. Do napędzania tych wiatraków chciałbym użyć albo jednego silnika większej mocy z którym sprzężone by były te wiatraki, lub dwóch słabszych silniczków pracujących niezależnie (pierwowzór o którym wspomniałem wcześniej był wyposarzony w 2 coolery od komputera, ale wydaje mi się, że 1-dno watowe wiatraczki nie są zbyt wydajne). No i rzecz najważniejsza, czyli wkład chłodzący powietrze. Wzorując się na pierwowzorze chciałem do tego celu wykorzystać zamrożoną wodę z lodówki (wiem że dużym problemem będzie ciągłe wymienianie lodu, ale ważne, żeby choć trochę obniżyć temperaturę w pokoju
No i co myślicie o tym wynalazku? Wiem, że trzeba będzie ciągle wymieniać lód, który by się szybko topił, ale poza tym "małym" nieudogodnieniem pomysł jest dobry
Poniżej zamieszczam schemat wg. mojej koncepcji.