Witam.
Mam takie pytanie. U mojej znajomej w sklepie było 2 włamania w ciągu 2 tygodni. Założono alarm Satel CA6, 4 czujki, syrenkę i manipulator. Kiedy to zobaczyłem to stwierdziłem że to partanina. Pierwsze co się rzuca w oczy to to że syrenka która powinna być założona na zewnątrz jest zamocowana wewnątrz i to w dodatku tak że sygnalizacja świetlna jest wogóle nie widoczna z zewnątrz. Kolejne zaniedbanie to umieszczenie centralki w łatwo dostępnym miejscu, oraz klawiatury dopiero za drugimi drzwiami (w sklepie są podwójne drzwi, pomiędzy nimi przedsionek). W związku z tym czas opóźnienia wyzwolenia alarmu musi być straaasznie długi. Po tygodniu złodzieje znowu przyszli. Przecięli kłódki, weszli, od razu znaleźli centralke (w sumie nie musieli bardzo szukać) i centrlaka wylądowała na podłodze po kilku razach z baseball'a. Nawet nie zipnęła syrenką nie mówiąc o dzwonieniu na numer telefonu.
Moje pytanie czy znajoma może dzwonić do firmy od alarmów żeby teraz pokryli koszty naprawy tegoż alarmu a jeżeli będą się stawiali to do rzecznika praw konsumenta ?? Jak to jest z pozwalaniem na partaninę ? Da się to jakoś udowodnić ??
Proszę o jakiekolwiek info na ten temat, może chociaż jakąś ustawę która to reguluje. Dziękuję z góry.
Pozdrawiam
Przemek
Mam takie pytanie. U mojej znajomej w sklepie było 2 włamania w ciągu 2 tygodni. Założono alarm Satel CA6, 4 czujki, syrenkę i manipulator. Kiedy to zobaczyłem to stwierdziłem że to partanina. Pierwsze co się rzuca w oczy to to że syrenka która powinna być założona na zewnątrz jest zamocowana wewnątrz i to w dodatku tak że sygnalizacja świetlna jest wogóle nie widoczna z zewnątrz. Kolejne zaniedbanie to umieszczenie centralki w łatwo dostępnym miejscu, oraz klawiatury dopiero za drugimi drzwiami (w sklepie są podwójne drzwi, pomiędzy nimi przedsionek). W związku z tym czas opóźnienia wyzwolenia alarmu musi być straaasznie długi. Po tygodniu złodzieje znowu przyszli. Przecięli kłódki, weszli, od razu znaleźli centralke (w sumie nie musieli bardzo szukać) i centrlaka wylądowała na podłodze po kilku razach z baseball'a. Nawet nie zipnęła syrenką nie mówiąc o dzwonieniu na numer telefonu.
Moje pytanie czy znajoma może dzwonić do firmy od alarmów żeby teraz pokryli koszty naprawy tegoż alarmu a jeżeli będą się stawiali to do rzecznika praw konsumenta ?? Jak to jest z pozwalaniem na partaninę ? Da się to jakoś udowodnić ??
Proszę o jakiekolwiek info na ten temat, może chociaż jakąś ustawę która to reguluje. Dziękuję z góry.
Pozdrawiam
Przemek